|
|
| Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla słów: postępowanie spadkowe jakie dokumenty |
|
|
| pzu,śmierć taty,postepowanie | |
Spadkobiercę ustala sąd. Po śmierci ojca powinno być postępowanie spadkowe. Najczęściej dzieli się to na współmałżonka i dzieci - po równych częściach. (jeżeli jesteś jedynakiem to po 50% z mamą). Z decyzją sądu składasz dokumenty z aktem zgonu i podaniem do Wydziału Komunikacji i przerejestrowywujesz samochód na siebie i współwłaścicieli (czyli mamę). Za niewykorzystany okres ubezpieczenia OC zostanie zwrócona składka (zaokrąglona do pełnych miesięcy)...potem ubezpieczasz samochód na nowych właścicieli. | |
| kupno mieszkania-kto jest właścicielem?pomocy!! | |
Idziesz do sądu i w sekretariacie prosisz i spis spraw-postepowań spadkowych.Są to takie rocznikowe księgi.Ja kiedys bawiąc się w detektywa przerzuciłam kilka lat w ten sposób.Zaden problem i od ręki do załatwienia.Ale to jest pierwszy krok.Jak juz znajdziesz nr sprawy to wiesz ,że zostało przeprowadzone.Natomiast dokumentu Ci w sadzie nie wydadzą.To jest dla osób bezośrednio zainteresowanych.Pani od której kupujesz to mieszkanie MUSI Ci udostępnić wszelkie wskazówki.Czy Pan miał dzieci?Gdzie jest dokument stwierdzający własność mieszkania?Co mówi księga wieczysta? W KW nawet jeśłi jakiś dokumeny czeka na wpis powinien byc zapisany w dziale wnioski.Poza tym jeśli juz upierasz się na to akurat mieszkanie idziesz do notariusza jakiegokolwiek i prosisz go o przejrzenie wszystkich aktów dotyczących tego mieszkania.Ty masz dostęp do wpisów notariusz do aktów.Jeśli ten pan umarł w ciągu ostatniego roku mozliwe ,że postępowanie jest w toku.M | |
| wracac do Wroclawia po 28 latach? | |
Cześć samba! W zasadzie to powiedziałem co napisałem :).Niestety, niejaki gosc chyba nas nie lubi(wrocławiaków). Obawiam się ,że dawno wyjechał z Polski i od tego czasu tu nie bywał. Dlatego też tak odczytuję jego wypowiedź. Samba, mam dla Ciebie następującą propozycję: przyjedź do Wrocławia (np. urlop)na kilka dni. Sama ocenisz, czy warto tu zamieszkać. Jeżeli nabyłaś mieszkanie w drodze postępowania spadkowego, masz stosowne dokumenty to nie powinno być problemu z zameldowaniem. Wszystko powinnas załatwić w jednym miejscu.A koniaczek to kup na okoliczność parapetówki. I nie słuchaj życzliwych, tylko sama przyjedź i zobacz. Zawsze możesz się wycofać z pomysłu zamieszkania we Wrocku. Pozdrowienia sedzia.p | |
| do p. Bebiak, dotyczy wątku nr 68 | |
Cześć:) Aj, na to pierwsze pytanie odpowiedziałam Ci w tamtym wątku, bo i tak musiałam sobie go poczytać (i niech już wszystko będzie w jednym miejscu ). Nie zauważyłam tego dodatkowego pytanka tutaj:( m.kka napisała: >mianowicie czy przy takiej zamianie z mamą również liczy się te nieszczęsne 5 >lat, czy bez podatku..żadnego? Dla podatku dochodowego, tego 10%, nie ma to znaczenia, bo taka zamiana byłaby bez dopłat między Wami przecież - więc tu spokojnie. Hm, teraz nie pamiętam jak tam u Ciebie było z podatkiem od spadku po tacie... W sensie dat nie pamiętam.... Napiszę Ci zatem tak: po śmierci taty było przeprowadzone postępowanie o nabycie spadku (było, bo mi pisałaś). Potem trzeba było pójść do US i zgłosić masę spadkową (tu: w postaci połówki tego mieszkania) do opodatkowania. Było to zrobione? Hm, nie wiem. Jeśli wówczas podatek od spadku został przez Was zapłacony to teraz nie ma problemu, ale jeśli wtedy skorzystałyście ze zwolnienia od podatku, bo mieszkałyście w tym mieszkaniu a innych nie miałyście - to trzeba spojrzeć do dokumentów czy minęło 5 lat od tamtego czasu (a to dlatego, że to zwolnienie jest pod m.in. takim warunkiem, że 5 lat się będzie tam mieszkać - bez zbywania). Zwróć na to koniecznie uwagę. Jeśli chodzi o Twoja stronę w rozumieniu tego małego mieszkanka, które zamierzasz kupić/kupiłaś to przy zamianie z mamą nie ma problemu podatkowego, choćby nie minęło 5 lat. Wierząc, że jasne - pozdrowionka Ci wysyłam. B. | |
| wynajem przed upływem 5 lat | |
Cześć, smok27 napisała: > Odziedziczylam z moja siostra i ciotka mieszkanie po dziadkach. Siostra i >ciotka zrzekły sie praw do niego na moja rzecz. Wiem ze w ciagu 5 lat nie moge >sprzedac tego mieszkania (zeby uniknac zaplaty podatku spadkowego), ale czy >moge je oficjalnie wynajac (oficjalnie=placac podatek od > wynajmu)? Bardzo prosze o odpowiedz, bo nie mam jasnosci. Smoku, musisz popatrzeć do swoich dokumentów, które dostałeś z urzędu skarbowego kiedy załatwiałeś sprawę podatku od spadku. Czy nie płaciłeś wówczas tego podatku korzystając ze zwolnienia? Jeśli tak to pamiętaj, że to zwolnienie było pod pewnymi warunkami, w tym między innymi takim, że Ty masz MIESZKAĆ w tym lokalu przez 5 lat. I jeśli zawrzesz umowę najmu tego lokalu to dla mnie jest oczywiste, że w lokalu tym nie mieszkasz a tym samym nie masz prawa do tamtej ulgi (urząd wznowi postępowanie i wymierzy podatek od spadku). Nie zajmuję się szczegółowo podatkami, ale w tym przypadku nie umiem inaczej tego interpretować i myślę, że US uzna podobnie jak ja. Natomiast nie wiem co by US powiedział na zawartą przez Ciebie umowę najmu jednego pokoju (załóżmy, że w lokalu są dwa - jeśli jest jeden pokój to w ogóle nie ma tematu). Tutaj nie wiem ale może taką możliwość byś rozpatrzył dopytując jakiegoś podatkowca? Tak tylko zasugerowałam. Pozdrowionka Ci wysyłam. B. | |
| Czy mozna sprzedac udzialy - jak to rozwiazac | |
Czy mozna sprzedac udzialy - jak to rozwiazac Szanowna Pani Beato! Bardzo sie ciesze, ze wrocila Pani na Forum. :) Nasza sprawa dotyczaca dwoch kamienic w dwoch miastach, dzialu spadku i ewentualnej wymiany udzialow jeszcze sie nie skonczyla. Sprawa zostala zawieszona, poniewaz zmarl jeden z uczestnikow, a jego zstepni nie przeprowadzili po nim postepowania spadkowego i nie dostarczyli do sadu dokumentow. Teraz juz wszystko jest uzupelnione i czekamy na odwieszenie sprawy. Po rozmowie z niektorymi osobami doszlysmy z kuzynka do wniosku, ze wymiana udzialow bylaby dosc skomplikowana i chyba trudno byloby sie dogadac. Mialabym do Pani pytanie. Mamy osobe, ktora chcialaby kupic nasze udzialy. Byloby to ok.60%, poniewaz oprocz mnie i mojej kuzynki jest jeszcze kilka osob zainteresowanych sprzedaza swoich udzialow. Czy na tym etapie mozemy sprzedac udzialy i czy osoba, ktora je kupi wchodzi wowczas do sprawy o dzial spadku? Bardzo prosze o odpowiedz. Serdecznie pozdrawiam. Malgorzata | |
| spadek a podatek | |
Witaj Hives, hives napisał: > Jest dokladnie tak jak napisalas. W zasadzie jedynym wyjsciem jest udanie sie >z wszystkimi papierkami do US i poproszenie o wymierzenie kwoty podatku, czy >tak? Tak, jeśli na tym polega problem to tak. Nie umiem Ci powiedzieć w jaki sposób urząd skarbowy to czyni (w procedurach wszelakich jestem strasznie cieniutka), ale bardzo prawdopodobne, że wznawia całe postępowanie podatkowe i wymierza od początku podatek od masy spadkowej z uwzględnieniem tego składnika, który teraz się ujawnił. Weź wszystkie te decyzje, które wtedy otrzymałeś/otrzymaliście i wszystkie inne dokumenty z US, które wtedy dostaliście [i dowody wpłat podatków]. Pozdrawiam Cię serdecznie. B. | |
| spadek a podatek | |
bebiak napisała: > Witaj Hives, > > hives napisał: > > > Jest dokladnie tak jak napisalas. W zasadzie jedynym wyjsciem jest udanie > sie > >z wszystkimi papierkami do US i poproszenie o wymierzenie kwoty podatku, c > zy > >tak? > > Tak, jeśli na tym polega problem to tak. > Nie umiem Ci powiedzieć w jaki sposób urząd skarbowy to czyni (w procedurach > wszelakich jestem strasznie cieniutka), ale bardzo prawdopodobne, że wznawia > całe postępowanie podatkowe i wymierza od początku podatek od masy spadkowej z > uwzględnieniem tego składnika, który teraz się ujawnił. > Weź wszystkie te decyzje, które wtedy otrzymałeś/otrzymaliście i wszystkie inne > > dokumenty z US, które wtedy dostaliście [i dowody wpłat podatków]. > Pozdrawiam Cię serdecznie. B. Tak tez zrobie, dziekuje. Powiadomie Cie o zakonczeniu sprawy. dzikei. Hives | |
| obecność małżonków na zebraniu Wspólnoty | |
Kto sieje wiatr ... (do j666) j666 napisał: > Zastanawiam się nad konsekwencjami śmierci jednego ze współwłaścicieli Z taką diabelską ksywą nie może Pan zapewne postępować inaczej - ale może ksywa to przypadek, więc gorąco apeluję: NIE WYWOŁYWAĆ WILKA Z LASU !!! Wilk tam rzeczywiście jest: śmierć właściciela lokalu to prawdziwy problem prawny dla wspólnoty; żadna ustawa i żaden powszechnie obowiązujący przepis nie rozstrzyga jednoznacznie, kto ma reprezentować właściciela w głosowaniach przez te minimum pół roku postępowania spadkowego. Ale wspólnoty na ogół takiego pytania sobie nie stawiają; traktują jak pełnoprawnego właściciela domniemanego spadkobiercę, czyli (przeważnie) współmalżonka lub innego członka rodziny. Wspólnoty nie pytają o dokumenty (i, z praktycznego punktu widzenia, SŁUSZNIE CZYNIĄ) - chyba że roszczenia w tej kwestii zgłoszą WSPÓLNOCIE dwie lub więcej osób. Wtedy, też SŁUSZNIE, wspólnota nie akceptuje nikogo: głos oddany przez którąkolwiek z tych osób traktuje jako nieważny. Publiczne nagłośnienie tej sprawy zwiększy dociekliwość wspólnot w sprawie dokumentów własności - a skutek może być tylko ten, że w wielu wspólnotach nie będzie można podjąć żadnych, nawet niezbędnych uchwał, a nadto może pogorszyć się "ściągalność" zaliczek, bo samozwańczy "zastępca" właściciela może powiedzieć: skoro nie mam prawa głosu - to nie mam obowiązku płacenia. I NIC NIE MOŻNA MU ZROBIĆ ! | |
| ZANIM KUPISZ LOKAL ..... | |
Jakoś nie wierzę, aby właściciel nie wiedział o postępowaniu spadkowym......raczej chce przechytrzyć współspadkobierców. Teoretycznie jeśli coś siędzieje wokół nieruchomości, to powinna być wzmianka w dokumentach KW. No ale jak to w życiu.......na 100% to wiesz tylko, że umrzesz... To opisz tę psrawę, moze komuś się przyda przestroga. | |
| EKSMISJA, PILNE PYTANIE! | |
Przeglądałam ten wątek trochę pobieżnie, wobec tego nie odpowiadam (podpowiadam) konkretnej osobie tylko tak w ogóle. Co do tytułu prawnego wymienionego w rozporządzeniu, to przypomnieć należy, że takim samym tytułem do lokalu jak własność czy najem jest również posiadanie. Były lokator oczekujący na lokal socjalny albo tylko na eksmisję jest do chwili opuszczenia lokalu jego posiadaczem. Wobec tego wszelkie próby pozbawienia go dopływu energii elektrycznej są działaniem bezprawnym. Byłam niedawno w sytuacji odwrotnej. Jako "samoistny posiadacz" (postępowanie spadkowe trwa i nic nie wskazuje by się prędko skończyło), zmusiłam zakład energetyczny do zawarcie umowy o dostawę energii elektrycznej, mimo iż nie byłam ani najemcą, ani właścicielem tylko posiadaczem. Problem w tym, że w tamtych przypadkach można wylegitymować się dokumentem (umową, wypisem z kw), a posiadacz składa tylko oświadczenie. Podobnie było z zameldowaniem, ale to już inna historia. G. | |
| Postępowanie spadkowe | |
Postępowanie spadkowe Moja babcia zamierza przeprowadzić postępowanie spadkowe w sprawie kamienicy należącej do jej rodziny. Spadkobierców jest tak wielu i są tak bardzo rozsiani po świecie, że w przypadku niektórych trudno ustalić miejsce zamieszkania. I tu jest moje pytanie - czy babcia sama będzie musiała zdobyć od nich wszystkie informacje i dokumenty (akty urodzeń, zgonów etc.), czy powinien zrobić to sąd? Mam jeszcze jedno pytanie. Ile kosztuje przeprowadzenie procesu spadkowego i jak się do tego zabrać? | |
| Jakie sa honoraria prawnikow? | |
Mogą byc różne - z reguły jakaś część w gotówce na pokrycie kosztów (np 2000-3000zł, ale moze byc i wiecej)Wysokość zaliczki zależy od stopnia skomplikowania sprawy, ilości przewidywanego czasu, ilości czasu, kóry potrzeba na zgromadzenie w sprawie dokumentów. Później moze być procent od sprawy powiedzmy do 10% z zaliczeniem tego co było wpłacone gotówką. W sytuacji najbardziej trudnej - o ile wiąże się to np z regulacją stanu prawnego nieruchomości, podziałem fizycznym na mniejsze działki, przeprowadzaniem dodatkowych postępowań spadkowych, poszukiwaniem spadkobierców (nie daj Boże za granicą lub sprzed wojny) należy liczyć że zaliczka wyniesie min 5 tys zł do powiedzmy 10 tys zł + do 15-20 % (z zaliczeniem tego co było zapłacone zaliczkowo) Oczywiście wycena zależy od analizy konkretnego przypadku, dlatego rozbieżności mogą być znaczne Te ceny nie dotyczą duzych firm prawnicznych (biznesowych bardziej) , tam są stawki godzinowe - od 100 USD za godzinę do 500 USD za godzinę | |
| Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!! | |
Najpierw proszę zapoznać się z KW tej nieruchomości (jeśli oczywiście jest), dowie się pan, kto jest wierzycielem długu, później skontaktować się z syndykiem na jakim etapie jest sprawa nieruchomosci, czy dojdzie do licytacji. Złożyć pismo do syndyka o uczestnictwo w licytacji (wpłata wadium i inne dokumenty, to biuro syndyka podpowiada), ale to w przypadku, gdy rodzina zrzeka się spadku. Jeśli natomiast spadkobiercy solidarnie wyrażają zgodę na sprzedaż, postępowanie spadkowe zostało przeprowadzone, wszyscy stają do umowy przedwstępnej, pan wpłaca zadatek na poczet zadłużenia, i pewnie będzie potrzebna kwota do urzędu skarbowego od nabycia spadku, którą muszą uiścić spadkobiercy, zawarcie aktu notarialnego jest możliwe. Wszystko jednak jest ryzykowne, kilku spadkobierców, tyle pomysłów. Może w ogóle być prostsza. Podobno spadkobiercy mieszkają w innym mieście i mają uczciwe zamiary zbycia nieruchomości. Jeśli jest kredyt zaciągnięty na mieszkanie, to będzie w KW adres banku, który jest wierzycielem i z nim się skontaktować. Nie ma rzeczy niewykonalnych, ale trzeba dokładnie zapoznać się ze sprawą od syndyka, a nie powierzać pośrednikowi, bo sprawa spadkowa trwa długo, jeśli nie jest jeszcze przeprowadzona. | |
| Wstrzymane odszkodowanie z OC sprawcy. | |
Wstrzymane odszkodowanie z OC sprawcy. Witam, Najpierw postaram się nakreślic stan prawny samochodu, który prowadziłam. Jego wlaściciel nie żyje - przed smiercią dał go w użytkowanie mojemu ojcu. W tej chwili toczy się postępowanie spadkowe, mój ojciec będzie jednym ze spadkobierców. W czerwcu prowadzilam tenże samochód i miałam stłuczkę. Przyjechała Policja winę za kolizję ponosi drugi kierowca. Samochód oddałam do warsztatu, zgłosiłam szkodę do PZU wraz z oświadczeniem, że właściciel nie żyje i toczy się postępowanie spadkowe, a mój ojciec działa w imieniu wszystkich spadkobierców. PZU przyjeło dokumenty i stwierdziło, że wszystko jest ok. W zeszłym tygodniu skontaktował się ze mną warsztat, że PZU wstrzymało wypłatę odszkodowania do czasu uzyskania wyroku sądowego (realnie patrząc może to potrwać jeszcze pół roku). PZU twierdzi, że wysłało pismo z informacją.... nawet nie wiem czego dotyczącą bo pisma nie dostałam oraz że ubezpieczenie zostanie wypłacone dopiero po ogłoszeniu wyroku sądowego - poniewaz nie ma prawnego właściciela samochodu. Warsztat wydzwania do mnie prawie codziennie. Nie wiem co mam zrobic. Czy jest jakaś szansa szybką wypłatę odszkodowania? Z góry dziękuję za dopowiedź. | |
| zaproszenie do Polski -cd | |
Nie jestem pewna ale wydaje mi się, że nie możesz zaprosić nikogo do nie swojego mieszkania. Ja zapraszałam obcokrajowca ale oficjalnie była to moja mama. Mieszkanie jest w większości jej ale udziały ma też jej dwóch braci. Do urzędu musiała składać wiele papierów (akty zgonu śmierci rodziców, dokumenty o postępowaniu spadkowym, zgodę braci na wizytę obcokrajowca, zgodę męża). Zgoda tej kobiety, od której wynajmujesz mieszkanie to napewno minimum. Nie wiadomo też kto dokładnie jest właścicielem jej mieszkania. Pewnie urząd będzie chciał papiery poświadczające wiele rzeczy... | |
| Prawo głupie albo ja kretyn-pomóżcie | |
Prawo głupie albo ja kretyn-pomóżcie Krótko mówiąc mam z 1994r. postanowienie sądu, że spadkobiorcami po ojcu są jego dzieci i żona (druga)w częściach równych. Od 1995r. trwa postępowanie sądowe aby ustalić czy po ojcu został jakiś majatek czy nie. Macocha uważa, że segment jest jej w całości bo długi spadkowe przewyższają wartość nieruchomości. Ma jakieś układy w sądzie bo przez tyle lat wyszła sprawa może 8 razy i jest obecnie prowadzona przez 5 sędziego, końca nie widać. Przez te naście lat nie przedstawiła żadnych dokumentów na dowód długów spadkowych. W 2004r. zmarła i jej dzieci są jej spadkobiercami. Od śmierci ojca tj. od 1988r. nie wpuściła nas do domu. Ponieważ dom stoi na gruncie będącym współwłasnością drugiego domu ( kupili wspólnie plac i postawili 2 domy) i ten drugi "dom" chce obecnie wydzielić ze wspólnej części swój grunt na co wyrażamy zgodę. I tu zaczyna się mój kretynizm- notariusz zażadał ode mnie :1- zaswiadczenia z US ,że zapłaciłam podatek od spadku ( od powietrza?) ,2- nowe postanowienie z sądu, że spodkobiercami po moim ojcu są jego dzieci i dzieci zmarłej wdowy. Czy to jets normalne? | |
| Umowa dożywocia | |
Ad 1. Musisz najpierw przeprowadzić postępowanie spadkowe i wtedy będziesz miał 1/2 części jeśli sąd tak zdecyduje, a potem dopiero babcia może darować ci swoją połówkę z zapisem o dożywocie. Musisz wyprowadzić sprawę gyż faktycznie mieszkanie to należało do ich wspólności ustawowej co po śmierci jednego z nich dopiero wychodzi na część ale to trzeba uregulować. Ad 2 i 3. Taksa będzie liczona od wartości, którą podadzą strony umowy od części darowanej czyli połówki. Ad 4. Zakładam, że to lokal mieszkalny a nie spółzielcze prawo - więc dokumenty to: aktualny odpis z księgi wieczystej, akt notarialny nabycia przez dziadkó tego lokalu, oraz prawomocne postanowienie sądu o nabyciu przez ciebie połówki aby można było ciebie już później wpisać do całości. | |
| użytkowanie czy służebność | |
Gość portalu: dobud napisał(a): > Przeciez mieszkanie będzie Wasze, a nie Rodziców, wiec nie bedzie żadnego > postępowania spadkowego po ich śmierci odnośnie tego mieszkania. Czyli resumując rodzinka nie bedzie miala nic do tego mieszkania tak? Slyszalam gdzieś jednak, ze dopiero powyzej 5 lat, czyli ze rodzice musieliby przezyc co najmniej 5 lat od chwili spisania tego dokumentu. Co o tym sadzisz? dziekuje za odpowiedz. | |
| bez testamentu | |
z Twojego postu wynika, że 4 osoby odziedziczyly spadek po dziadkach, tzn. wujek ciocia, Ty i brat (wchodzicie na miejsce nieżyjącej mamy). Trzeba przeprowadzic postępowanie spadkowe, zebrać wszytskie akty stanu cywilnego spadkobierców i akty zgonu spadkodawców i złożyć wniosek do sądu o stwierdzenie nabycia spadku. Właściwy jest sąd ostatniego zamieszkania spadkobierców. Rodzina mieszkająca za granicą nie musi tu przyjeżdzać. Ty, jako wnioskodawczyni możesz sama złożyć wniosek i dołączyć wszytskie potrzebne dokumenty. Jak bedziecie mieć postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, wtedy możecie sobie dzielić dom, znosić współwłasność, darować udziały czy co Wam się żywnie podoba. Na razie macie nieuregulowany stan prawny i tyle. | |
| Bardzo proszę o radę | |
Bardzo proszę o radę Mam trudną sprawę i nie wiem na co możemy liczyć i czego się spodziewać.Historia zaczyna się od śmierci Wujka brata mojej Mamy, Wujek był osobą samotną mieszkał w domu rodzinnym wybudowanym przez ich rodziców.Pan z biura nieruchomość poinformował moją Mamę, dziwiąc się,że istnieje o umowie przedwstępnej sprzedaży domu. Pominę tu całe tło i zaskoczenie. Po pogrzebie przy porządkowaniu różnych dokumentów znalazłam dokumenty z postępowania spadkowego po moim Dziadku z 1997r , Mama nic o tym nie wiedziała, we wniosku Wujek podał, że ze związku Babci i Dziadka poza nim innych dzieci nie było. Postanowiłyśmy "wyprostować" sprawy, wniosłyśmy wnioski o spadek po Wujku i osobny po Dziadku. W miedzy czasie Państwo, którzy chcą kupić dom wnieśli także o stwierdzenie nabycia spadku z udziałem mojej Mamy. Teraz po uprawomocnieniu i przyjęciu spadku po Wujku wyznaczyli termin u notariusza. Mama nie chce sprzedawać domu tylko zatrzymać go sprawa po Dziadku jeszcze się nie odbyła. Mam takie pytanie czy jeżeli wykażemy oszustwo to sąd może moją Mame zmusić do sprzedaży?? My chcemy odstąpić od umowy oddać pieniądze ale czy to musi być podwojona kwota? zadatek nie był zwyczajowym 10% zadatkiem bardziej kwotą symboliczną biorąc pod uwagę cenę domu. Symboliczną ale nie małą. Bardzo proszę o wypowiedzi, które wskażą mi drogę jaką powinna obrać moja Mama i jakie Ona ma szanse, bo cała sprawa bardzo szarpie jej zdrowie, choć odkrycie oszustwa najbardziej ją zabolało. | |
| spadek | |
pierwsze przybliżenie Musicie przeprowadzić postepowanie przed sądem o nabycie praw spadkowych. Po mamie podatek zapłacicie. Po tacie nie Mówie o podatku spadkowym Co do sprzedaży - pokażcie kwity notariuszowi... Obawiam się, że jesli sprzedaz zaraz po nabyciu - to Ty zapłacisz podatek od sprzedaży - siostra nie. Ale zastrzegam ze wymaga to analizy dokumentów.. pozdr al | |
| prawo spadkowe?? | |
Możesz zrobić to na dwa sposoby : załatwić sprawy spadkowe w sądzie,albo u notariusza. Sprawy spadkowe u notariusza Jeżeli chodzi o notariusza, jest to nowość w polskim prawie. Notariusz może sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia i będzie to prawnie miało taką sama moc, jak orzeczenie sądu o nabyciu spadku. Koszt usługi u notariusza to 183 zł. Aby załatwić sprawy spadkowe u notariusza, musisz się z nim umówić i stawić u niego. Notariusz na początku ogłosi testament, następnie sporządzi protokół dziedziczenia, a potem akt poświadczenia dziedziczenia . Dokumenty muszą być podpisane przez spadkobierce (spadkobierców). Cała procedura potrwa około godziny. Sprawy spadkowe w sądzie Jeżeli będziesz chciał załatwić to w sądzie, to musisz złożyć wniosek o nabycie spadku do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania spadkodawcy. Opłata sądowa wynosi 50 zł. Sąd następnie wyznaczy termin rozprawy i wyda orzeczenia o nabyciu spadku. Postępowanie przed sądem niestety trwa kilka miesięcy. | |
| mieszkanie spół.lokator. po zmarłych rodzicach | |
Przede wszystkim powinnaś przeprowadzić postępowanie spadkowe po zmarłych rodzicach, a wyrok dostarczyć do spółdzielni. Jeśli twoi bracia zrzekli się swojego prawa do wkładu, to te dokumenty razem z wyrokiem również powinnaś dostarczyć do spółdzielni. Na pewno będziesz musiała wstąpić na członka spółdzielni aby móc wykupić to mieszkanie. Potem możesz to mieszkanie sprzedać. Braci spłacać nie musisz, chyba że jest to zaznaczone w ich zrzeczeniach notarialnych. | |
| umiejscowienie aktu stanu cywilnego w polskim USC | |
Hej, Kiedys szukalam na ten temat informacji: Zgodnie z art. 73.1 pr. o a.s.c. akt stanu cywilnego sporządzony za granicą może być wpisany do polskich ksiąg stanu cywilnego na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu. Nie ma wiec obowiazku ale moze byc przydatne bo polskie akty stanu cywilnego przedstawia sie np. w postepowaniach spadkowych w Polsce (mozna spadkobiercom zaoszczedzic czasu na prostowanie wszystkich dokumentow juz w trakcie postepowania spadkowego). Przydaje sie tez jesli ktos w wyniku malzenstwa zmienil nazwisko i chce polski paszport na nowe nazwisko, musi miec polski akt malzenstwa. Wydaje mi sie tez ze polski akt urodzenia jest potrzebny dla dziecka przy wyrabianiu polskiego paszportu, zgodnie z informacja na stronie ambasady "w przypadku ubiegania się o paszport po raz pierwszy - odpis aktu urodzenia wydany przez polski urząd stanu cywilnego". | |
| testament i sprawa spadkowa | |
testament i sprawa spadkowa Witam Bardzo proszę o poradę w następującej sprawie. Niedawno zmarła moja babcia, która w testamencie napisała, że zostawia mi cały swój majątek. Jak wygląda procedura przyjęcia spadku? Czy najpierw składam do sądu wniosek o otwarcie testamentu, czy od razu wniosek o stwierdzeniu nabycia spadku, do którego oczywiście dołączam odpowiednie dokumenty (testament,swój akt urodzenia, akt zgonu mojego taty - jedynego syna babci (występującego jako uczestnik ), wypisy z ksiąg wieczystych)? Babcia miała 2 braci. Czy oni są również uczestnikami postępowania (dołączam ich akty urodzenia) i czy mają prawa do zachowku? Z góry dziękuję za odpowiedź | |
| Brak księgi wieczystej itp | |
Skoro nie ma księgi wieczystej, należy złożyć wniosek o jej założenie. Najpierw jednak warto ustalić aktualny stan prawny tej nieruchomości, a więc ustalić jej właścicieli. Jeżeli właściciele zmarli, trzeba przeprowadzić postępowania spadkowe po nich, a także po kolejnych właścicielach, ich dzieciach itd. Są to bardzo trudne zagadnienia i postępowania, więc trudno cokolwiek szczegółowo doradzać na forum, bez analizy dokumentów itd. Nie wiem w jakim celu chciałaby Pani aby architekt sporządzał teraz plan domu? | |
| Poświadczenie dziedziczenia nadal nie działa? | |
Nie wiem dlaczego w Pani mieście notariusze nie zaczęli jeszcze sporządzać aktów poświadczenia dziedziczenia. Rejestr elektroniczny działa i od 2 marca 2009 roku notariusze zajmują się już postępowaniami spadkowymi. Trzeba jednak pamiętać, że konieczne jest przedłożenie oryginalnych dokumentów, w tym zaświadczenia o numerze PESEL spadkodawcy (którym to dokumentem klienci zwykle nie dysponują i dopiero o niego występują), osobista obecność wszystkich spadkobierców (na dzisiaj interpretacja jest taka że nie ma możliwości reprezentowania przez pełnomocnika, co dopuszczalne jest w postępowaniu spadkowym prowadzonym przed sądem) oraz brak wątpliwości co do kręgu spadkobierców (wszystkie sprawy wątpliwe i sporne nadal będą rozpoznawane tylko przez sąd). | |
| Poświadczenie dziedziczenia nadal nie działa? | |
oczywiście że spadkodawca nie żyje bo tylko wtedy należy przeprowadzić postępowanie spadkowe - zaświadczenie o numerze PESEL spadkodawcy wydają urzędy miast/gmin - wydziały spraw obywatelskich właściwe dla ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy na "wniosek o udostępnienie danych ze zbiorów dokumentów", brak PESEL-u uniemożliwia przeprowadzenie postępowania u notariusza, bo aktu takiego nie można zarejestrować w ogólnopolskim rejestrze elektronicznym | |
| przepis domu po śmierci jednego rodzica. | |
trzeba zacząć od przeprowadzenia postępowania spadkowego po ojcu albo w sądzie albo u notariusza (wymagane dokumenty to akt zgonu, akty urodzenia Pani braci i akt małżeństwa Pani), następnie trzeba się zgłosić do urzędu skarbowego celem wyjednania zaświadczenia potwierdzającego uregulowanie spraw podatku od spadku (jako osoby bliskie jesteście Państwo zwolnieni od podatku jeżeli zgłosicie się Państwo do urzędu skarbowego nie później niż w terminie 6 miesięcy od stwierdzenia nabycia spadku)i dopiero wtedy możecie się Państwo podzielić spadkiem ( w związku z tym że w skład spadku wchodzi nieruchomosć wymagana będzie wizyta u notariusza) jednocześnie mama będzie mogła z Panią znieść współwłasność domu w ten sposób że po dziale spadku i zniesieniu współwłasności stanie się Pani jedyną właścicielką domu a jeżeli Pani tak zdecyduje będzie Pani mogła na tą nieruchomość rozszerzyć wspólność ustawową tak że właścicielem będzie również Pani mąż | |
| działki do przepisania | |
W przypadku, gdy którakolwiek z działek należała do wspólnego majątku Pana dziadków (oboje figurują w akcie notarialnym albo księdze wieczystej) należy najpierw przeprowadzć postępowanie spadkowe po dziadku - możliwa jest droga sądowa albo też - gdy wszyscy spadkobiercy żyją - poświadczenie dziedziczenia przez notariusza. Następnie należy zgłosić nabycie spadku we właściwym Urzędzie skarbowym i uzyskać stosowne zaświadczenie. Jeżeli dziadek nie zostawił testamentu jako spadkobiercy ustawowi zostaną wskazane jego dzieci, w tym Pana mama oraz babcia, a w konsekwencji działki będą miały kilku współwłaścicieli. Aby Pana mama została właścicielką całej działki będą Państwo musieli zawrzeć umowę działu spadku i zniesienia współwłasności. Notariuszowi należy przedstawić odpis z księgi wiezystej prowadzonej dla działek, prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, zaświadczenie z Urzędu skarbowego. Notariusz będzie też żądać dokumentów geodezyjnych dotyczących działek, ponieważ będzie wnioskował o założenie nowej księgi wieczystej. Proponuję umówić się w tej sprawie na rozmowę w wybranej Kancelarii Notarialnej. | |
| Nabycie spadku - potrzebne dokumenty | |
Nabycie spadku - potrzebne dokumenty Zamierzam złożyć wniosek do sądu o nabycie spadku, jest sporządzony testament, konkretnie matka zapisała synowi spadek. Jest liczne rodzeństwo ale kilkoro już nie żyje. Czy wystarczy jak złożę do sądu ich akty zgonu i akty urodzenia dzieci po nich /zmarłym rodzeństwie/. Czy sąd nie będzie żądał aby najpierw było przeprowadzone postępowanie spadkowe po tych osobach | |
| przepisanie działki tuż po przyjęciu spadku | |
Aby było możliwe przepisanie (zawarcie umowy darowizny) działki na Pana rzecz, Pana ojciec musi posiadać tytuł prawny, potwierdzający nabycie przez niego tej działki. Może to być postanowienie wydane przez Sąd w sprawie stwierdzenia nabycia spadku lub akt poświadczenia dziedziczenia sporządzony przez notariusza. Jeśli posiadacie Państwo już taki dokument to darowizna może być sporządzona niezwłocznie. Jeśli nie posiadacie państwo jeszcze takiego dokumentu to należy przeprowadzić postępowanie spadkowe w sądzie lub u notariusza. Do darowizny niezbędny będzie również dokument (zaświadczenie) z Urzędu Skarbowego stwierdzający, że nabycie przez Pana ojca działki na podstawie spadku było zwolnione od podatku od spadku lub, że podatek od tego nabycia został uiszczony (zezwolenie). Jest do dokument, bez którego notariusz nie może sporządzić umowy darowizny. Obecnie wszelkie darowizny dokonywane przez rodziców na rzecz dzieci nie podlegają podatkowi od darowizny, tak więc darowizna na Pana rzecz nie będzie podlegała temu podatkowi. | |
| spadek po prababci | |
W przedstawionej sytuacji jedynym spadkobiercą po Pani babci jest Pani kuzynka. Dziedziczy ona w całości spadek (a więc połowę domu) jako spadkobierca testamentowy. Musi oczywiście przeprowadzić postępowanie spadkowe (w sądzie lub u notariusza) w którym uzyska dokument urzędowy potwierdzający nabycie spadku na podstawie testamentu. Zstępni (dzieci, wnuki itd. - a więc w przedstawionej sytuacji Pani), małżonek oraz rodzice, którzy byliby powołani do spadku na podstawie ustawy, ale nie dziedziczą ze względu na pozostawiony testament powołujący do spadku inną osobę, mogą jedynie żądać od spadkobierców zapłaty zachowku (kwota pieniężna odpowiadająca 1/2 (połowie) tego co otrzymaliby w spadku jako spadkobiercy ustawowi, a w przypadku gdy osoby te są trwale niezdolne do pracy lub uprawnionym do zapłaty zachowku jest małoletni zstępny to zachowek wynosi 2/3 tego co przypadałoby im jako spadkobiercom ustawowym). Zachowek nie przysługuje im „automatycznie”, nie jest częścią spadku, która się należy, tak jak o tym Pani napisała. Jest to jedynie roszczenie o zapłatę, z którym osoba uprawniona może wystąpić do spadkobiercy, ale nie ma takiego obowiązku. Nie jest też możliwe zrzeczenie się roszczenia o zapłatę zachowku (choć w doktrynie pojawiają się opinie, że jest to dopuszczalne), można jedynie z takim roszczeniem nie występować. W celu dokładniejszego wyjaśnienia przedstawionego przez Panią zagadnienia, radzę skonsultować się z notariuszem. | |
| współwłaściciel umarł - co dalej ??? | |
O tym co wchodziło w skład spadku poinformujecie Panowie urząd skarbowy po zakończeniu postępowania spadkowego, które trzeba przeprowadzić w sądzie właściwym dla ostatniego miejsca zamieszkania mamy. W internecie znajdzie Pan wzory wniosku o stwierdzenie nabycia spadku, do którego należy dołączyć akt zgonu mamy, akt małżeństwa rodziców i akty urodzenia synów. Najlepiej zrobić odpisy tych dokumentów, gdyż do sądu naleźy złożyć wniosek wraz z taką ilością jego kopii (wraz z dokumentami) ilu jest spadkobierców. | |
| zawiła sprawa potrzebuję rady... | |
Oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku mąż może złożyć w terminie 6 miesięcy od kiedy dowiedział się, że jest spadkobiercą - u notariusza lub w sądzie. Jeżeli tego oświadczenia nie złoży w terminie przyjmuje się, że spadek przyjął wprost (czyli, ze nabył aktywa spadku i długi wchodzące w skład spadku - do ich pełnej wysokości). Jeżeli mąż inwestuje w dom, który jest budowany na nieruchomości, która nie jest jego własnością, to przysługują mu jedynie roszczenia pieniężne związane z jego nakładami. Oddanie domu do użytkowania nic nie zmienia - jest to tylko informacja, że budowa została zakończona. Rozumiem, że w skład spadku wchodzi nieruchomośc, na której budowany jest dom. W takiej sytuacji współwłaścicielem zabudowanej nieruchomości mąż stał się z chwilą śmierci spadkodawcy (chyba że w terminie odrzucił spadek). Mąż powiniem przeprowadzić postępowanie spadkowe (u notariusza albo w sądzie), aby uzyskać dokument potwierdzający jego prawa do spadku. | |
| Czy warto walczyć o spadek ???? | |
Dziecko do ukończenia 18 lat nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych i w związku z tym przyjmuje spadek tylko z dobrodziejstwem inwentarza. Oznacza to ograniczenie jego odpowiedzialności za ewentualne długi spadkowe tylko wysokości odziedziczonego majątku ( czyli do wartości stanu czynnego jego części spadku). Co do wiedzy o zobowiązaniach spadkodawcy - trudne pytanie! Nawet najbliżsi mieszkający ze spadkodawcą do jego śmierci pod jednym dachem nie zawsze wiedzą wszystkiego o jego sytuacji finansowej. Zwykle należy zacząć od przejrzenia pozostawionych dokumentów, co w Pani przypadku jest raczej niemożliwe... Brak działania ze strony Pani jako opiekuna prawnego bynajmniej nie oznaczać, że dziecko nie stanie się spadkobiercą. O ile zmarła nie pozostawiła testamentu, dziecko stało się spadkobiercą i dziedziczy na zasadach ustawowych. Raczej wskazane byłoby zorientowanie się w sytuacji majątkowej zmarłej i w ciągu 6 m-cy od jej śmierci podjęcie ewentualnej decyzji o zrzeczeniu się spadku. Brak takiego oświadczenia w w/w terminie oznaczać będzie tak czy inaczej przyjęcie spadku. Postępowanie spadkowe to już jest osobna sprawa. Jeśli pomiędzy spadkobiercami jest wola uregulowania sprawy, postępowanie naprawdę jest w miarę szybkie, nieskomplikowane i nieszczególnie kosztowne. Wiele osób nie przeprowadza postępowania spadkowego, co się mści po latach, kiedy okazuje się, że nie można dokonać podziału nieruchomości albo sprzedać mieszkania, a część spadkobierców rozjechała się po świecie. | |
| Zgoda na aktualizacje KW | |
Odpowiadam "z doskoku" i bez zaglądania w przepisy, więc sorry za ewentualne uproszczenia: Po pierwsze - teoretycznie każdy właściciel powinien pilnować, aby stan KW był zgodny z rzeczywistością. Czyli: było postępowanie spadkowe, są papiery - trzeba dokonać zmian w KW. Fakt, że w zasadzie nie ma sankcji za brak jakiegokolwiek działania ze strony właścicieli... Po drugie - Sąd i tak ma obowiązek zawiadomienia pozostałych współwłaścicieli (uczestników postępowania) o toczącym się postępowaniu, którzy - prawidłowo zawiadomieni będą mogli w odpowiednim terminie ewentualnie zaprotestować (czyli wnieść apelację). Problem może być, jeśli się okaże, że nie można skutecznie dostarczyć im korespondencji, albo, że zachodzi jakaś niezgodność pomiędzy przedstawionymi dokumentami mającymi stanowić podstawę wpisu a danymi w KW. Wtedy sąd zapewne ograniczy się do wzmianki, a postępowanie zawiesi (no nie wiem ??) albo wniosek odrzuci... | |
| Kupno zadłużonego mieszkania, a sprawy spadkowe | |
Kupno zadłużonego mieszkania, a sprawy spadkowe Mam okazję kupić mieszkanie, które jest zadłużone u komornika. Właścicielami jest małżeństwo, przy czym jeden z właścicieli zmarł i było przeprowadzone postępowanie spadkowe - spadek nabyła małzonka zmarłego, dzieci sie zrzekły. Wyrok się już uprawomocnił, ale nie ma jeszcze pisma z sądu o uprawomocnieniu,a jest już wyznaczony termin licytacji tego mieszkania. Chcąc zdążyć przed licytacją mam zamiar spisać umowę u notariusza, że ja zobowiązuję się spłacić zadłużenie ciążące na mieszkaniu, ale właścicielka po otrzymaniu pisma z sądu zobowiązuje sie sprzedać mi swoje mieszkanie. Czy nie mając dokumentu z sądu o uprawomocnieniu się wyroku mogę spisać umowę przedwstępną, czy trzeba by było spisać to wszystko w innej formie. I jak taki dokument powinien wyglądać. Proszę o szybką odpowiedź, ponieważ na jutro już mam umówione spotkanie z właścicielką i notariuszem dzięki | |
| dok. w sprawie nabycia spadku-lata 60 | |
dok. w sprawie nabycia spadku-lata 60 Witam. Potrzebne mi są dokumentów dot. nabycia spadku - sprawa dotyczy mojego taty, miała miejsce w latach 60. Dom wraz z działką należał do mojego dziadka ze strony ojca, był jego majątkiem odrębnym. Dziadek zmarł w 56 roku, gdy mój ojciec był jeszcze dzieckiem. Dziadek miał jeszcze 2 dzieci z poprzedniego małżeństwa.W latach 60 przeprowadzono postępowanie spadkowe (brak testamentu) w którym właścicielami stali się mój nieletni wówczas tato (rodzeństwo zrzekło się swoich części na mojego tate) oraz babcia- w udziałach zgodnych z ówczesnym prawem. Następnie babcia w latach 80 przekazała darowizną swój udział w częściach po 1/2 mojemu tacie oraz 1/2 swojej siostrze. Mój tato już wtedy tu nie mieszkał, był za granicą, i nie przykładał zbyt wiele uwagi do tego domu i działki. Teraz chciał wsoją część przypisać wnukowi i okazuje się, że jest tylko właścicielem 1/2 budynku i działki ( a przecież miał swój udział, 2 sióstr i 1/2 po babci). Na dodatek, okazało się, że z dokumentów wynika, że babcia przekazująć dom wraz z działką w latach 80 byla jedyną włąścicielką, a przecież tak nie było. Mój tato nogdy nie zrzekł się swojej części na rzecz babci, był jedak nieletni i to ona zarządzała nieruchomością. W postepowaniu spadkowym po dziadku dom stał się współwłasnością babci i taty - który otrzymał udziały swoich 2 sióstr. Myślę, że wystąpił tu gdzieś jakiż błąd. Pytanie- czy mozna , i w jaki sposób odszukać chronologicznie dokumenty spadkowe. Czy ten bląd można jeszcze naprawić? Dziękuję za odpowiedź | |
| Jak ustalić właściciela nieruchomości ? | |
Odpis z KW? Przeprowadzenie postępowania spadkowego? Zebranie wszystkich info. i dokumentów i udanie się do prawnika? I jeszcze należy pamiętać, że czas ucieka i być może właśnie w tej chwili ktoś (także dalecy krewni w mieszkaniu własnościowym) dokonuje zasiedzenia tych nieruchomości. | |
| Proszę mi pomóc! | |
Sąd sam z siebie nie przeprowadza postępowania spadkowego - potrzebny jest wniosek zainteresowanych, czyli np. Twój. Co do szczegółów - proponowałabym wziąć wszystkie dokumenty i poradzić się prawnika. W przypadku skutecznej darowizny mieszkania własnościowego musiał być sporządzony akt notarialny. | |
| Wniosek o stwierdzenie praw do spadku | |
Wniosek o stwierdzenie praw do spadku Jaki wniosek o stwierdzenie praw do spadku należy sporządzić? Jest bezdzietne małżeństwo państwa Kowalskich – umarł mąż. Zgodnie z ustawą po mężu dziedziczy żona 1/2 część oraz siostra 1/2 część – siostra, która umarła jeszcze przed śmiercią brata. Siostra miała męża – nieżyjący i 2 dzieci, z których również jedno nie żyje, a ma spadkobierców w postaci męża i dzieci. Pytanie brzmi, czy chcąc stwierdzić prawa do spadku po mężu – pani Kowalska musi zawrzeć we wniosku wszystkie koligacje rodzinne i stwierdzić prawa do spadku po wszystkich zmarłych tzn. nieżyjącej siostrze męża, jej mężu, córce siostry męża? Czy może napisać we wniosku, że nie wiadomo czy zostały przeprowadzone postępowania spadkowe po tych osobach, a sąd weźmie spadkobierców do uzupełnienia braków? Czy musi załączyć wszystkie akty urodzenia, akty zgonu oraz akty małżeństwa osób będących uczestnikami postępowania? Czy sąd może wezwać osoby będące uczestnikami postępowania do uzupełnienia dokumentacji czy wnioskodawczyni – pani Kowalska musi złożyć wniosek + komplet dokumentów ? Jak najlepiej byłoby załatwić powyższą sprawę? | |
| kłopotliwy spadek | |
w pierwszej kolejności musi Pani przeprowadzić postępowanie spadkowe po dziadkach skoro razem byli właścicielami (do wniosku należy dołączyć akty zgonu i ewentualnie testamenty oraz wskazać wszystkich spadkobierców ustawowych i testamentowych, w międzyczasie musi Pani w dokumentach rodzinnych/gminie etc ustalać czego dziadkowie byli właścicielami ponieważ po uprawomocnieniu się postanowienia o stwierdzenia nabycia spadku trzeba będzie ten spadek zgłościć i opodatkować w urzędzie skarbowym wskazując cały majątek odziedziczony wtedy urząd wyda decyzję czy i w jakiej wysokości należy się podatek - do wszystkich czynności może Pani ustanowić pełnomocnika | |
| Śmierć Sprzedającego - prawa Kupującego | |
Śmierć Sprzedającego - prawa Kupującego Witam Zamierzam kupić mieszkanie od osoby, która ma problem z alkoholem. Mieszkanie jest własnościowe, właściciel jest jedyną osobą, która ma prawo do mieszkania, nie ma Księgi Wieczystej, nabył je w drodze spadku po matce. Sprawdziłam stan prawny, dokumenty spółdzielni. Chcemy podpisać umowę przedwstępna sprzedaży u notariusza i wpłacić zadatek, jednocześnie podając termin miesiąca na zapłacenie reszty kwoty i spisanie umowy sprzedaży. Sprzedający jak już wspomniałam ma problem z alkoholem i obawiam się czy po otrzymaniu zadatku nie zniknie w ciągu alkoholowym i nie przydarzy mu się jakiś wypadek losowy. Jak wygląda dalsze postępowanie w przypadku jego ewentualnego zejścia? Właściciel ma dwoje małoletnich dzieci oraz żonę, z którą nie żyje, aczkolwiek nie mają rozwodu. Czy pozostałą kwotę moge wpłacić na konto dzieci, czy też może ustanowionego dla nich kuratora, czy może należy czekać na przeprowadzenie postępowania spadkowego na rzecz dzieci? Tak jak pisałam mieszkanie dostał w spadku i żona nie ma do niego prawa. Bardzo proszę o poradę. Z poważaniem Katarzyna | |
| Czy to normalne? | |
Czy to normalne? Cześć, powiedzcie mi prosze, czy taka praktyka jest agencji nieruchomości jest normalna: Otóż chcemy z Mezem kupić mieszkanie, które oglądaliśmy już 2 razy. Za każdym razem zamiast właściecielki była Pani, która była jakoś zaprzyjaźniona z właściecielka. Ostatnim razem zapytana o stan prawny mieszkania powiedziala, że w postepowaniu spadkowym po zmarlym wspolwlascicelu brala udzial osoba z zespolem downa, ktora powinna byc ubezwlasnowolniona, ale nie byla i przez to byl jakis problem. W zwiazku z ta informacja, poprosilismy agentke o spotkanie z wlasciecielka w celu obejrzenia wszystkich dokumentow i rozmowy o cenie oczywiscie. Nadmienie jeszcze, ze Tesciowa miala wrazenie, jakby osoba prezentująca mieszkanie z czymś się wygadała... Wczoraj agentka do nas zadzwonila, ze wlascicielka nie ma czasu sie spotkac, chce zadatku w wysokosci 10% (bierzemy kredyt - nie mozemy dac takiej sumy) i że generalnie spotkamy sie dopiero u ich notariusza na podpisaniu umowy, bo on potwierdzi, ze wszystko jest w porzadku, a my wyraźnie podkreślaliśmy, że chcemy zobaczyć dokumenty i pokazać je naszemu prawnikowi...Dodatkowo jest to miszkanie spółdzielcze własnościowe, które nie ma jeszcze KW... Powiedzcie czy to normalne? Dziekuje wszystkim, ktorzy mi odpowiedza! | |
| spadek-pomocy!!!!! | |
z tego co napisalas to zostalas wezwana do sadu w charakterze uczestnika postepowania celem odebrania zapewnienia spadkowego wynikiem takiego postepowania jest wydanie przez sad postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku przed spadkobiercow ustawowych (skoro nie bylo testamentu) a kto takim spadkbierca ustawowym jest - sad moze stwierdzic - poza dokumentami z usc - na podstawie zapewnienia spadkowego zlozonego przez jednego ze spadkobiercow a potwierdzonego przez pozostalych w postanowieniu bedzie jedynie powiedziane w jakim ulamku kto odziedziczyl spadek ale nie bedzie kto co odziedziczyl bo to tego trzeba sprawy o podzial spadku ______ pozdr. | |
| Problem z mieszkaniem - proszę o pomoc | |
Bedzie problem z przekonaniem wujka. Otoz kiedys bylem w jego sytuacji. Zmarla moja ciotka, po ktorej winienem byc uwzgledniony w gronie spadkobiercow (dziedziczenie ustawowe) jej mieszkania. Moi kuzyni tak pokierowali rozprawa sadowa, ze (a) w ogole mnie nie powiadomili o postepowaniu spadkowym, (b) przed sadem twierdzili, ze mieszkanie zostalo wykupione za ich pieniadze. Czuje sie oszukany. Nie wiem, jak bylo w rzeczywistosci. Nikt ze mna o sprawie nie rozmawial, nie pokazal mi kwitow z przekazow bankowych na dowod wykupienia mieszkania. W opisanej na wstepie sytuacji byloby "fair" wobec wujka gdybys 'kasiu' przy okazji rozmowy z nim przedstawila dokumenty i kwity przekazow, na dowod dokonania wykupu mieszkania z waszych pieniedzy. No bo bez nich wujek potraktuje Twoje opowiadanie za bajke, ktorej jedynym celem jest pozbawienie go naleznego spadku. Zatem radze ... spojrz na sprawe rowniez od strony wujka. | |
| jak to uregulowac | |
Jeżeli księga istnieje... yoggi13 napisała: > Zakładam, że numeru księgi wieczytej pan nie ma. Najlepiej udać > się do geodezji. Po podaniu adresu powinni podac numer księgi > wieczystej. Następnie udac się do wydziału wieczystoksięgowe w > sądzie rejonowym włssciwym dla położenia niercuhomości. > Przeprowadzić postępowanie spadkowe po rodzicach w sądzie > cywilnym. Wpisać spadkobierców w miejsce zmarłych rodziców do > księgi wieczystej Jeżeli księga wieczysta istnieje to tak. Można wziąć odpis z księgi wieczystej, a nawet dostać się do dokuemntów będących podstawą wpisów w księdze (wziąć np. z sądu prowadzącego księgę wieczystą odpis aktu notarialnego, jakim Pańscy rodzice nabyli nieruchomość). Jeżeli jednak księga wieczysta nie istnieje (a może nie istnieć - nie wiemy), to na podstawie wypisu z ewidencji gruntów można założyć sprawę spadkową, a następnie na podstawie wypisu i wyrysu z ewidencji gruntów + pramocne postanowienie sądu o nabyciu spadku można wnioskować o założenie księgi wieczystej i wpisanie Pana i rodzeństwa jako współwłaścicieli. W wypisie z ewidencji gruntów może być wykazany - zamiast numeru księgi wieczystej) numer aktu notarialnego, jakim Pańscy rodzice nabyli własność - można wnioskować o wydanie z geodezji potwierdzonej za zgodność z oryginałem kopii dokumentu. Nic w przyrodzie nie ginie... | |
| Początek końca przemyskich kamienicznych oszustów? | |
W innych miastach połamali sobie zęby na źle przeprowadzonych postepowaniach spadkowych oraz kserokopiach uwierzytelnień polskich przedstawicielstw dyplomatycznych pochodzących z innych zbiorów dokumentów i spadkobierców- słupów podstawionych do transakcji. W 2002 r. na lotnisku w Balicach został zatrzymany osobnik z walizką wyładowaną fałszywymi dokumentami, pełnomocnictwami. Sprawę umorzono. Czy przypadkiem dokumenty z tej walizki nie służą do wyłudzania nieruchomości w P-slu? | |
| potrzebuję pilnie odpowiedzi !! | |
jednak aby ci ktorzy chca kupic to mieszkanie maja przyjsc do banku z wypisem z ksiegi i umowa przedwstepna, to jedyne wymagane dokumenty procz zaswiadczen o zarobkach, a zamiast wypisu z ksiegi wieczystej mogloby byc zaswiadczenie ze spoldzielni ze to mieszkanie jest moje od maja 2006 (czyli od smierci babci i przeprowadzonego postepowania spadkowego) czy takie papiery ze spoldzielni wystarcza bo nie mam ochoty zakladac ksiegi wieczystej na siebie jesli chce to sprzedac, i czekac kolejne 2-3 miesiace jesli nie dluzej na jej zalozenie. | |
| Sprawa o zasiedzenie! | |
Za mało danych, żeby wydać opinię na forum - czyja była wcześniej ta nieruchomość, czy były jakieś postępowania spadkowe itp! Po to Pana Babcia została powiadomiona o toczącym się postępowaniu, żeby ewentualnie podważyć twierdzenie krewnej o zasiedzeniu . Proszę odszukać wszystkie kluczowe dokumenty, uporządkować fakty i poradzić się prawnika. W każdym razie sam udział w postępowaniu przed sądem nic nie kosztuje, a profesjonalny pełnomocnik nie jest konieczny (chociaż być może wskazany).
| |
| Jak uzdrowić polskie drogi i polski bałagan -Rzepa | |
Jak uzdrowić polskie drogi i polski bałagan - cd. Dochodząc do powyższej konkluzji, sąd nie badał prawdziwości twierdzeń wnioskodawcy, gdyż w niniejszym postępowaniu - zgodnie z § 1 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 24 września 1965 r. o zasadach i trybie postępowania w sprawach o złożenie do depozytu sądowego - nie jest do tego uprawniony. Natomiast pozostałych 31 spraw odsyłano kilkakrotnie do inwestora, żądając dodatkowych dokumentów, i mimo interwencji u prezesa sądu załatwiono je dopiero po dziesięciu miesiącach. A właściciele, którzy wreszcie po dwóch latach załatwili sprawy spadkowe, nie mogli pobrać pieniędzy i wyprowadzić się z budynków znajdujących się w pasie drogowym. Panie ministrze Ziobro! Wygląda na to, że sądy też mogą się przyczynić do przyspieszenia budowy dróg. Okazją do zinwentaryzowania wszystkich słabych punktów procesu przygotowawczego związanego z budową dróg i zaproponowania konkretnych wniosków będzie konferencja pod hasłem "Polskie drogi - od pomysłu do pozwolenia na budowę", która odbędzie się 14 - 16 czerwca 2007 roku w Nowym Sączu. Bogdan Grzechnik Szczegółowe informacje na temat konferencji i karta zgłoszenia znajdują się na stronie internetowej www.sgp.geodezja.org.pl | |
| Trudna sytuacja prawno-finansowa mojej mamy(długie | |
Z tą zamianą też nie jest tak prosto, bo działka z domem nie należy bezpośrednio do ojca, tylko do niego i jego dwóch braci. Już tłumaczę. Cała ogromna działka, składająca się z naszej i dwóch sąsiednich należała do ojca mojego ojca. Dziadek zmarł i formalnie cały ten teren należy do jego trzech synów (w tym mojego ojca). Obecnie sprawa znajduje się w sądzie, trwa postępowanie spadkowe, ale przedłuża się, bo są jakieś niezgodności w dokumentach odnośnie wielkości działek. Każdy z trzech spadkobierców musi się zrzec dwóch trzecich działki na korzyść dwóch pozostałych. Dopiero potem ojciec może zarządzać nieruchomością. | |
| Ziemia za zasiedzenie. Ile stracą gminy? | |
I na dodatek bzdurne informacje. 1) procedura o zasiedzenie nie jest wcale taka prosta jak tu opisują - fakt ,że ktoś włada daną nieruchomością jak właciciel - trzeba udowodnić m.innymi poprzez a) wypis i wyrys z rejestru gruntów, b) opłacane od 30 lat (co najmnniej) podatki od nieruchomości c) zeznania świadków d) mapę do celów sądowych e) dokumenty na podstawie czego się włada - np jakąś umowę kupna itd 2) należy wnieść opłatę wpis do sądu - a on jest procentowy tj wielkość jego uzależniona jest od wartości nieruchomości - więc do tego należy dołożyć też wycenę tejże nieruchomości no i 3) gmina może przedstawić swoje dokumenty. A zatem nie jest to droga płatkami róż lecz kolcami usiana. I zapewniam ,że sprawa będzie toczyć się, a toczyć bo trzeba zawiadomić wszystkich ew. zainteresowanych ( a niektórzy mogą sobie już umrzeć - zatem ich następców -a postępowanie spadkowe też się może po drodze przydażyć) no bajka po prostu.;) | |
| Dowod Osobisty | |
Przed Swietami zlozylam dokumenty na nowy dowod. Nie jest to takie proste jakby sie wydawalo.Powiedziano mi, ze musze miec zameldowanie stale, poniewaz sprzedalam moj dom i juz takowego nie mialam. Poinformowalam sie jakie dokumenty sa potrzebne i przyszlam z tym majdanem do urzedu. Okazalo sie, ze wypis z ksiegi hipotecznej jest kopia i musze dostarczyc oryginal. Dostarczylam nastepnmego dnia oryginal i okazalo sie, ze widnialo tam nazwisko mojego sp. ojca. Musialam wiec dostarczyc dokument z postepowania spadkowego.W koncu zostalam zameldowana i z dowodem juz nie bylo zadnych problemow. Drobny niuans - usilowano podwazyc jakosc moich zdjec, ale nie wytrzymalam i zaczelam krzyczec.W rezultacie okazalo sie, ze sa dobre. W piwnicy urzeduje fotograf urzedowy i pewnie usiluja wysylac mu klientow. Otrzymalam kwitek z data odbioru, dokladnie po miesiacu. Nalezy odebrac osobiscie, ale nawet po wielu latach tak jak informowal o tym Sylwek. | |
| zakup domu | |
Na pewno musi okazać sie aktem własności domu , sprawdź czy w akcie nie ma zapisu o współwłaścicielu itp. Poza tym sprawdź, czy nie ma obciażonej hipoteki (księgi wieczyste - wypis). A najlepiej faktycznie zasięgnij porady notariusza - powie Ci jakie dokumenty są wymagane w takich sytuacjach. Nam na przykład potrzebny był wyrok sądu o przeprowadzonym postępowaniu spadkowym i ustanawiający właściciela, bo dom sprzedawały dzieci po swoich rodzicach. Każdy przypadek jest inny | |
| dom po babci | |
najpierw trzeba przeprowadzić postępowanie spadkowe i Mama i jej rodzeństwo muszą uzyskac prawomocne orzeczenie sądu o nabyciu praw spadkowych.. Potem - udziały w nieruchomości maga Ci sprzedać czy darować (Mama) Żeby kupić - możesz wziąć kredyt. Jak to załatwić? Przyjechać do Polski - choćby na chwilę -zostawić pełnomocnictwo do kupna i załatwiania spraw kredytowych, zgromadzić dokumenty do kredytu (i nieruchomosci i Twojej sytuacji finansowej...) Teoretycznie jest to mozliwe do załatwienia z zagranicy (maile, dhl, pełnomocnictwo u miejscowego notariusza plus apostille (?) - ale trzeba się choć trochę znać..... Raczej przyjedź AL Pozdr al | |
| Długi a sprzedaż mieszkania | |
A robiliście w ogóle sprawę spadkową? A robiliście w ogóle sprawę spadkową? - że tak z ciekawości zapytam... Od października 2008 będziecie też mogli ZAMIAST robić postępowanie spadkowe w sądzie, udać się na przykład do notariusza (ale z kompletem dokumentów) i uzyskać "notarialne poświadczenie dziedziczenia", które będzie równie ważne, jak obecnie postanowienie sądu o nabyciu spadku. Lub po dawnemu - do sądu. | |
| gdzie szukac dokumentów w sprawie nabysia spadku | |
gdzie szukac dokumentów w sprawie nabysia spadku Witam. Potrzebne mi są dokumentów dot. nabycia spadku - sprawa dotyczy mojego taty, miała miejsce w latach 60. Dom wraz z działką należał do mojego dziadka ze strony ojca, był jego majątkiem odrębnym. Dziadek zmarł w 56 roku, gdy mój ojciec był jeszcze dzieckiem. Dziadek miał jeszcze 2 dzieci z poprzedniego małżeństwa.W latach 60 przeprowadzono postępowanie spadkowe (brak testamentu) w którym właścicielami stali się mój nieletni wówczas tato (rodzeństwo zrzekło się swoich części na mojego tate) oraz babcia- w udziałach zgodnych z ówczesnym prawem. Następnie babcia w latach 80 przekazała darowizną swój udział w częściach po 1/2 mojemu tacie oraz 1/2 swojej siostrze. Mój tato już wtedy tu nie mieszkał, był za granicą, i nie przykładał zbyt wiele uwagi do tego domu i działki. Teraz chciał wsoją część przypisać wnukowi i okazuje się, że jest tylko właścicielem 1/2 budynku i działki ( a przecież miał swój udział, 2 sióstr i 1/2 po babci). Na dodatek, okazało się, że z dokumentów wynika, że babcia przekazująć dom wraz z działką w latach 80 byla jedyną włąścicielką, a przecież tak nie było. Mój tato nogdy nie zrzekł się swojej części na rzecz babci, był jedak nieletni i to ona zarządzała nieruchomością. W postepowaniu spadkowym po dziadku dom stał się współwłasnością babci i taty - który otrzymał udziały swoich 2 sióstr. Myślę, że wystąpił tu gdzieś jakiż błąd. Pytanie- czy mozna , i w jaki sposób odszukać chronologicznie dokumenty spadkowe. Czy ten bląd można jeszcze naprawić? Dziękuję za odpowiedź | |
| gdzie szukac dokumentów w sprawie nabysia spadku | |
W sądzie, w którym była prowadzona sprawa Gość portalu: beata napisał(a): > i w jaki sposób odszukać chronologicznie dokumenty > spadkowe. Sprawa musiała być prowadzona w sądzie rejonowym (według ostatniego miejsca zameldowania zmarłych osób) w wydziale cywilnym. Należy złożyć wniosek do tego sądu o wydanie odpisu Postanowienia Sadu o nabyciu spadku z podaniem osoby, po której było prowadzone postępowanie spadkowe, daty zgonu i orientacyjnych dat, kiedy mogło być prowadzone to postępowanie. Im więcej danych będzie w piśmie tym łatwiej sądowi będzie to odszukać. Opłata sądowa za wydanie odpisu Postanowienia: 6 zł za stronę (a nieraz Postanowienie się na jednej właśnie stronie mieści). | |
| Podatek od spadku (mieszkanie) | |
Jesli oboje rodzice zmarli po 1 stycznia, to rzeczywiscie nie bedzie podatku, bo od 1 stycznia sa nowe przepisy. Tak czy owak wpierw nalezy przeprowadzic postepowanie spadkowe w sadzie, a potem po orzeczeniu wyroku w ciagu 1 miesiaca zlozyc zeznanie na druku SD-Z1. Niestety bedzie za to podatek od sprzedazy (choc rozumiem ze brat nie chce sprzedac, wiec nie musi to dotyczyc), chyba ze bedzie zameldowanie przez 1 rok, albo nowy wlasciciel sprzeda po 5 latach. Do Sadu potrzebne sa dokumenty, pelnomocnictwo na razie nie, bo wszystko w sadzie mozna zalatwic korespondencyjnie. Na sprawie chyba tez nie musi sie byc, moze byc wyrok wydany zaocznie (tego na 100% nie jestem pewna). Pozdrawiam | |
| Odzyskanie ziemi nadanej aktem noraialnym w 1918 | |
Nie było postępowania spadkowego.Ta ziemia była/jest wg aktu własnością rodziców mojej babci.Z powodu wojny oni przenieśli się w inny rejon kraju i dziwnym zbiegiem okoliczności ( nam nieznanym) słuch o tej ziemi /położonej w województwie Kujawsko -Pomorskim/ do tej chwili zaginął. babcia zaczęła ostatnio wspominać o swojej "ojcowiźnie" i odszukała dokumenty. Chciałam po prostu wyjaśnić czy jakiekolwiek kroki maja wogóle sens ? tzn. czy sa jakiekolwiek sznse ? | |
| kłopot z zamelowaniem-pytanie>> | |
kłopot z zamelowaniem-pytanie>> Witam, mieszkam w W-wie, gdzie jestem zameldowana. Rodzice mieli nieruchomość rolną, której są współwłaścicielami. Po smierci taty nie przeprowadzono postepowania spadkowego, jednak w dokumentach mama figuruje jako współwłaścicielka. Czy w związku z tym może ona zameldować się na wsi i czy może zameldować mnie? Mam kłopoty z długami czynszowymi, które chcę spłacić, ale jednocześnie nie będę w stanie płacić czynszu wysokiego za mieszkanie. Jedynym rozwiązaniem jest dla mnie jak najszybsze wymeldowanie się z tego mieszkania. Ale chcę być gdziekolwiek zameldowana i dobrym rozwiązaniem jest dla mnie meldunek na wsi. | |
| więcej niż jeden właściciel mieszkania spółdz. | |
Wydaje mi się, że agencja powinna to sprawdzić wcześniej a nie jak bedzie klient. Przecież sprawy spadkowe nie załatwia sie od ręki. Kilent powinien nadać sprawę czystą. A już agencja powinna tego dopilnować. W sumie to nie jest wielka filozofia pobrać dokumenty od sprzedającego i je przeanalizować. Ale tak to już jest z agencjami. Oczywiście musi byc postępowanie spadkowe. | |
| tato umarł nie zostawił testamentu więc | |
1. Proponuję skierować do sądu cywilnego sprawę o nabycie spadku po zmarłym i w toku postępowania podpisać ugodę sądową w myśl której wszyscy spadkobiercy zrzekaja się swego udziału w masie spadkowej na rzecz brata. 2. Ewentualnie można doprowadzić sprawę sądową do końca a potem aktem darowizny sporządzonym u notariusza przekazać całość bratu. 3. Brak KW o tyle komplikuje sprawę, że może sie okazać że ojciec nie był wyłącznym właścicielem - niezależnie od tego i tak trzeba będzie odszukać dokumenty którymi nabył prawa do tej działki. | |
| co zrobić z samochodem po śmierci taty ? | |
Musicie przeprowadzić najpierw sprawę spadkową w sondzie. Tam zostanie podzielony cały majątek wedle obowiązującego prawa (chyba że pozostał testament). Po takiej rozprawie otrzymacie postanowienie sądowe stwierdzające nabycie spadku, a wtedy możecie się udać do wydziału komunikacji z tym dokumentem gdzie, przerejestrujecie auto na tyle osób ile jest wymienionych w tym dokumencie sądowym. Jest jeszcze możliwość taka aby po wydaniu przez sąd dokumentów udać się do notariusza i tam np. zrzec się prawa do własności auta na jedną osobę i wtedy dopiero zarejestrować już na konkretną osobę. Dodam tylko jeszcze że prędzej czy później i tak będziecie musieli przeprowadzić postępowanie spadkowe pozdro | |
| co zrobić z samochodem po śmierci taty ? | |
lu753 napisał: > Musicie przeprowadzić najpierw sprawę spadkową w sondzie. Tam zostanie > podzielony cały majątek wedle obowiązującego prawa (chyba że pozostał testament > ). > Po takiej rozprawie otrzymacie postanowienie sądowe stwierdzające nabycie > spadku, a wtedy możecie się udać do wydziału komunikacji z tym dokumentem gdzie > , > przerejestrujecie auto na tyle osób ile jest wymienionych w tym dokumencie sądo > wym. > Jest jeszcze możliwość taka aby po wydaniu przez sąd dokumentów udać się do > notariusza i tam np. zrzec się prawa do własności auta na jedną osobę i wtedy > dopiero zarejestrować już na konkretną osobę. > Dodam tylko jeszcze że prędzej czy później i tak będziecie musieli przeprowadzi > ć > postępowanie spadkowe > pozdro dzięki lu753, ale czy bez postępowania sądowego nie da rady ? mama nie moze sama sprzedać samochodu ? pozdr | |
| dziedziczenie gosp.rolnego once again-do Bebiak | |
Cześć Moni Gość portalu: Moni napisał(a): > Co do osób uprawnionych - tylko mama ma przygotowanie rolnicze - to byo > warunkiem zakupu ziemi rolnej opod koniec lat 70-tych. Oboje rodzice > ukończyli taki kursi dopiero miogli kupić ta nieruchomość. O ile dobrze rozumiem moc wyroku TK (pisałam o tym poprzednio), przy uzwględnieniu daty śmierci Twego taty nadal mają znaczenie uprawnienia. Mama musi znaleźć ten dokument o ukończeniu kursu, bo z tego co ja wiem istnieje jakieś Rozporządzenie hm, nie wiem kogo (kiedyś to było Rozp. Rady Ministrów i mówi o nim art. 1064 Kodeksu Cywilnego), które określa co rozumie się za to przygotowanie do prowadzenia produkcji rolnej. Dobrze byłoby abyś dotarła do aktualnego tekstu tego rozporządzenia, żeby sprawdzić czy to co mama ma jest wystarczające dla tych celów (niech to znajdzie koniecznie!). > Za poł roku taziemia ma być przekształcona w działki budowlane. Wygląda > na to, że chyba jednak trzeba będzie zaczekać do tego czasu i wtedy zrobić > postepowanie spadkowe. Tylko że ppodatek będzie wysoki!!! Mnie się wydaje, że to nie ma znaczenia, bo - chyba - decyduje stan z dnia otwarcia spadku czyli z daty śmierci taty, ale sprawdzę to Moni jutro i jakby było inaczej to Ci napiszę. > Dowiedziałam się od kogoś w sądzie, zę podobno teraz nie ma to już > znaczenia i dziedziczyć mogą wszyscy - nie jest potrzebne przygotowanie > rolnicze. Czy to prawda? O tym napisałam Ci w tym osobnym wątku pt. "Do Moni i Hazzarda" - wiem, że przeczytałaś. Pozdrowionka cieplutkie. B. | |
| Ekolodzy chcą odszkodowania od poczty na niedor... | |
Niestety nie zawsze jest łatwo wykazać prostą zależność między stratą, a powodujące ją opóźnienie w dostarczeniu przesyłki. W moim przypadku wazny list polecony z dokumentami szedł (SZEDŁ - to chyba najwłaściwsze słowo)ponad 3 tygodnie (ok. 200 km). Kilkanaście osób przyjechało do sądu niepotrzebnie zwalniając się z pracy. Prosta sprawa spadkowa przeciągnęła sie o kilka miesięcy, bo sędzia musiał zawiesić postepowanie i dopiero po otrzymaniu dokumentów wyznaczył nowy termin rozprawy. Dziękuję Ci Poczto Polska! | |
| Odprawa pośmiertna | |
Interpretacja prawa podatkowego w zakresie opodatkowania wynagrodzenia wypłaconego przez zakład pracy po śmierci pracownika spadkobiercy zmarłego, Urząd Skarbowy mając na uwadze art. 14a § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 1997 r. Nr 137, poz. 926, z późn. zm.) informuje: W myśl art. 5 ustawy o podatku od spadków i darowizn (Dz. U. z 1997 r. Nr 16, poz. 89, z późn. zm.) obowiązek podatkowy ciąży na nabywcy własności rzeczy i praw majątkowych w związku z czym zapłata podatku dokonywana jest osobiście przez podatnika. Zakład pracy nie ma obowiązku poboru zaliczki z tytułu wypłaconego świadczenia. Zgodnie z art. 19 ust. 3 w/w ustawy osoby prawne oraz jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, będące dłużnikami spadkodawcy, są obowiązane, przy zapłacie długu potrącić i przekazać do właściwego urzędu skarbowego podatek od nabycia spadku, należny od spadkobiercy w wysokości ustalonej przez ten urząd. Zapłata długu bez potrącenia od nabycia spadku może nastąpić tylko za uprzednią pisemną zgodą albo po stwierdzeniu przez urząd skarbowy, że nabycie spadku jest zwolnione od podatku lub że należny podatek został zapłacony albo prawo do wydania decyzji ustalającej wysokość zobowiązania podatkowego uległo przedawnieniu. W konsekwencji zatem, wypłata zaległego wynagrodzenia powinna być wstrzymana do zakończenia postępowania spadkowego przed organem podatkowym i po doniesieniu przez spadkobiercę stosownych dokumentów dotyczących zakończenia tegoż postępowania wypłacona w kwocie brutto. | |
| Kolejna prośba do Bebiaka o pomoc (pod.od spadku) | |
Kolejna prośba do Bebiaka o pomoc (pod.od spadku) Moja babcia po śmierci pozostawiła po sobie w spadku dom z działką. W drodze postępowania spadkowego nieruchomość została podzielona na 3 równe części (pomiędzy moją mamę, jej siostrę i brata).Złożyliśmy stosowne dokumenty do US o wyliczenie należnego podatku. Przysłali, że każdy ma do zapłacenia po ok. 6.000 zł. Moja mama jest obecnie na emeryturze i dostaje ok. 1500 zł miesięcznie, ale musi opłacić czynsz za mieszkanie i pozostałe rzeczy z tym związane tzn. energia, telefon itp. Razem płatności wychodzą coś ok. 550 zł. Nie mamy też odłożonej takiej kwoty aby zapłacić ją jednorazowo w całości. Słyszałam gdzieś, że można złożyć wniosek o zapłacenie podatku w ratach. Czy jeżeli napiszemy wniosek o rozłożenie płatności na 12 miesięcy to czy oprócz kwoty bazowej trzeba będzie uiszczać jakieś odsetki? Decyzję o podatku została odebrana wczoraj, termin płatności 14 dni od momentu doręczenia. Gdzieś kiedyś czytałam, ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam, że jak się złoży taki wniosek przed upływem tych 14 dni to nie ma zaległości podatkowej ale i odpowiedź z urzędu musi być przed upływem tego wyznaczonego terminu płatności podatku. Czy jeśli ja wyślę takie pismo w terminie a odpowiedzi z US nie dostanę w ciągu 14 dni (roboczych czy kalendarzowych?) to jak mam to traktować? Czy wstrzymać się z zapłatą i czekać, czy zapłacić aby należność podatkowa nie stała się zaległością podatkową, od której nalicza się odsetki? Czy ktoś mógłby mi doradzić jak powinien wyglądać taki wniosek o rozłożenie płatności na raty? Jakie uzasadnienia należy podać aby były skuteczne i nie budziły żadnych zastrzeżeń? Jak dobrze to uargumentować i czy dołączać jakieś xero np. wpłat na mieszkanie, telefon, energię? Obił mi się też o uszy termin – opłata prolongacyjna, ale nie wiem czy to dotyczy tylko należności podatkowych od firm czy również osób fizycznych. A czy jest w ogóle możliwość odwołać się od decyzji i np. prosić o obniżenie wartości podatku lub nawet może o jego zaniechanie? Jakie przesłanki musiałyby wystąpić, żeby można byłoby coś takiego rozpocząć i czy w ogóle jest to możliwe? A może są jakieś strony wyjaśniające na przykładach tą kwestię i wzory pism odwołujących się od decyzji? Też będę wdzięczna. Mam nadzieję, że nie zagmatwałam o co mi chodzi i proszę o pomoc Z góry dziękuję i pozdrawiam | |
| podatek od spadku | |
podatek od spadku Moja babcia po śmierci pozostawiła po sobie w spadku dom z działką. W drodze postępowania spadkowego nieruchomość została podzielona na 3 równe części (pomiędzy moją mamę, jej siostrę i brata).Złożyliśmy stosowne dokumenty do US o wyliczenie należnego podatku. Przysłali, że każdy ma do zapłacenia po ok. 6.000 zł. Moja mama jest obecnie na emeryturze i dostaje ok. 1500 zł miesięcznie, ale musi opłacić czynsz za mieszkanie i pozostałe rzeczy z tym związane tzn. energia, telefon itp. Razem płatności wychodzą coś ok. 550 zł. Nie mamy też odłożonej takiej kwoty aby zapłacić ją jednorazowo w całości. Słyszałam gdzieś, że można złożyć wniosek o zapłacenie podatku w ratach. Czy jeżeli napiszemy wniosek o rozłożenie płatności na 12 miesięcy to czy oprócz kwoty bazowej trzeba będzie uiszczać jakieś odsetki? Decyzję o podatku została odebrana wczoraj, termin płatności 14 dni od momentu doręczenia. Gdzieś kiedyś czytałam, ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam, że jak się złoży taki wniosek przed upływem tych 14 dni to nie ma zaległości podatkowej ale i odpowiedź z urzędu musi być przed upływem tego wyznaczonego terminu płatności podatku. Czy jeśli ja wyślę takie pismo w terminie a odpowiedzi z US nie dostanę w ciągu 14 dni (roboczych czy kalendarzowych?) to jak mam to traktować? Czy wstrzymać się z zapłatą i czekać, czy zapłacić aby należność podatkowa nie stała się zaległością podatkową, od której nalicza się odsetki? Czy ktoś mógłby mi doradzić jak powinien wyglądać taki wniosek o rozłożenie płatności na raty? Jakie uzasadnienia należy podać aby były skuteczne i nie budziły żadnych zastrzeżeń? Jak dobrze to uargumentować i czy dołączać jakieś xero np. wpłat na mieszkanie, telefon, energię? Obił mi się też o uszy termin – opłata prolongacyjna, ale nie wiem czy to dotyczy tylko należności podatkowych od firm czy również osób fizycznych. A czy jest w ogóle możliwość odwołać się od decyzji i np. prosić o obniżenie wartości podatku lub nawet może o jego zaniechanie? Jakie przesłanki musiałyby wystąpić, żeby można byłoby coś takiego rozpocząć i czy w ogóle jest to możliwe? Mam nadzieję, że nie zagmatwałam o co mi chodzi i proszę o pomoc Z góry dziękuję i pozdrawiam | |
| zakup auta w komisie | |
zakup auta w komisie Witam Mam prośbę, proszę o poradę. Zakupiłem trzy tygodnie temu używany samochód w komisie. Na ten zakup zaciągnąłem kredyt. Okazało się, że gdy chciałem zarejestrować na stałe auto w urzędzie (teraz mam rejestrację próbną), to dowiedziałem się, że komis sprzedał mi auto z tzw. wadą prawną tz. bez uregulowania kwestii własności tego auta (żona współwłaścicielka sprzedała auto po śmierci męża też współwłaściciela auta bez postępowania sądowego dot. stwierdzenia nabycia auta na podstawie testamentu). Bez wgłębiania się w sprawy spadkowe, poszedłem do swojego rzecznika, ale obecnie ma urlop, a w naszym powiecie nikt go nie zastępuje. Byłem więc w biurze porad obywatelskich. Tam dowiedziałem się, że komisant na fakturze zakupu powołał się na art. 770 kc, którym wyłącza odpowiedzialność za wady prawne pojazdu. Podobno jednak jako profesjonalista powinien z łatwością oceniając dokumenty rozpoznać, że to auto ma taką wadę. Dowiedziałem się też, że mogę starać się o unieważnienie tej umowy poprzez powołanie się na wadliwe oświadczenie woli ze względu na wprowadzenie mnie w błąd i domagania się zwrotu zapłaconej ceny wraz z kosztami tego kredytu i innymi kosztami administracyjnymi. Ale też powiedziano mi, że mogę od umowy odstąpić na podstawie ustawy o tzw. sprzedaży konsumenckiej. Proszę o podpowiedź, czy lepiej wybrać unieważnienie umowy czy niezgodność auta z umową? Może czegoś nie zrozumiałem. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii. No i co z umową kredytu, jak postąpić wobec banku? Płacić ten kredyt dalej? W oczekiwaniu na odpowiedź, życzę zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy. Pozdrawiam Andrzej | |
| Pomysł gminy Radom na kupno Elektrociepłowni | |
Pomysł gminy Radom na kupno Elektrociepłowni Czy redakcja gazety w Radomiu moglaby zadać prezydentowi Nicie następujące pytania: Prezydent Nita proponuje: Radpec powołuje wraz z wierzycielami EC spółkę. Wspólnicy wnoszą do niej aportem swoje wierzytelności. Spółka składa syndykowi ofertę zakupu EC, zaciągając na ten cel kredyt poręczony przez gminę. Po zakupie syndyk spłaca wierzytelności i zamyka postępowanie upadłościowe. Spłata wierzytelności udziałowcom spółki umożliwia umorzenie ich udziałów. Konkluzja: W ten sposób w spółce wierzycielskiej udziały ma tylko gmina...." Czy aby to jest prawdą?? Przecież jeśli syndyk spłaci WSZYSTKIE wierzytelności, to także te wobec gminy Radom! A to raptem 5 mln! "...Wspólny zarząd nad źródłami ciepła da - według Nity - stabilizacja cen i zmniejszenie łącznych kosztów dostaw ciepła." Stabilizacja - tak, ale na wysokim dla odbiorców poziomie! Skąd będzie motywacja, by te ceny zmniejszać? I DLACZEGO mają się zmniejszyć łączne koszty dostaw ciepła?? "...Z dokumentu wynika, że minimalna cena, jaką powinna zaoferować za EC gmina, powinna wynosić 41 mln zł. Nita podkreśla przy tym, że rzeczywisty koszt przejęcia będzie dużo niższy. Syndyk spłaci bowiem miastu zadłużenie EC - ok. 5 mln zł, oraz rozwiązana zostanie kwestia zobowiązań Radpecu w stosunku do EC Radom, które syndyk wycenia na ok. 20 mln zł. A co się stanie z tym długiem? Zniknie? Dlaczego? Syndyk się bardzo ucieszy z takiego rozwiązania, bo sprzeda ciążące mu nieruchomości (elektrociepłownie i jej teren) a pozostaną mu należności od takiego tuza jakim jest RADPEC! Przecież poza wierzycielami jest jeszcze interes dotychczasowego właściciela EC, o który syndyk ma obowiazek dbać! Tak, jak musi oddać pieniądze wierzycielom, tak samo musi zciągnąć pieniądze od dłużników. W jego interesie jest maksymalizacja masy spadkowej - OD TEGO MA PROWIZJĘ! I na koniec jeszcze jeden cytat: "...Według Nity dodatkowym efektem transakcji będzie "możliwość prowadzenia wobec spółdzielczych odbiorców ciepła bardziej elastycznej polityki windykacji zobowiązań...". Czyli, Prezydent Nita jest za złagodzeniem rygorów wobec spółdzielni, które nie płacą za ciepło!!!Niepłacenie popłaca!! Płacący to frajerzy! A GDZIE INTERES TYCH MIESZKAŃCÓW, KTÓRZY NIE KORZYSTAJĄ Z OGRZEWANIA Z EC LUB RADPECU??? No comments. PS. Sorry za przydługi komentarz, ale ... nie mogłem sie powstrzymać, by nie skomentować takiego przedsięwzięcia. | |
| Proces ślązaczenia potomków goroli / chadziaji | |
Podałam przykłady, które może Pan uznać, że są niereprezentatywne. Przecież nie wszyscy Ślązacy zostawili i mogli zostawić ślady swojego stosunku do gwary na piśmie. Jednak sa listy Ślązaków z Teksasu, są czasopisma i gazety wydawane w XIX wieku, są mowy wygłaszane w pruskim Landtagu przez śląskich posłów, są wreszcie stwierdzenia Ślązaków, jak np. Damrotha: "dziećmi mówimy po polsku, w szkole zapominamy wnet język ojczysty, przerabiając się na Niemców". Mogę mnożyć podobne cytaty. W powszechnym użyciu było nazywanie gwary śląskiej Wasserpolnisch i polskim, ponieważ były polskie nabożeństwa, można było przystępować do I komunii w języku polskim, wreszcie jedno pokolenie uczyło się po polsku w szkole. W bibliotece w Rogowie są życiorysy uczniów pisane w dwóch językach, poza tym Konrad Mientus pokazywał mi dokument z II poł. XIX w. z postępowania spadkowego, gdzie był obecny tłumacz, który tłumaczył z niemieckiego na polski i dokument jest w dwóch językach. W tak wielu sytuacjach Ślazacy stykali się z nazywaniem ich mowy polską, że było to dla nich oczywiste. Polskość gwary śląskiej została zakwestionowana w państwie polskim. Wielu nauczycieli napiętnowało lub karało za posługiwanie się gwarą śląską. Przytoczony przeze mnie kontekstualny charakter etykietowania mowy ślaskiej jest typowy, takich relacji jest wiele, poza tym zwrócił na to uwagę Ossowski, który robił badania w Dobrzeniu w 1945 r. Istnieje wiele materialnych dowodów na uznawanie gwary śląskiej za polską, natomiast nie spotkałam się z żadnymi dowodami uzasdniającymi pogląd, który Pan forsuje. Ciekawa jestem, kiedy została uznana wtórnie za mowę polską? Czy powodami politycznymi kierował sie Bartel Stein z Brzegu, który w Descriptio totius Silesia (1512) pisał: "Nawet w miastach z jednej strony (Odry) mówią po niemiecku, a z drugiej po polsku". | |
| Do P. Bebiak-darowizna | |
Bebiaku witam z najlepszymi życzeniami noworocznymi po długiej przerwie:))) niestety muszę wrócić do mojej sprawy , wygląda ona tak jak napisałam w poscie z 26.10, czyli postepowanie spadkowe zostało przeprowadzone dopiero w zeszłym roku, w wyniku którego babcia dysponuje 4/6 części, i 2 synowie po 1/6. Sprawy podatkowe zostały uregulowane tzn, babcia zapewne skorzystała z ulgi(z uwzględnieniem kwoty od podatku(9600,-),a synowie zapłacili po 180,- podatku od spadku. bebiak napisała: > Asiu, musisz: > - upewnić się co do tego czy rzeczywiście po nabyciu spadku po dziadku oni > (czyli babcia + synowie) niczego dalej w sensie przenoszenia własności nie > robili; ******* nie, rzeczywiście niczego więcej nie robiono z tym, także babcia nie jest właścicielką całego mieszkania > - dotrzeć do zaświadczenia z urzędu skarbowego dla babci - z niego powinno > wynikać, do kiedy obowiązuje dla babci ten warunek zawieszający. ****** Bebiaczku, ja nawet mam te dokumenty z Urzędu Skarbowego,ale nigdzie nie mogę znaleźć konkretnego wskazania do kiedy obowiazuje ta ulga jest coś takiego co przyznam się nie bardzo rozumiem postaram się w skrócie zacytować: "...po odliczeniu kwoty wolnej od podatku w wys.9637,-...oraz po odliczeniu od wartosci masy spadkowej kwoty 46.241,379(ulga mieszkaniowa)naczelnik US stwierdził że ulgi przekroczyły wartość masy spadkowej i podatek od spadku nie jest należny. W przypadku nie zachowania warunków wynikjących z art,16ustawy naczelnik US wyda decyzję w sprawie wygaśniecia niniejszej decyzji i dokona wymiaru podatku uwzględniając jedynie ulgę z tyt.pokrewieństwa art 9ust...." czym jest ta ulga mieszkaniowa???i o co tak naprawdę chodzi?byłabym wdzięczna gybyś zinterpretowała ten cytat z pisma z US:) czy rzeczywiście musielibyśmy czekać jeszcze 5 lat ,żeby US nie cofał babci ulgi od spadku? acha, muszę też skorygować pewną wartość, a mianowicie US dokonał wyceny tego mieszkania na 93.000,- na marginesie czy jesteś w stanie ustalić według watości mieszkania która podałam, w jakiej wysokości jest ta ulga babci pozdrawiam noworocznie i z góry dziękuję za ponowne zaangażowanie w moją sprawę Asia | |
| Testament i co dalej?> | |
Witaj Morelko, morelka8 napisała: > W testemenice pisze: "...że stawiająca ....oświadcza,że do calości spadku >powołuje swoją wnuczke .....urodzoną..córkę ..., zamieszkałą...moja mama >oświadcza, że obecnie w skład spadku wchodzi nieruchomość.... "itd > Mniemam, że z takim testamentem nie bedę miała problemów jest on jasno > napisanym dokumentem, który jest korzystny dla mojej córki. To jest właśnie to, co podniosłam: nie do działki powołujemy a do spadku (a że coś tam sobie jeszcze oświadczymy to już ma mniejsze znaczenie). Z mocy tego testamentu (o ile nie zajdzie coś, co spowoduje jego nieważnosć) wymieniona w nim wnuczka zmarłej nabyła spadek (sąd to musi tylko potwierdzić). > Mam jeszcze jedno pytanie, czy bedę musiała wynająć rzeczoznawce, do > oszacowania ile tego podatku mam zapłacić? Nie, w zasadzie nie jest to potrzebne. W zeznaniu podatkowym (już potem, na etapie postępowania w urzędzie skarbowym w sprawie podatku od spadku) wskazujesz jaka jest wg Ciebie rynkowa wartość poszczególnych przedmiotów spadku. Oczywiście pamiętaj, że wartość ta podlega ocenie przez urząd skarbowy, zatem trzeba się zorientować ile takie podobne, w podobnym miejscu przedmioty są na rynku warte. Jeśli urząd wartość tę zaakceptuje to od niej wymierzy podatek (nie wiem czy pisałam: w I-szej grupie, a tu babcia-wnuczka, podatek sięga do 7% rynkowej wartości masy spadkowej), ale może się zdarzyć, że US uzna tę wartość za niską i będzie wszczynał w tej sprawie postępowanie. Wierząc, że w miarę jasne - pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za dziękuję:) B. | |
| Developer House "Osiedle Palmowa" | |
Łapówka - podobno - poszła niedługo przed wyborami a teraz mimo uprawomocnienia się decyzji administracyjnej urząd podejmie właściwe kroki aby zbadać tą inwestycję. Plac budowy wizytowała policja - to fakt. Podobno wycięli drzewa bez pozwolenia. Podobno - ta decyzja budowlana została wydana z rażącym naruszeniem norm prawa budowlanego. Miejsc parkingowych będzie za mało więc będą mieszkańcy i goście blokować dojazd. Jest ogromny problem z kanalizacją, ponieważ nie dostaną zgody na przyłącze kanalizacyjne a dla budynków wielorodzinnych obowiązuje zakaz tworzenia szamb. Podobno developer chce postawić własną oczyszczalnię ścieków - lokatorom pod nosem!!! Do tego nie będzie można przepisać własności notarialnie na lokatorów bez uporządkowanych wpisów do księgi wieczystej i właściwych właścicieli wyłonionych w postępowaniu spadkowym. Na razie widoczne efekty są: piękne uśmiechnięte panie w biurze, zadbane pazurki sprawnie przewracają jakieś kłamliwe dokumenty. A na ul. Bronowskiej przed siedzibą developera dumnie preżą się i lśnią super luksusowe limuzyny różnych marek - należące do właścicieli i udziałowców obecnego DH, poprzedniego AD. Sprawa dla reportera - tak. Obracając rok opłatą rezerwacyjną od tylu chętnych - w czasach popytu na tanie mieszkania - to o czymś świadczy. A liczba chętnych na mieszkania DH maleje - nikt nie będzie kupował mieszkania bez kredytu bez hipoteki i bez pewności zostania prawnym właścicielem. Póki będą naiwni, póty właściciele będą sobie zmieniać limuzyny. Ja nie chcę być naiwnym. Ale chcę ostrzec kolejnych chętnych - nie popełniajcie błędu. Będzie Was kosztował nerwy pieniądze i stracone złudzenia. | |
| BIURA NIERUCHOMOŚCI ????? | |
kilka prawd o agencjach 1.Musisz korzystac z agencji....? To nieprawda. Zainwestuj własne środki w pozyskanie informacji. Daj np ogłoszenie: kupię bez posrednika... Jest telegazeta, zapłąć za ogłoszenie w gratce, traderze. Nie, nie. Ty chcesz za darmo... 2.Korporacja jest zamknieta. To tez nieprawda. Każdy kto spełnia wymogi ustawy (jeszcze ponad rok nie trzeba mieć wyższego wykształcenia) i zda egzamin - zostaje posrednikem. Nie ma żadnych wewnętrznych ograniczeń korporacyjnych, pracy i praktyk pod nadzorem pośrednika, podstawiania nogi. Praktyki i studia podyplomowe organizuje dziesiatki niezaleznych podmiotów - np wyższych szkół, NOT. Jesli tylko chcesz - bez trudu uzyskasz licencję. Egzamin jest trudny, ale wiekszość jednak zdaje (nawet jesli nie za pierwszym razem). gdzie tu analogia z notariuszami, adwokatami...? Co do wymogu wyższego wykształcenia? To nie jest bezzasadne. Wbrew panującej na tym forum opini, materia działań pośrednika nie jest bardzo łatwa. Spróbuj sprzedać działke budowlaną w gminie bez planu zagospodarowania i będącą np przedmiotem postępowania spadkowego. Albo doradz Klientowi w sprawach podatkowych. A tego Klienci od nas wymagają. Wiele razy na tym forum powtarzałem: rynki poza Warszawą są coraz bardziej cywilizowane. A posrednicy - zwłaszcza ci, któryz niedawno weszli do awodu - trakyuja swoja pracę i Klientów BARDZo powaznie. Co do wydania nr telefonu... Zdziwiłbys się. Pracuje w mieście, gdzie wychodzi gazeta z anonsami sprzedających. Moi Klienci moga ją sobie kupic za 1,50 zł. I kupują. Jak pojadą do 30 mieszkań, skonfontuja tresc ogłoszeń z rzeczywistoscia (wysoki standard), zderzą sie z ludzmi, którzy nie chca słyszec o sprzedazy na kredyt, którzy nie kompletują dokumentów nieruchomości, równolegle rozmawiaja z kilkoma osobami, żądaja wysokich zadatków - z ulgą przeychodza do mnie. Bo ja nie sprzedaję adresu. Ja dopinam transakcję. i za to mi płacą... | |
| Darowizna | |
Witaj Bruno, bruna1 napisała: > MOj ojciec chce przepiać na mnie mieszkanie,mam rodzeństwo,mieszkanie jest > własnościowe spółdzielcze,w momencie kupna mieszkania żyła, jeszcze moja > mama,obecnie ojciec ma drugą żonę.Jak mamy się zabrać do tego, gdzie się > najpierw udać,co trzeba zrobić by móc przepisać mieszkanie? >Jakie opłaty sa z tym związane?A może lepiej przepisać nie podarować? Jeśli mieszkanie zostało nabyte w czasie kiedy żyła mama to było wspólne i najpierw trzeba przeprowadzić postępowanie spadkowe po mamie. Jeśli mama zostawiła testament to spadek dziedziczy osoba wymieniona w testamencie, a jeśli nie - to mamy dziedziczenie ustawowe gdzie po mamie spadek nabyli: mąż oraz wszystkie mamy dzieci. To jest pierwszy krok. Następnym, w ciągu 30 dni od uprawomocnienia sie postanowienia sądu stwierdzającego nabycie spadku, trzeba pójść do urzędu skarbowego celem zgłoszenia masy spadkowej do opodatkowania, opłacenia podatku i uzyskania dokumentu, który nazywa sie Zaświadczeniem zezwalającym na ujawnienie nabytych w spadku praw majątkowych. Nie wiem co po mamie pozostało ale jeśli pisać o tym mieszkaniu (które było wspólne) to spadkiem po mamie tutaj będzie połowa tego mieszkania. Co jeszcze - nie wiem. I jak już to będzie załatwione można pójść do notariusza (wszyscy: ojciech i wszystkie dzieci mamy, ktore sąd wymieni jako spadkobeirców) i zawrzeć umowę działu spadku i zniesienia współwłasności, w wyniku której Ty nabedziesz caly lokal. Musicie się zastanowić, czy taka umowa będzie odpłatna czy też nie, a pamiętaj, że wszyscy współwłaściciele mają prawo żądać od Ciebie spłat (tj. kwot odpowiadających wartości ich udziałów albo niższych - zależy jak się umówicie). To jest ich prawo a nie obowiązek - umowa taka może być również przecież zawarta nieodpłatnie. Wszystko tutaj zależy od Was - musicie sie w tej sprawie porozumieć, bo tutaj tylko strony umowy decydują. Jeśli się nie porozumiecie to zostanie tylko sąd. Koszty umowy uzależnione będą od wartości tego lokalu, rynkowej dzisiejszej wartości. Czy wszystko dla Ciebie zrozumiałe? Wierząc, że tak - pozdrawiam Cię serdecznie. B. | |
| Ksiega wieczysta i testamet-ważność.. | |
Trzeba przeprowadzić postępowanie spadkowe! Każdorazowy właściciel nieruchomości ma obowiązek aktualizować dane w KW. Ma takie prawo również każda osoba, która wykaże interes prawny. Skoro jest testament, na mocy którego dziedziczy Pani część udziałów w nieruchomości - ma Pani prawo i obowiązek do aktualizacji wpisów w KW. Ma Pani także obowiązek złożenia testamentu w sądzie spadku (jeśli testament znajduje się u Pani). Księga wieczysta potwierdza stan prawny nieruchomości. Zakłada się, że stan prawnych nieruchomości jest właśnie taki, jak wynika to z wpisu do KW (rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych). Skoro współwłaściciele figurujący w KW zmarli, to ani Pani, ani nikt inny nie może rozporządzać nieruchomością bez przeprowadzenia postępowania spadkowego po babci i postępowania spadkowego po dziadku. Na marginesie - skoro dziadek Pani zmarł pierwszy i nie pozostawił testamentu, to jego udziały odziedziczyły jego dzieci,ale przede wszystkim jego żona (czyli Pani babcia). Skoro babcia przepisała na Panią swoją połowę przed śmiercią dziadka, to udział w nieruchomości zapisany w testamencie dziedziczy Pani, a udział odziedziczony przez babcię po dziadku dziedziczą na ogólnych zasadach spadkobiercy babci (czyli jej dzieci, a być może także wnukowie - czyli i Pani). Testament nie ulega przedawnieniu. Ale - kiedy po latach przychodzi dowodzić swoich racji przed sądem (w przypadku konfliktu z pozostałymi potencjalnymi spadkobiercami) może się okazać, że istotne dokumenty poginęły , ewentualni świadkowie powymierali, a w ogóle, to naszą własność ktoś w międzyczasie zasiedział, sprzedał itd. itd. Postępowanie spadkowe naprawdę nie jest zbyt kosztowne. Koszty pojawią się dopiero przy np. wycenie nieruchomości i konieczności spłaty pozostałych spadkobierców. | |
| Opinie o agentach nieruchomości | |
Dwa razy kupowałem mieszkanie: raz sam i raz przez agencje. Pierwszy raz kupowałem sam i było to bardzo męczące. 2 tygodnie nie robiłem nic innego jak tylko ślęczałem nad gazetami albo w internecie i szukałem ofert, które i tak pokazywali mi różni "agenci" albo raczej "pokazywacze". Raz zdarzyło się że kilka agencji chciało mi pokazać 5 razy to samo mieszkanie, bo sprzedająca zgłosiła je do kilkunastu biur i sama dawała ogłoszenia. W końcu jak już znalazłem coś "bezpośrednio" okazało się, że stan prawny uniemożliwia natychmiastową sprzedaż (początek postępowania spadkowego). W końcu po miesiącu codziennego biegania, umawiania się z dzisiątkami "pokazywaczy" kupiłem mieszkanie, oczywiście pokazywacz, którego cała praca sprowadziła się do pokazania JEDNEGO mieszkania (na akt notarialny nawet się nie pofatygował, nie wspominając o jakichkolwiek negocjacjach w sprawie ceny) żądał 3% prowizji, tyle tylko że nie miał ze mną żadnej umowy (nie chciałem podpisywać na klatce schodowej, tylko w cywilizowanych warunkach, w spokoju, w biurze, którego chyba nie miał, bo nie raczył mnie zaporosić. Zapłaciłem mu w końcu tyle, ile wynosi średnia krajowa dniówka, gdyż na tyle wyceniłem jego pracę. Za drugim razem, mimo fatalnej opinii o pośrednikach za namową znajomego zleciłem poszukiwanie mieszkania renomowanej agencji, agent który mnie prowadził miał licencje, pracował kilka lat w zawodzie. Powiedziałem czego potrzebuje, w jakiej okolicy i ile jestem skłonny zapłacić. Nie marnowałem czasu na samodzielne poszukiwania, tylko zdałem się agencję. W sumie obejrzałem 7 mieszkań przez 2 dni (Agent tak umówił wizytację, że obejrzeliśmy 4 mieszkania jednego dnia, 3 drugiego dnia), wszystkie spełniały moje oczekiwania, wybrałem jedno, Agent wytargował niższą cenę (nawet się zdziwiłem, bo w końcu niższa cena = niższa prowizja) sprawdził wszystkie dokumenty, ba nawet kwestie związane z nieruchomością sam załatwił z kredytującym bankiem (takie drobnostki, ale zawsze miałem mniej biegania i załatwiania). I powiem tak- za taką pracę jak on wykonał zapłaciłem 2,25% prowizji bez poczucia, że jestem "rolowany" czy "dojony" przez jakiegoś cwaniaka. No i mogłem się skupić na pracy, a nie na bieganiu i rozmowach jak to powiedział mój przedmówca "ch z b..." Szkoda tylko że wygląda jak wygląda, że większość agencji myśli o tym, jak wyciągnąć od Ciebie forsę, nie oferując nic w zamian. | |
| problem prawno formalny, sprzedaż domu - help | |
Umowa u notariusza ma takie znaczenie, że jeśli babka cię będzie chciała "wydymać" to ze zwykłą umową cywilno-prawną idziesz do sądu. Musisz wnieść opłaty, koszty sądowe i sprawa trwa. A z notarialną umową idziesz od razu do komornika. No chyba, że Pani się coś przytrafi, to dopiero po zakończeniu postępowania spadkowego po niej. I tak czeka Cię bieganina po urzędach i obłęd w oku. Grunt to dobre przygotowanie i plan działania. Pochwalę się: w ciągu doby pozbierałam wszystkie dokumenty niezbędne do przyznania kredytu i w ciągu niespełna tygodnia podpisałam umowę kredytowa a po paru dniach przeniesienia własności. Przyda Ci się wizyta u kilku notariuszy (zawód zaufania publicznego). Mają obowiązek bezpłatnie udzielić Ci wyjaśnień dotyczących zakupu domu, oczywiście jeśli wyczują, że to właśnie u nich chcesz podpisać umowę. Możesz też iść odpłatnie na poradę do prawnika specjalizującego się w zakupie nieruchomości. Uważaj na okazję! Ciekawe dlaczego inni kupujący się wycofali. Może być coś nie tak w papierach, i to nie chodzi tylko o hipotekę czy współwłasność. Możesz np. kupić dom z babcią czy dziadkiem na dożywociu - tzn. nie będziesz mogła tych ludzi nigdy wyrzucić. Weż koniecznie inspektora nadzoru budowlanego. Może być tak, że wpakujesz się w niezłe tarapaty bo np. nie ma właściwej izolacji fundamentów i władujesz się w paskudne problemy. A Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego - może mają te tereny pzeznaczyć pod budowę autostrady. A sąsiedzi? Może obok jest melina pijacka, albo klub nocny, albo po prostu strasznie upierdliwa i głupia sąsiadka. Odwiedź sąsiadów osobiście, koniecznie. Bajzel w papierach jest bardzo podejrzany, szczególnie jeśli było już kilku sprzedających. A udawanie naiwnej i niezorientowanej to często zasłona dymna. | |
| Akt notarialny - czy sprawa sądowa | |
Oczywiście może dokonać Pani postępowania spadkowego u notariusza [protokół dziedziczenia i akt poświadczenia dziedziczenia]. Z treści Pani postu nie wynika, czy żyją Pani teściowe a rodzice zmarłego męża. Dlatego proszę skierować się do najbliższego notariusza celem ustalenia szczegółów postępowania - wymagane będą dokumenty: w tym skrócony odpis - aktu zgonu męża, aktu małżeństwa Państwa oraz ewentualnie akty małżeństwa rodzeństwa męża. Art. 932. § 1. W braku zstępnych spadkodawcy powołani są do spadku z ustawy jego małżonek i rodzice. § 2.Udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z małżonkiem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą całości spadku. Jeżeli ojcostwo rodzica nie zostało ustalone, udział spadkowy matki spadkodawcy, dziedziczącej w zbiegu z jego małżonkiem, wynosi połowę spadku. § 3.W braku zstępnych i małżonka spadkodawcy cały spadek przypada jego rodzicom w częściach równych. § 4.Jeżeli jedno z rodziców spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada rodzeństwu spadkodawcy w częściach równych. § 5.Jeżeli którekolwiek z rodzeństwa spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku pozostawiając zstępnych, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego zstępnym. Podział tego udziału następuje według zasad, które dotyczą podziału między dalszych zstępnych spadkodawcy. Art. 933. § 1. Udział spadkowy małżonka, który dziedziczy w zbiegu z rodzicami, rodzeństwem i zstępnymi rodzeństwa spadkodawcy, wynosi połowę spadku. § 2.W braku zstępnych spadkodawcy, jego rodziców, rodzeństwa i ich zstępnych, cały spadek przypada małżonkowi spadkodawcy. | |
| zaświadczenie z US - ujawnienie prawa do spadku | |
zaświadczenie z US - ujawnienie prawa do spadku Szanowni Państwo, uprzejmie prosze o fachową poradę w związku z następującą sytuacją: zainteresowana jestem kupnem nieruchomości, którą w wyniku postępowania spadkowego odziedziczyli właściciele A, B, C i D (...). W zaświadczeniu z marca 2006 roku urząd skarbowy stwierdził, że spadkobiercy Ci nie zalegają z podatkami od spadku po poprzednich właścielach. W międzyczasie (w 2000 i 2005 roku, co być może ma znaczenie ze względu na obowiązujące wtedy przepisy) zmarły osoby A i B, a w postępowaniu spadkowym ustalono, że udział w nieruchomości dziedziczą po nich E, F oraz G i H, którzy obecnie posiadają 1/32 lub 3/32 udziału w nieruchomości (wartość majątku jest niewielka). Czy przy umowie kupna-sprzedaży do aktu notarialnego niezbędne jest dołączenie zaświadczeń z Urzędów Skarbowych o niezaleganiu z podatkami spadkobierców E, F, G, H, w celu ujawnienia prawa do spadku po osobach zmarłych A i B? Który US takie zaświadczenie wystawia: właściwy miejscu zamieszkania spadkobierców, czy ostatniemu miejscu zameldowania zmarłego. Spotkałam się z dwoma stanowiskami notariuszy: jeden uważa, że przepisy wymagają dołączenia zaświadczenia, drugi, że nie jest ono wymagane. JAK JEST W RZECZYWISTOŚCI? Ponieważ wszystkie inne dokumenty do transakcji już mam i nie chcę zwlekać z jej przeprowadzeniem, zastanawiam się, czy grożą mi jakieś konsekwencje nedołączenia tych zaświadczeń do aktu norarialnego. A może raczej ewentualną odpowiedzialność za brak dokumentów ponosi notariusz i to jego ryzyko. Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za pomoc. Katarzyna | |
| podatek od nieruchomości-PILNE | |
Podatek zapłacić, postępowanie spadkowe, KW Gość portalu: ciekawa napisał(a): Wygląda na to, że nie zrobiliście postępowania spadkowego lub nie wystąpiliście z wnioskiem o wpis Waszej własności w księdze wieczystej dla nieruchomości. 1. Podatek zapłacić. Gmina pieniądze zawsze chętnie przyjmie od każdego, jak chcesz możesz nawet zapłacić podatek za nieruchomość sąsiada, tym bardziej za nieruchomość po zmarłej mamie lub za zbyt zajętego ojca. Pójdź do gminy poproś o wyliczenie jek jest zaleglość i zapłać. Na rozmowę z ojcem będzie i tak czas. 2. Wypis z rejestru gruntów (z katastru) - w wydziale geodezji starostwa powiatowego 2. Odpis z księgi wieczystej dla nieruchomości (prowadzony przez sąd rejonowy, ale nie przez każdy. Jest jednak na pewno sąd rejonowy, który prowadzi księgi wieczyste dla miejscowości, w której jest położona nieruchomość Waszych rodziców. 3. Akt zgonu mamy. 4. Akt małżeństwa rodziców 5. Wasze akty urodzenia 6. Akty małżeństwa wszystkich zamężnych sióstr spośród dzieci (chodzi o zmiany nazwisk) 7 a.. Z dokumentami złożyć wniosek do sądu o stwierdzenie nabycia spadku przez waszą czwórkę lub 7 b. Z dokumentami do notariusza o wydanie notarialnego poświadczenia dziedziczenia (równoważne z postanowieniem sądu o nabyciu spadku) 8. Z dokumentami do urzędu skarbowego (być może nic nie będą chcieli, ale muszą wydać zaświadczenie, że nie ma przeszkod w ujawnieniu praw majątkowych w księdze wieczystej, czyli że nie ma zaległego nie opłaconego a należnego podatku od spadku) 9. Z dokumentami złożyć wniosek (wszyscy naraz - najlepiej) do sądu rejonowego prowadzącego księgę wieczystą dla nieruchomości o wpisanie w księdze wieczystej Was w dziale II (właściciel) jako współwłaścicieli: Ojciec będzie miał zapewne 5/8 nieruchomości ("swoje" pół już wcześniej miał, skoro kiedyś nabył nieruchomość na współwłasność z żoną), a ponadto po żonie odziedziczył 1/4 z 1/2 czyli 1/8. Razem 5/8. I każde z rodzeństwa będzie miało po 1/8 w nieruchomości. Chyba, że nieruchomość była tylko na mamę to wtedy oczywiście każde będzie miało 1/4 z całości. Za wpis własności z dziedziczenia jest bodajże opłata sądowa 150 zł - płatna razem z wnioskiem. Księgi wieczyste zapewne prześlą informację też do geodezji w starostwie powiatowym, ale na wszelki wypadek też można ich samemu powiadomić. | |
| Postepowaie spadkowe - czy trzeba? | |
Postepowaie spadkowe - czy trzeba? Witam Dwa lata temu moi rodzice wykupili mieszkanie, ale w dokumentach iuruje tylko moja mama. Moj ojciec pare miesiecy temu zmarl a mieszkanie jest dla naszej mamy za duze. Chcey je sprzedac. Czy potrzebne jest postepowanie spadkowe? | |
| Spadek będzie mógł poświadczyć notariusz | |
Spadek będzie mógł poświadczyć notariusz Autor: Ireneusz Walencik Spadek będzie mógł poświadczyć notariusz Spadkobiercy uzyskają u notariusza dokument potwierdzający nabycie spadku. Będzie to trwało krócej, a sądom ubędzie pracy Rząd przekazał właśnie do Sejmu projekt zmiany prawa o notariacie, który uprawnia notariuszy do wydawania tzw. aktów poświadczenia dziedziczenia. Spadkobiercy będą mogli wybrać, czy dokument nabycia spadku załatwić w sądzie czy u rejenta. Pod warunkiem wszakże, że o spadek nie ma sporu. Wtedy bowiem jego nabycie będzie mógł stwierdzić wyłącznie sąd. Wszyscy spadkobiercy spotkają się u rejenta, a on spisze najpierw protokół dziedziczenia. Ten dokument będzie podstawą aktu poświadczenia dziedziczenia. Notariusz sporządzi go, jeśli nie ma wątpliwości, ilu jest spadkobierców i jakie są ich udziały w spadku. Podpisany przez wszystkich dziedziczących akt notariusz zarejestruje w systemie informatycznym prowadzonym przez Krajową Radę Notarialną. Dopiero zarejestrowany dokument będzie miał moc prawną. Taka procedura ma zapobiec nadużyciom, np. podwójnym aktom dotyczącym tego samego spadku. - Sprawy, które absolutnie nie wymagają rozstrzygania przez sądy, nie powinny do nich trafiać. Dlatego inicjatywa przekazania notariatowi poświadczania dziedziczenia to dobry kierunek, który już dawno obrały inne państwa europejskie - uważa Lech Borzemski, członek Krajowej Rady Notarialnej. Notariusze zwracają też uwagę, że nowa instytucja może się okazać korzystna, zwłaszcza w sytuacjach dziedziczenia firmy. Postępowanie prowadzące do przejęcia przedsiębiorstwa przez spadkobiercę potrwa nie kilka miesięcy, jak w sądzie, lecz od jednego do dwóch tygodni, co oznacza szybszą normalizację stosunków własnościowych ważną z punktu widzenia firmy, jej pracowników i pozycji na rynku. Notariusze będą mogli również dokonywać otwarcia i ogłoszenia testamentu, sporządzać zaświadczenia dotyczące wykonawcy ostatniej woli. Projekt przekazuje też postępowania spadkowe w sądzie - z pewnymi wyjątkami - referendarzom sądowym. | |
| Sędziowie o lepkich rękach | |
Sędziowie o lepkich rękach Sędziowie o lepkich rękach 11:27 24-07-2002 Łapówki za uniewinnienie lub uchylenie aresztu, usuwanie dokumentów z ksiąg wieczystych, preparowanie testamentów - to niektóre podejrzenia prokuratury wobec sędziów. Sprawy z okresu obejmującego ostatnie półtora roku dotyczą niemal 30 sędziów. Oto niektóre postępowania wymienione w raporcie Ministerstwa Sprawiedliwości, przygotowanym dla sejmowej Komisji Sprawiedliwości, na temat postępowań karnych dotyczących sędziów w ubiegłym i bieżącym roku: - We Wrocławiu tamtejsza prokuratura zebrała materiał dowodowy wskazujący, że sędzia Sądu Rejonowego w Głogowie Małgorzata R. wzięła dwa tysiące marek łapówki w zamian za uniewinnienie oskarżonego o kradzież z włamaniem. Prokuratura wystąpiła do Sądu Dyscyplinarnego o zgodę na pociągnięcie sędzi do odpowiedzialności karnej. Zgody nie uzyskano. "W tej sytuacji brak jest możliwości kontynuowania postępowania" - stwierdza raport. - Wydział przestępczości zorganizowanej poznańskiej prokuratury podejrzewa dwie sędziny Sądu Rejonowego w Poznaniu - Marię W. i Lucynę S. - o "wyszukiwanie nieruchomości przejętych z braku spadkobierców na rzecz Skarbu Państwa, sporządzanie fałszywych testamentów, inicjowanie postępowań spadkowych, uzyskiwanie korzystnych orzeczeń i przejmowanie nieruchomości". Sąd Dyscyplinarny I instancji zgodził się na ściganie kobiet. Te jednak zaskarżyły tę decyzję do sądu II instancji - ten nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. - Sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy Józef Z. jest podejrzewany przez prokuraturę we Wrocławiu o "przyjęcie korzyści majątkowej w gotówce oraz w sprzęcie gospodarstwa domowego łącznej wartości 7,3 tys. zł.". Za tę łapówkę sędzia miał odmówić zgody na aresztowanie podejrzanego w jednej sprawie i uchylić areszt w drugiej. Sąd Dyscyplinarny nie zgodził się na ściganie Z. - postępowanie prokuratorskie nie może być kontynuowane. - W Lublinie prokuratura zebrała dowody, że sędzia Sądu Okręgowego Marek T. wziął w 1994 r. łapówkę i podrobił podpis. W raporcie nie napisano, za co miała być wręczona łapówka. Sąd Dyscyplinarny nie zgodził się na pociągnięcie T. do odpowiedzialności karnej. - Inny lubelski sędzia - Czesław M. z Sądu Rejonowego - jest podejrzewany o "sfałszowanie wyroku i zniszczenie dokumentu". Raport Ministerstwa nie ujawnia szczegółów. Do dziś nie zapadła decyzja Sądu Dyscyplinarnego II instancji - sąd I instancji nie zgodził się na ściganie M. - Sędzia Sądu Apelacyjnego w Łodzi Krzysztof K. jest podejrzewany o nielegalne sprowadzenie z Niemiec samochodu. Sąd Dyscyplinarny I instancji odmówił zgody na ściganie K. - prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję. Ostatecznej decyzji jeszcze nie ma. - Sędzia Sądu Okręgowego w Poznaniu Karol T. jest podejrzewany o usuwanie dokumentów z ksiąg wieczystych. Sąd Dyscyplinarny od października ubiegłego roku nie wydał decyzji, czy zgadza się na ściganie T. "Analizując całokształt okoliczności toczących się postępowań karnych wobec sędziów (...) można stwierdzić, że główną przyczyną przedłużania się postępowań przygotowawczych w tych sprawach jest przebieg postępowań w sądach dyscyplinarnych. Postępowania te trwają stanowczo za długo" - stwierdza w końcowej części raportu szef Prokuratury Krajowej Karol Napierski. Podkreślił, że oczekiwanie na końcową, prawomocną decyzję sądów dyscyplinarnych zmusza często prokuratury do zawieszania postępowań dotyczących sędziów. Najwięcej postępowań karnych w sprawie sędziów dotyczy podejrzeń o popełnienie "przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji", czyli wypadków drogowych. Takich spraw w ciągu ostatnich 18 miesięcy było kilkanaście - w części dotyczyły sędziów, którzy prowadzili samochody pod wpływem alkoholu. nat, pap | |